Ministerstwo Spraw Zagranicznych przyznało w tym roku polskim fundacjom łącznie 14 682 273,74 zł na projekty realizowane w Ukrainie i na rzecz jej mieszkańców. Pieniądze pochodzą z konkursu „Polska pomoc rozwojowa”.
Część środków zostanie przeznaczona na turnusy rehabilitacyjne oraz opiekę psychologiczną i psychiatryczną dla ukraińskich weteranów wojennych i ich rodzin. Jak informuje MSZ, wsparcie obejmuje również żołnierzy z poważnymi niepełnosprawnościami, a także ich partnerki i dzieci. Ma pomóc rodzinom w ponownej integracji społecznej, odbudowaniu relacji i codziennym funkcjonowaniu po doświadczeniach wojennych.
Pozostałe projekty dotyczą innych form pomocy, m.in. rehabilitacji dzieci i młodzieży z niepełnosprawnościami, które ucierpiały wskutek wojny. Kwota 14,6 mln zł obejmuje zatem wszystkie projekty dla Ukrainy, a nie wyłącznie wsparcie weteranów.
Mimo to przedstawiciele Konfederacji skrytykowali decyzję resortu. W obszernym wpisie w mediach społecznościowych zarzucili Radosławowi Sikorskiemu, że „stawia wyżej interesy Ukraińców niż Polaków” oraz „wyręcza obowiązki innego państwa wobec ich obywateli”.
Jak wyglądają fakty
Ukraina w tym roku budżetowym przeznaczyła na bezpośrednie wsparcie swoich weteranów rekordową kwotę 18,9 mld hrywien (UAH), co stanowi równowartość około 436 mln dolarów i pochłonęło blisko 4 proc. całego budżetu państwa przeznaczonego na sferę socjalną. Nie ma więc mowy o „wyręczaniu w obowiązkach innego państwa wobec ich obywateli”. Jednorazowa kwota z konkursu to zaledwie 0,85 proc. tego, co przeznacza Ukraina rocznie.
Polska przeznacza rocznie na wsparcie swoich weteranów wojennych oraz weteranów misji zagranicznych oraz kombatantów kilkaset milionów złotych. Wydatki te są stale wpisane w budżet państwa i realizowane przez wiele instytucji: od Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych (UdSKiOR), przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych aż do Ministerstwa Obrony Narodowej. Za kwotę dodatku kombatanckiego odpowiada odpowiednia ustawa. Rocznie to kilkaset milionów (od 400 do nawet 600 mln) złotych. (Liczymy budżet UdSKiOR, świadczenia emerytalno-rentowe i dodatki, dodatki: kombatancki oraz dodatek dla weterana poszkodowanego, programy resortowe i Centra Weterana, osobno Centrum Weterana Działań Poza Granicami Państwa, dofinansowanie leczenia, turnusów rehabilitacyjnych i wsparcia psychologicznego dla żołnierzy Wojska Polskiego). Nie ma mowy więc o „stawianiu wyżej interesów Ukraińców niż Polaków.
Ponadto kwota 14,6 mln, która tak oburzyła posłów konfederacji, jest kwotą jednorazową. Pieniądze pochodzą z konkursu MSZ „Polska pomoc rozwojowa”
Celem konkursu było wyłonienie najlepszych ofert z propozycjami zadań publicznych (projektów), obejmujących realizację działań rozwojowych na rzecz wielu krajów, w tym Ukrainy, Mołdawii, Palestyny, Libanu, Kenii, a nawet Tanzanii. W całym konkursie resort sfinansował 23 organizacje. Pełną listę znajdziecie tutaj.
Dlaczego polskie fundacje wspierają ukraińskich weteranów?
Przedstawiciele Fundacji HumanDoc, która otrzymała dofinansowanie z MSZ, przekonują, że pomoc ukraińskim weteranom leży również w interesie Polski. Ich zdaniem odpowiednio wczesne wsparcie psychologiczne i rehabilitacyjne może ograniczyć długofalowe skutki wojny, także w wymiarze społecznym.
„Przy skali, z którą będzie mierzyć się Ukraina, niezaopiekowani weterani mogą stać się poważnym problemem społecznym. Ze względu na nasze sąsiedztwo będzie to w pewnym stopniu dotyczyć również nas” – zwraca uwagę Dominika Springer z Fundacji HumanDoc (oba cytaty za Kanałem Zero).
„Bycie weteranem nie oznacza z góry PTSD, problemów psychicznych, alkoholizmu czy uzależnień. Tego absolutnie nie możemy zakładać. Ale konsekwencją udziału w działaniach wojennych mogą być trauma czy stres pourazowy. To, czy przerodzą się one w dalsze problemy, zależy między innymi od tego, czy człowiek zostanie odpowiednio zaopiekowany” – stwierdził Stanisław Brudnoch, dyrektor wykonawczy Fundacji HumanDoc.
Co pominięto w przekazie Konfederacji?
W swoim wpisie Konfederacja zestawia pomoc dla ukraińskich weteranów z potrzebami polskich obywateli, sugerując, że rząd przedkłada interesy Ukraińców nad interesy Polaków. Nie uwzględnia jednak kilku istotnych faktów.
Po pierwsze, kwota 14,68 mln zł obejmuje różne projekty realizowane na rzecz Ukrainy, a nie wyłącznie pomoc dla weteranów. Po drugie, Ukraina również finansuje wsparcie swoich weteranów, a Polska prowadzi własne programy pomocy kombatantom, weteranom misji zagranicznych i żołnierzom poszkodowanym podczas służby.
Ponadto pieniądze pochodzą z konkursu „Polska pomoc rozwojowa 2026”, w ramach którego finansowane są projekty także w innych państwach, m.in. Mołdawii, Palestynie, Libanie, Kenii i Tanzanii. Nie jest to odrębny, stały program finansowania ukraińskich weteranów.
Przeczytajcie też: Zajączkowska-Hernik znów straszy. Tym razem ukraińskimi celnikami