Białoruskie służby testują reakcję Łotyszy na granicy

Było ich trzech. Mieli broń, prowadzili w stronę Łotwy grupę migrantów i grozili żołnierzom. Jeszcze tego samego wieczoru ktoś wszedł na łotewskie terytorium, uszkodził monitoring i zabrał dwie kamery. Wiceszef straży granicznej mówi o białoruskich służbach i możliwym udziale KGB.

Białoruskie służby testują reakcję Łotyszy na granicy
Prezydent Łotwy Edgars Rinkevics rozmawia z mediami podczas wizyty na granicy łotewsko-białoruskiej w pobliżu Piedruji (fot. PAP/EPA Valda Kalnina)

Obca broń przy łotewskiej granicy

Łotwa odnotowała w poniedziałek dwa zdarzenia. Wieczorem łotewscy żołnierze zauważyli grupę co najmniej 20 migrantów prowadzoną od strony Białorusi. Towarzyszyło jej trzech ludzi w maskach. Według łotewskiej armii mieli broń, grozili żołnierzom i poganiali migrantów w stronę granicy. Wojsko zatrzymało grupę. Nie podano, jaką bronią dysponowali eskortujący.

Po kilku godzinach ludzie w maskach byli też po łotewskiej stronie. Uszkodzili szafę elektryczną przy systemie monitoringu i zabrali dwie kamery. Zdążyli wrócić na Białoruś, zanim przyjechał patrol. Nie wiadomo, czy oba zdarzenia przeprowadziły te same osoby. Nikogo nie zatrzymano.

Łotewscy pogranicznicy, Lidumnieki (fot. PAP/EPA/VALDA KALNINA)
Łotewscy pogranicznicy, Lidumnieki (fot. PAP/EPA/VALDA KALNINA)

Jedna szafa, kilka kamer

Następnego dnia straż graniczna poinformowała o dwóch kolejnych uszkodzonych szafach elektrycznych. Znajdują się w nich urządzenia służące m.in. do przesyłania danych. Awaria jednej może odciąć obraz z kilku kamer.

Janis Dombrava opisywał, że sprawcy działają bardzo szybko. Na zniszczenie urządzeń i powrót na Białoruś potrzebują około minuty. Patrol nie może być od razu w każdym takim miejscu.

Janis Dombrava  (fot. PAP/EPA/VALDA KALNINA)
Janis Dombrava (fot. PAP/EPA/VALDA KALNINA)

Nie oznacza to, że uszkodzony odcinek zostaje bez nadzoru. Straż graniczna wysyła tam ludzi i korzysta z pozostałych kamer. Ruskulis przyznał jednak, że kiedy projektowano system, podobnych ataków nie brano pod uwagę. 

Infrastruktura została zaprojektowana w czasie, gdy takiego zagrożenia hybrydowego jeszcze nie było – przyznał gen. Ivars Ruskulis, zastępca szefa łotewskiej straży granicznej.

Ruskulis wskazuje na KGB

Podczas posiedzenia komisji Sejmu gen. Ivars Ruskulis mówił już o udziale białoruskich służb. Zastępca szefa łotewskiej straży granicznej nie wykluczył, że w organizowanie przekroczeń zaangażowane jest również KGB. Według generała od strony białoruskiej śledzona jest reakcja Łotyszy. Ile czasu potrzebuje patrol, którędy jedzie i gdzie monitoring ma słabsze miejsca. Przy kolejnej próbie sposób działania jest już inny.

gen. Ivars Ruskulis, zastępca szefa łotewskiej straży granicznej (fot. Łotewska straż graniczna)
gen. Ivars Ruskulis, zastępca szefa łotewskiej straży granicznej (fot. Łotewska straż graniczna)

Ruskulis wskazał na Białoruś i Rosję jako organizatorów prowokacji. Ostrzegł przy tym przed użyciem broni w kierunku sąsiedniego państwa. Jego zdaniem właśnie na taką reakcję może czekać druga strona. Podobnie mówi minister Janis Dombrava. Ludzie niszczący sprzęt nie wyglądają, jego zdaniem, na migrantów. Minister wiąże ich z Białorusią lub Rosją i podejrzewa współpracę z tamtejszymi służbami.

