Zatrzymanie niedaleko polskiej granicy
W czwartek, 22 października, funkcjonariusze Federalnego Urzędu Kryminalnego (BKA) zatrzymali Vadyma Y. w Brandenburgii. Do akcji doszło w powiecie Oder-Spree, przy granicy z Polską. „Bild” podaje, że mężczyzna wpadł w ręce policji w Eisenhüttenstadt, mieście położonym niedaleko Frankfurtu nad Odrą.
Prokuratura federalna w Karlsruhe zarzuca mu działalność na rzecz obcego wywiadu. Według prokuratury Ukrainiec najpóźniej w lipcu 2025 r. rozpoczął współpracę z rosyjskim wywiadem. Nie wiadomo, czy chodziło o FSB, wojskowe GRU czy inną służbę. Niemieccy śledczy nie wskazali żadnej z nich.
Podejrzany jest silnie podejrzewany o działalność na rzecz służby wywiadowczej obcego mocarstwa – poinformowała niemiecka prokuratura, którą cytuje Reuters.
Z Rosjanami miał się kontaktować przez pośrednika. Kim był ten człowiek? Tego prokuratura nie zdradza. Nie wiadomo też, w jaki sposób odbierał informacje od Vadyma Y.
Informacje z fabryk zbrojeniowych
Rosjan interesowały między innymi pojazdy opancerzone, amunicja i materiały wybuchowe. Vadym Y. miał też szukać informacji o żołnierzach i obiektach wojskowych na wschodniej flance NATO. Nie wszystko musiał zdobywać w tajemnicy. Część danych była dostępna w internecie, a o pozostałe miał wypytywać ludzi z europejskich firm zbrojeniowych.
Niemieccy śledczy użyli słowa abschöpfen. Chodzi o wyciąganie informacji od rozmówców, którzy niekoniecznie wiedzą, po co ktoś ich o nie pyta. Prokuratura nie podała nazw firm ani liczby osób, z którymi rozmawiał Vadym Y.
Niemiecka brygada na Litwie
SprawdzamTo.pl uzyskał nieoficjalne potwierdzenie w litewskim kontrwywiadzie, że Ukrainiec interesował się również 45. brygadą pancerną Bundeswehry. Niemcy tworzą tę jednostkę na potrzeby stałej obecności wojskowej na Litwie. Pełną gotowość bojową powinna osiągnąć w 2027 r. Berlin zdecydował się na taki krok po raz pierwszy. Dotąd nie wysyłał całej brygady bojowej na stałe do innego państwa. Niemieccy żołnierze mają pomóc Litwinom w obronie kraju, gdyby zaatakowała go Rosja.
Czego Vadym Y. chciał się dowiedzieć o brygadzie? Tego na razie nie wiadomo. Niemiecka prokuratura nie wymieniła tej jednostki w komunikacie dotyczącym zatrzymania.
Merz nie był zaskoczony
Friedrich Merz przebywał w czwartek w Czarnogórze. Tam dziennikarze zapytali go o zatrzymanie Ukraińca. Kanclerz przyznał, że podobnych spraw można się spodziewać.
Niemcy są celem intensywnej działalności szpiegowskiej. Dlatego ujawnienie dzisiaj tej sprawy jest sukcesem – powiedział Merz.
Nie łudźmy się jednak: działalność rosyjskich służb wywiadowczych w Niemczech utrzymuje się na niezmiennie wysokim poziomie.
To niejedyna sprawa szpiegowska, którą w ostatnich miesiącach zajmowali się niemieccy śledczy. We wrześniu prokuratura poinformowała o oskarżeniu Ilony W., posiadającej obywatelstwo niemieckie i ukraińskie. Kobieta miała przekazywać rosyjskiemu wywiadowi informacje dotyczące niemieckiej obronności. Korzystała między innymi ze znajomości w środowisku byłych pracowników ministerstwa obrony. Nie ma informacji, by znała Vadyma Y. lub współpracowała z nim.
Co ustalą śledczy?
Sprawa Vadyma Y. trafiła do niemieckiej prokuratury po ustaleniach Federalnego Urzędu Ochrony Konstytucji (BfV), czyli cywilnego kontrwywiadu. Dalsze dochodzenie prowadzi BKA. Na 23 października zaplanowano doprowadzenie podejrzanego przed sędziego Federalnego Trybunału Sprawiedliwości. To on zdecyduje o zastosowaniu tymczasowego aresztowania.
Redakcja SprawdzamTo.pl poprosiła o komentarz rosyjską ambasadę w Berlinie. Placówka nie odpowiedziała przed publikacją tego materiału.