Egzekucję Nidala Malika Hasana zaplanowano na 3 grudnia 2026 r. o godz. 13 czasu lokalnego w bazie Fort Hood w Teksasie. Wyrok śmierci ma wykonać pluton egzekucyjny. Miejsce i godzina nawiązują do zamachu z 5 listopada 2009 r., kiedy Hasan, major i psychiatra wojskowy, otworzył ogień w ośrodku Soldier Readiness Processing Center. Zabił 13 osób, a 32 ranił.
„Ludzie będą mogli to obejrzeć”
Kontrowersje wzbudziła jednak nie sama data egzekucji, lecz zapowiedź jej publicznej transmisji. 7 października szef Pentagonu Pete Hegseth powiedział w wywiadzie dla Real America's Voice, że „ludzie będą mogli to obejrzeć”. Następnego dnia Pentagon zapowiedział transmisję na żywo.
Nie jest jednak pewne, czy do niej dojdzie. 9 października wiceprezydent JD Vance przyznał, że nie wie, czy egzekucja będzie transmitowana. Dzień później prezydent Donald Trump zapowiedział, że sam podejmie decyzję w tej sprawie.
Wcześniej, 5 października, rzecznik Pentagonu Sean Parnell informował jedynie o rekomendacji Hegsetha dotyczącej wykonania wyroku przez pluton egzekucyjny. Nie wspominał wówczas o transmisji.
Wypowiedzi Trumpa również nie pozwalają jednoznacznie ustalić, czy zatwierdził pomysł publicznego pokazywania egzekucji. Prezydent mówił zarówno, że „absolutnie” zaakceptował plan, jak i że „nie brał udziału w tej decyzji”, choć ją „rozumie”.
Zatwierdzenie wykonania wyroku śmierci nie jest jednak równoznaczne ze zgodą na jego transmisję. Na razie publiczne pokazanie egzekucji pozostaje zapowiedzią, a nie ostatecznie potwierdzoną decyzją.
Kim jest Nidal Hasan i za co skazano go na śmierć?
56-letni Nidal Malik Hasan był psychiatrą wojskowym w stopniu majora. 5 listopada 2009 r. otworzył ogień w ośrodku Soldier Readiness Processing Center w bazie Fort Hood w Teksasie. Zabił 13 osób, a 32 ranił.
W 2013 r. stanął przed sądem wojskowym, oskarżony o 13 zabójstw z premedytacją i 32 usiłowania zabójstwa. Podczas procesu próbował argumentować, że działał w obronie przywódców talibskich w Afganistanie, których mogli zaatakować amerykańscy żołnierze. Sędzia wojskowa Tara Osborn nie dopuściła jednak takiej linii obrony.
Hasan reprezentował się przed sądem samodzielnie. Nie powołał świadków, nie przedstawił dowodów na swoją obronę i zrezygnował z wygłoszenia mowy końcowej. Przydzieleni mu wojskowi prawnicy obawiali się, że celowo dąży do skazania na śmierć, aby zostać uznanym za męczennika.
23 sierpnia 2013 r. panel 13 oficerów uznał Hasana za winnego. Karę śmierci wymierzono mu 28 sierpnia, po odrębnym etapie postępowania.
Podczas interwencji w dniu zamachu Hasan został postrzelony przez funkcjonariuszy policji. W wyniku uszkodzenia kręgosłupa doznał trwałego paraliżu dolnej części ciała.
Hasan, Amerykanin palestyńskiego pochodzenia, został osądzony na podstawie Jednolitego Kodeksu Sprawiedliwości Wojskowej (UCMJ), regulującego odpowiedzialność karną osób podlegających jurysdykcji wojskowej. Jak zwraca uwagę Al-Dżazira, nie został skazany za terroryzm, lecz za zabójstwa i usiłowania zabójstwa.
31 marca 2025 r. Sąd Najwyższy USA odmówił rozpoznania jego skargi dotyczącej przebiegu procesu. Nie oznaczało to jednak, że sąd merytorycznie potwierdził prawidłowość całego postępowania. Odmowa zakończyła ten etap kontroli sądowej.
2 października 2026 r. prezydent Donald Trump zatwierdził wykonanie wyroku śmierci na Hasanie.
Czy prawo pozwala transmitować egzekucję?