Nikogo dotąd nie ujęto, więc nieznane są nazwiska ani narodowość sprawców. Łotewskie oskarżenia nie opierają się jednak tylko na tym, co wydarzyło się w poniedziałek.

Białoruscy mundurowi już prowadzili migrantów

W styczniu łotewskie siły zbrojne opublikowały materiały dotyczące wcześniejszych prób przekraczania granicy. Według armii potwierdzają one udział białoruskich struktur mundurowych i wojskowych. Na zdjęciach zabezpieczonych w telefonach migrantów znajdowali się białoruscy funkcjonariusze. Łotysze odnotowali też przewożenie ludzi pojazdami wojskowymi i dostarczanie ich do miejsc, z których później ruszali w stronę granicy.

Przy jednym z zatrzymanych znaleziono dokumenty oraz sprzęt łączności należący do żołnierza batalionu rozpoznawczego 19. Gwardyjskiej Brygady Zmechanizowanej z obwodu witebskiego. Armia informowała również o wykorzystywaniu migrantów do zdobywania informacji oraz o zakłóceniach łączności i nawigacji prowadzonych od strony Białorusi. Do tego dochodzą dwa tunele odkryte w tym roku przy granicy. Służyły do przerzucania ludzi z Białorusi na Łotwę.

Nie mówimy więc tylko o grupach, które trafiają pod ogrodzenie i próbują znaleźć przejście. Ktoś dowozi ludzi, prowadzi ich przez teren przygraniczny, obserwuje patrole i przygotowuje kolejne sposoby wejścia na łotewską ziemię.

Granica NATO pod presją

O rosyjskim zainteresowaniu łotewskimi obiektami wojskowymi pisaliśmy niedawno w Sprawdzamto. Łotewskie służby zatrzymały dwoje obywateli podejrzanych o pracę dla GRU. Jedna z tych osób miała fotografować z małego samolotu bazę NATO w Adazi, gdzie znajduje się również kontyngent polskich żołnierzy.

Łotewski parlament w Rydze (fot. PAP/DPA)
Łotewski parlament w Rydze (fot. PAP/DPA)

W dniu incydentu łotewskie służby powstrzymały 59 prób nielegalnego przekroczenia granicy. Od początku roku odnotowały ich 11 925. Jedna osoba może podejmować taką próbę więcej niż raz. Rząd przedłużył do końca grudnia operację „Vilkatis”. Straż graniczną wspierają w niej policja i wojsko. Wykorzystywane są także drony. Od rozpoczęcia operacji w sierpniu powstrzymano ponad 1400 osób, a w związku z organizowaniem przerzutu ludzi wszczęto 155 postępowań karnych.

Łotewskie władze nazywają wykorzystywanie migrantów przez Białoruś zagrożeniem hybrydowym. Ostatnia seria wydarzeń pokazuje, jak rozwija się ta operacja. Uzbrojeni ludzie grożą już żołnierzom, wchodzą na terytorium Łotwy i uderzają w urządzenia chroniące zewnętrzną granicę NATO. Nie ustalono jeszcze, kim byli trzej mężczyźni w maskach. Łotysze mają jednak wcześniejsze dowody udziału białoruskich mundurowych w kierowaniu migrantów na granicę. Teraz widzą również, że ktoś sprawdza czas reakcji patroli i metodycznie szuka luk w monitoringu.

Cytaty ze źródeł łotewskojęzycznych w tłumaczeniu własnym.

Źródła

  1. Łotewskie Narodowe Siły Zbrojne

  2. Państwowa Straż Graniczna Łotwy

  3. rząd Łotwy

  4. LSM / Latvijas Radio

  5. wypowiedzi gen. Ivarsa Rusku­lisa i ministra Jānisa Dombravy

Nasi autorzy