„Trump Ocean”. Żart na wiecu czy zapowiedź zmiany nazwy Pacyfiku lub Atlantyku?

Podczas wiecu w Tennessee Donald Trump zasugerował, że USA „potrzebują oceanu” z nową nazwą. Sprawdzamy, co dokładnie powiedział i czy za słowami idą jakiekolwiek decyzje. 

„Trump Ocean”. Żart na wiecu czy zapowiedź zmiany nazwy Pacyfiku lub Atlantyku?
fot. Unsplash, Getty Images, Sprawdzam To

Słuchanie wystąpień obecnego prezydenta USA jest jak oglądanie stand-upu w wykonaniu dyktatora. Nie wiadomo, co jest tu żartem, a co zapowiedzią dekretu.

W sobotę 10 października, podczas wiecu w Clarksville w stanie Tennessee, Donald Trump zasugerował, że Stany Zjednoczone powinny nadać nową nazwę jednemu z oceanów. Wymienił dwie możliwości: „Trump Ocean” i „Ocean of the Americas”. – Coś w tym stylu – dodał.  

Wskazał przy tym na Atlantyk lub Pacyfik i wspomniał, że chciałby dokonać takiej zmiany przed zakończeniem prezydentury. 

“We should have – before I get out, I think we should have a ocean or we need a great river”.

Media różnie interpretują tę wypowiedź prezdenta USA. Fox News, „Times of India” i „Washington Post” piszą o żarcie, zaś „Economic Times” o „propozycji”. Fox zaznacza, że sprawdził tę zapowiedź i w ich opinii Trump nie przedstawił harmonogramu ani szczegółów ewentualnej zmiany nazwy.

Czy Trump może zmienić nazwę oceanu?

Prezydent USA podejmował już podobne decyzje. W styczniu 2025 r. nakazał federalnym instytucjom stosowanie nazwy „Zatoka Ameryki” zamiast „Zatoka Meksykańska”. Z kolei 27 sierpnia 2026 r. podpisał rozporządzenie wykonawcze zmieniające na potrzeby administracji federalnej nazwę jeziora Ontario na „Lake America”.  

Rozporządzenie dotyczące jeziora Ontario zobowiązało sekretarza spraw wewnętrznych do podjęcia działań w celu aktualizacji federalnej bazy nazw geograficznych GNIS. Nakazało również stosowanie nowej nazwy w dokumentach i materiałach instytucji federalnych.  

Nie oznacza to jednak, że amerykański prezydent może zmienić nazwę geograficzną obowiązującą na całym świecie. Ewentualne przemianowanie Atlantyku lub Pacyfiku na potrzeby administracji USA nie zobowiązywałoby innych państw ani organizacji międzynarodowych do przyjęcia tej nazwy. 

Zmiany nazw geograficznych. Nie tylko żarty Trumpa

6 września 2026 r. Trump opublikował mapę, na której stan Nowy Meksyk (New Mexico) figurował jako „New America”. CNN zaznaczyło, że Biały Dom nie ogłosił planów takiej zmiany, a prezydent nie ma uprawnień do samodzielnego przemianowania stanu. Fox News przypomniał z kolei, że Trump żartował wcześniej z nazwania cieśniny Ormuz na Bliskim Wschodzie „Trump Strait”.

Podobne pomysły stały się inspiracją dla internetowych żartów i fałszywych doniesień o kolejnych zmianach nazw. Pojawiły się m.in. „Lake Cenex”, nawiązujące do amerykańskiej sieci stacji paliw, oraz „MAGA Dam” – połączenie hasła „Make America Great Again” z nazwą zapory Shasta Dam w Kalifornii.

Nie wszystkie pomysły Trumpa pozostały jednak żartami. Po przemianowaniu Zatoki Meksykańskiej na Zatokę Ameryki Google i Apple zaktualizowały oznaczenia na swoich mapach. W przypadku Google sposób wyświetlania nazwy zależy od kraju użytkownika. Meksyk zapowiedział pozew w tej sprawie.

Zmiana doprowadziła również do sporu między Białym Domem a agencją Associated Press, która nadal posługiwała się nazwą „Zatoka Meksykańska”. W odpowiedzi ograniczono jej dziennikarzom dostęp do części wydarzeń z udziałem prezydenta. W kwietniu 2025 r. sędzia Trevor McFadden uznał te ograniczenia za naruszenie pierwszej poprawki do konstytucji USA, gwarantującej wolność prasy i nakazał przywrócenie dostępu. Jak informował „Newsweek”, sąd apelacyjny tymczasowo wstrzymał jednak wykonanie tego orzeczenia.

Decyzję Trumpa poparła także zdominowana przez Republikanów legislatura Florydy, przyjmując przepisy nakazujące stosowanie nazwy „Zatoka Ameryki” w stanowych podręcznikach, mapach i dokumentach urzędowych.

Podobne kontrowersje wywołało przemianowanie jeziora Ontario. W amerykańskiej wersji Google Maps widnieje ono jako „Lake America”, choć premier Kanady Mark Carney i premier prowincji Ontario Doug Ford odrzucili tę zmianę.

Obie decyzje wprowadzono rozporządzeniami wykonawczymi prezydenta (executive orders), a nowe nazwy trafiły do federalnej bazy nazw geograficznych. Pokazuje to, że zmiany nazewnictwa mogą stać się narzędziem politycznym, choć ich skutki prawne ograniczają się do jurysdykcji Stanów Zjednoczonych. Poza USA ani „Zatoka Ameryki”, ani „Lake America” nie zyskały powszechnego uznania.

Odwrócenie uwagi czy żart?

Media zwracają uwagę na dwa aspekty tej wypowiedzi. Po pierwsze, Trump mówił o zmianie nazwy oceanu w formie luźnych rozważań, nie zapowiadając wydania dekretu. Określenie tego jako „zapowiedzi zmiany” jest więc na razie nadużyciem. Po drugie, choć słowa prezydenta padły w żartobliwym kontekście, mogły służyć nie tylko rozbawieniu publiczności, lecz także odwróceniu uwagi od trudniejszych tematów, takich jak wojna z Iranem, pochłaniająca znaczne środki budżetowe i zasoby wojskowe USA.

I rzecz chyba najistotniejsza: na tym samym wiecu w Clarksville Trump powiedział do zwolenników, że mógłby mówić „najgłupsze rzeczy”, a oni i tak by klaskali. Cytuje to kilka serwisów (Forbes, Yahoo/HuffPost, IBTimes, Soap Central”). 

„I could say the stupidest things, and you'd clap. It's true”.

Publiczność zaśmiała się po tych słowach. A potem nastąpiły oklaski. 

Przeczytajcie też: Pentagon zapowiada transmisję egzekucji Hasana. Czy dojdzie do niej na żywo?

Źródła

  1. Forbes,

  2. Yahoo

  3. HuffPost

  4. Soap Central

  5. Wystąpienie Donalda Trumpa 10 października, podczas wiecu w Clarksville w stanie Tennessee (USA)

Nasi autorzy