brak dowodów

Trump obiecuje tańsze paliwo dzięki Putinowi. Czy rosyjski diesel obniży ceny?

Donald Trump zapowiedział dostawy rosyjskiego oleju napędowego i szybki spadek cen paliw. Eksperci wskazują jednak, że porozumienie może nie przynieść oczekiwanych obniżek.

Trump obiecuje tańsze paliwo dzięki Putinowi. Czy rosyjski diesel obniży ceny?
fot. Getty Images, Unsplash, Sprawdzam To

Przedłużający się konflikt USA z Iranem i wysokie ceny ropy zwiększają koszty transportu oraz produkcji żywności. Jak wskazuje agencja Associated Press, podwyżki mogą być szczególnie odczuwalne w cenach mięsa i warzyw. Ich produkcja i regularne dostawy wymagają znacznych ilości oleju napędowego.

Rosnące koszty życia są również problemem politycznym dla Donalda Trumpa przed listopadowymi wyborami do Kongresu. Według opublikowanego niedawno sondażu AP-NORC oceny jego polityki gospodarczej osiągnęły rekordowo niski poziom.

W tej sytuacji Trump ogłosił porozumienie z Władimirem Putinem dotyczące dostaw rosyjskiego oleju napędowego. To istotna zmiana w dotychczasowej polityce USA, które w 2022 r., po rozpoczęciu pełnoskalowej rosyjskiej inwazji na Ukrainę, zakazały importu rosyjskiej ropy i produktów naftowych. 

Ile paliwa Rosja ma dostarczyć?

W opublikowanym na Truth Social wpisie Trump określił rozmowę z Putinem jako „bardzo udaną”

Jak przekazał, Rosja ma niezwłocznie dostarczyć ponad 300 tys. ton oleju napędowego, kolejne 500 tys. ton w listopadzie, a następnie milion ton. Później mają trafić na rynek dodatkowe 3 mln ton – termin tych dostaw będzie zależał od stanu rosyjskich rafinerii

Trump zapowiedział szybki i znaczący spadek cen oleju napędowego w USA oraz na świecie

Podkreślił, że obniżenie kosztów paliwa, zwłaszcza dla rolników, hodowców i kierowców ciężarówek, jest jego priorytetem.  

Czy rosyjskie dostawy wpłyną na ceny paliw

Eksperci ds. energetyki mają wątpliwości czy dostawy rosyjskiego oleju napędowego znacząco obniżą jego ceny w USA i na świecie. Wskazują, że na porozumieniu może skorzystać przede wszystkim Rosja.

„To trochę jak przesuwanie leżaków na Titanicu” – powiedział Michael Lynch z Energy Policy Research Foundation, niezależnego ośrodka badawczego zajmującego się energetyką.

„Jeśli będziemy sprowadzać olej napędowy z Rosji, oznacza to, że ich dotychczasowi klienci nie będą go już mogli kupić i będą musieli udać się gdzie indziej, a to sprawi, że ceny pozostaną na obecnym poziomie” – wyjaśnił Lynch. 

Jego zdaniem przekierowanie rosyjskiego paliwa do USA nie musi zwiększyć jego dostępności na światowym rynku. Dotychczasowi odbiorcy będą bowiem musieli szukać innych dostawców.

Podobnie ocenia sytuację Clayton Seigle, ekspert ds. energetyki z Center for Strategic and International Studies (CSIS). Według niego porozumienie prawdopodobnie nie wpłynie znacząco na ceny oleju napędowego w USA, może natomiast przynieść korzyści Rosji.

Seigle zwraca uwagę, że Rosja chce sprzedać zapasy letniego oleju napędowego przed nadejściem zimy, kiedy wzrasta zapotrzebowanie na paliwo przystosowane do niższych temperatur.

Czy Rosja zrealizuje zapowiedziane dostawy?

Według „The Telegraph” pierwsza zapowiedziana partia 300 tys. ton oleju napędowego odpowiada około 2,2 mln baryłek. To niewiele więcej niż połowa dziennego zapotrzebowania USA na paliwa destylacyjne, do których zalicza się m.in. olej napędowy. Skala dostawy ogranicza więc jej potencjalny wpływ na ceny.

„To wygląda na klasyczne zagranie Putina – puste obietnice mające na celu pogłębienie podziałów w sojuszu transatlantyckim” – ocenił w rozmowie z „The New York Times” Edward Fishman z Council on Foreign Relations.

Porozumienie skrytykował również prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski.

„Prezenty dla Putina nie przyniosą pokoju ani żadnych korzyści cywilizowanemu światu” – napisał w mediach społecznościowych.

Zełenski określił umożliwienie Rosji sprzedaży produktów naftowych jako „inwestycję w wojnę, którą trzeba zakończyć, a nie przedłużać”. Podkreślił też potrzebę „rzeczywistej deeskalacji z Rosją na zasadzie wzajemności”.

WERDYKT: Zapowiedziane dostawy nie oznaczają jeszcze spadku cen. Eksperci wskazują na ograniczoną skalę pierwszej partii, czas potrzebny na transport oraz niepewność dotyczącą możliwości produkcyjnych Rosji. Na razie nie ma podstaw, by uznać obietnicę Trumpa dotyczącą szybkich i znaczących obniżek za potwierdzoną. 

Źródła

  1. Sprawdzamto.pl

  2. AP.news

  3. Business Insider

  4. TVP.Info

Nasi autorzy