W USA wyrok śmierci w wojsku wymaga zgody prezydenta. Samą egzekucję reguluje przepis wojskowy Army Regulation 190-55. Zawiera on m.in. „zakaz obecności osób poniżej 18 lat” (pkt 2-5) i listę dozwolonych świadków. Nie wspomina nic o transmisjach. Według stacji CNN i portalu Snopes armia ma teraz dwa wyjścia: może po prostu dopisać transmisję do regulaminu albo uznać ją za „wyjątek od reguły” (wojsko ma prawo do ustępstw, o ile nie łamią one ważniejszych ustaw, na przykład ustawy zakazującej szerzenia w przestrzeni publicznej treści drastycznych).
Cytowani przez Snopes eksperci podkreślają, że nie można dziś kategorycznie stwierdzić, że plan Hegsetha jest „nielegalny”. To prawna nowość, nigdy wcześniej nietestowana.
Są też argumenty przeciwko egzekucji. Prawnicy Hasana mogą złożyć specjalny wniosek (tzw. habeas corpus), twierdząc, że publiczne pokazywanie śmierci w sieci to „kara okrutna i nietypowa”, czego zabrania amerykańska konstytucja (Ósma Poprawka), a także wojskowy kodeks karny. Według stanu na 11 października 2026 r. jeszcze tego nie zrobili. Jeśli skarga wpłynie, sędziowie mogą ją przyjąć lub odrzucić. W tym drugim przypadku egzekucja może zostać odłożona nawet o kilka lat.
Ponadto krytycy zwracają uwagę na kilka osobnych niebezpieczeństw „egzekucji na żywo”. Eksperci wskazują na kilka zagrożeń związanych z ewentualną transmisją egzekucji. Jednym z nich jest możliwość obejrzenia nagrania przez dzieci i nastolatków. Nawet zastosowanie ograniczeń wiekowych nie gwarantowałoby, że materiał nie trafi do nieletnich.
Krytycy zwracają również uwagę na konsekwencje wizerunkowe dla Stanów Zjednoczonych. Część komentatorów porównuje publiczne pokazywanie egzekucji do praktyk stosowanych przez reżimy autorytarne. Wskazują też na brak przekonujących dowodów, że transmitowanie kary śmierci skutecznie odstrasza potencjalnych sprawców przestępstw.
Analityk ds. bezpieczeństwa narodowego i terroryzmu Peter Bergen ocenił w CNN, że transmisja mogłaby wzmacniać sposób, w jaki Hasan przedstawia samego siebie – jako „religijnego wojownika” i „męczennika za sprawę”. Zdaniem Bergena nagranie mogłoby zostać wykorzystane przez organizacje terrorystyczne do celów propagandowych.
Przed takim ryzykiem ostrzegł również konserwatywny komentator Erick Erickson, który mimo poparcia dla kary śmierci sprzeciwił się możliwości uczynienia z Hasana „męczennika”.
Za ostatnią w pełni publiczną egzekucję w USA uznaje się powieszenie skazanego za gwałt i zabójstwo Rainey Bethea 14 sierpnia 1936 r. w Kentucky. Relacje z tego zdarzenia podają różne liczby widzów: od ok. 10 do 20 tys. Zdarzenie potępiono w mediach, prasa nazwała je „karnawałem sadyzmu”. Dlatego w następnych latach przeniesiono egzekucje za zamknięte drzwi, a ich świadkami stały się wąskiej grupy. Ostatnia egzekucja wojskowa wydarzyła się 13 kwietnia 1961 r. (powieszenie szeregowego Johna Bennetta w Fort Leavenworth). Ostatnim rozstrzelanym żołnierzem był Eddie Slovik w 1945 r. we Francji. Hasan byłby więc pierwszym straconym przez wojsko od 65 lat i pierwszym rozstrzelanym od 81 lat.
Wnioski
– Pewne są: data egzekucji, jej miejsce oraz zgoda prezydenta na jej wykonanie.
– Transmisja „na żywo” jest tylko zapowiedzią Pentagonu, a nie podjętą i ostateczną decyzją.
– Prawo nie zabrania transmisji, ale istnieją przepisy dotyczące pokazywania drastycznych treści (ósma poprawka Konstytucji USA).
Przeczytajcie też: Trump obiecuje tańsze paliwo dzięki Putinowi. Czy rosyjski diesel obniży ceny?