Niemcy ostrzegają przed kolejnymi zamachami
12 października 2026 r. w Berlinie odbyło się sympozjum Federalnego Urzędu Ochrony Konstytucji (BfV), niemieckiej służby odpowiedzialnej m.in. za kontrwywiad. Szef niemieckiego kontrwywiadu Sinan Selen ostrzegł przed kolejnymi rosyjskimi atakami.
Mówił m.in. o sabotażu, szpiegostwie i działaniach wymierzonych w konkretne osoby. Obecny na konferencji minister spraw wewnętrznych Alexander Dobrindt nazwał to „wojną cieni” Wymienił sabotaż, szpiegostwo, dezinformację i cyberataki. Ostrzegł również przed współpracą zagranicznych służb ze środowiskami przestępczymi.
Wojna cieni, której dziś jesteśmy świadkami, ma cel wykraczający daleko poza wszystko, co widzieliśmy podczas zimnej wojny. Jej wyraźnym celem jest destabilizowanie nas, fundamentalne destabilizowanie naszego państwa – mówił Alexander Dobrindt, minister spraw wewnętrznych Niemiec.
Minister zapowiedział zwiększenie możliwości niemieckich służb, w tym uprawnień niemieckiego kontrwywiadu. Ostrzeżenie dotyczy również firm dostarczających uzbrojenie Ukrainie. Zagrożone mogą być nie tylko ich zakłady i transporty, ale także członkowie kierownictwa.
Ładunek wybuchowy pod samochodem
Polska Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego prowadzi śledztwo dotyczące próby zabójstwa przedstawiciela ukraińskiego przemysłu zbrojeniowego. 5 sierpnia ABW zatrzymała w Warszawie 63-letniego Ukraińca, Serhija P. Śledczy podejrzewają go o próbę zabójstwa przedstawiciela ukraińskiej zbrojeniówki w Irpieniu pod Kijowem. Mężczyzna miał podłożyć bombę pod jego samochodem i zdetonować ją za pomocą telefonu. Ładunek nie wybuchł. Serhij P. uciekł do Polski, gdzie zatrzymali go funkcjonariusze ABW.
Według zgromadzonych materiałów mężczyzna miał działać na zlecenie rosyjskich służb specjalnych. Po nieudanym zamachu zbiegł do Polski. Działania ABW doprowadziły do jego zatrzymania i uniemożliwiły mu dalszą ucieczkę – poinformowała Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego w komunikacie z 20 sierpnia 2026 r.
6 sierpnia prokurator przedstawił Serhijowi P. zarzut usiłowania zabójstwa z użyciem materiałów wybuchowych posiadanych bez zezwolenia. Następnego dnia warszawski sąd zastosował wobec niego trzymiesięczny areszt.
ABW nie podała nazwiska niedoszłej ofiary ani firmy, w której pracowała. Śledztwo prowadzi wspólnie z Ukraińcami.
Rosyjskie zlecenia. Pięciu oskarżonych w USA
15 września amerykańska prokuratura postawiła zarzuty pięciu osobom podejrzanym o pracę dla rosyjskiego wywiadu. Miały organizować zabójstwa przeciwników Kremla, śledzić wybrane osoby i przygotowywać ataki na infrastrukturę państw wspierających Ukrainę.
Wśród oskarżonych są: były pułkownik rosyjskich służb Jurij Chramiejew, jego syn Kiriłł, związany z FSB, oraz Kubańczyk Oemis Romagoza Durruthy. Według śledczych grupa od 2024 r. werbowała ludzi do wykonywania płatnych zleceń, w tym podpaleń i zabójstw.
Naszym zadaniem jest powstrzymywanie przeciwników Ameryki przed stosowaniem przemocy i terroru na amerykańskiej ziemi – powiedział Todd Blanche, prokurator generalny Stanów Zjednoczonych, w komunikacie Departamentu Sprawiedliwości z 15 września.
Rosjanie szukali wykonawców także w USA. Za pieniądze mieli oni śledzić wybrane osoby, ustalać ich adresy i pomagać w przygotowaniu zabójstw. Kubańczyk Oemis Romagoza Durruthy miał z kolei uczestniczyć w organizowaniu ataków w Pradze w czerwcu 2024 r. i na Litwie trzy miesiące później. Tak twierdzi amerykańska prokuratura. O winie oskarżonych rozstrzygnie sąd.
Podpalenia w Polsce i na Litwie
Warszawa i Radom, maj 2024 r. W obu miastach ktoś podpala składy materiałów budowlanych. ABW ustaliła, że za pożarami stał Kolumbijczyk opłacany przez człowieka powiązanego z rosyjskimi służbami. Sprawcy nagrywali swoje działania. Filmy pokazano później w rosyjskojęzycznych mediach jako rzekome ataki na obiekty NATO.
Polscy śledczy trafili na powiązania z podobnymi sprawami w Czechach, na Litwie i w Rumunii. Na Litwie celem była fabryka produkująca materiały dla ukraińskiego wojska. Podpalacze podeszli do niej dwukrotnie. Najpierw wycofali się przez przypadkowych przechodniów. Za drugim razem wzniecili pożar, ale fabryka nie poniosła szkód. Eurojust, unijna agencja wspierająca prokuratury w międzynarodowych śledztwach, wskazała na wspólnych organizatorów tych działań.
NATO ostrzegało przed zamachami na prezesów
O próbach zabójstw szefów dużych firm mówił już w czerwcu 2025 r. sekretarz generalny NATO Mark Rutte. Odpowiadał wówczas w Brukseli na pytania o zagrożenia hybrydowe. Obok zamachów wymienił cyberataki i zakłócanie lotów pasażerskich.
Kiedy mówimy o działaniach hybrydowych, musimy pamiętać, że pojęcie to obejmuje zarówno próby zamachów na prezesów dużych firm, jak i zakłócanie lotów cywilnych samolotów w przestrzeni NATO czy cyberataki – mówił Mark Rutte, sekretarz generalny NATO.
Rutte przywołał też sprawę Siergieja Skripala, byłego oficera rosyjskiego wywiadu otrutego w Wielkiej Brytanii w 2018 r. Przekonywał, że samo wykrywanie podobnych operacji nie wystarczy. NATO musi umieć im zapobiegać.
Kiedy rozmawiamy o zagrożeniach hybrydowych, musimy pamiętać, że pod tym pojęciem kryje się czasem próba zamachu na prezesa dużej firmy, czasem zakłócanie lotów samolotów pasażerskich w przestrzeni powietrznej NATO, a czasem cyberataki – mówił Mark Rutte.
Rutte przypomniał również próbę otrucia byłego rosyjskiego oficera wywiadu Siergieja Skripala w Wielkiej Brytanii w marcu 2018 r. Rutte domagał się od NATO konkretnych działań, które pozwolą zapobiegać kolejnym zamachom.
Rosyjskim sabotażem zajął się też we wrześniu amerykański Institute for the Study of War (ISW). W raporcie opisano m.in. podpalenia i próby zabójstw. Zlecenia trafiają do ludzi werbowanych przez internet, a rosyjscy oficerowie pozostają w cieniu. Zatrzymany podpalacz może więc niewiele powiedzieć o tym, kto mu zapłacił.
Czy podobne zagrożenie dotyczy polskich firm zbrojeniowych?
ABW nie podała dotąd informacji o planowanych zamachach na ich szefów. Nie znamy również liczby europejskich menedżerów, którym przydzielono dodatkową ochronę.