System kaucyjny w Polsce wprowadzono 1 października 2025 r. Ministerstwo Klimatu i Środowiska 25 maja ogłosiło, że do obiegu wróciło już miliard pustych plastikowych opakowań. Zdaniem minister Pauliny Hennig-Kloski skalę zjawiska trudno oszacować – dokładne dane mają być znane po 12 miesiącach od wprowadzenia ustawy. Nie wiadomo zatem oficjalnie, ile takich butelek nie wróciło do butelkomatu bądź sklepu.
„Małpki” na celowniku
System kaucyjny wkrótce może zostać jednak zrewidowany i rozszerzony o kolejne opakowania. W obecnych przepisach zwrotom podlegają butelki plastikowe, z wyłączeniem produktów mlecznych, metalowe puszki do 1 litra oraz szklane opakowania wielokrotnego użytku do 1,5 litra. Nie objęto nimi za to małych szklanych butelek, tzw. „małpek”.
Na problem uwagę już w styczniu zwrócił poseł Koalicji Obywatelskiej, Tomasz Głogowski. W interpelacji nr 14881 w sprawie systemu kaucyjnego oraz problemu wyłączenia jednorazowych butelek szklanych argumentował, że małe szklane opakowania „bardzo często trafiają na skwery, chodniki i w krzaki. Kaucja na takie opakowania mogłaby realnie ograniczyć zaśmiecanie miast – zachęcić do zwrotu butelek, a nawet do sprzątania przestrzeni publicznych” – pisał. Odpowiedziała mu wiceministra Anita Sowińska.
„Jednorazowe butelki szklane, w tym tzw. «małpki», nie zostały włączone do systemu kaucyjnego przede wszystkim z uwagi na ograniczenia logistyczne zgłaszane przez sklepy. Podmioty te podczas prac legislacyjnych wskazywały, że nie będą w stanie organizacyjnie obsłużyć zbiórki tego rodzaju opakowań. To właśnie te uwagi doprowadziły do odroczenia terminu włączenia jednorazowego szkła do ustawy” – napisała. Właśnie: „odroczenia”, a nie porzucenia.
System kaucyjny 2.0
Temat wciąż jest aktualny, o czym w rozmowie z Tomaszem Terlikowskim w RMF mówiła minister Paulina Hennig-Kloska. Z jej ust jednak nie padło słowo „małpka”.
– Osobiście jestem zwolenniczką rozszerzenia systemu kaucyjnego o małe butelki szklane, które zaśmiecają nam przestrzeń publiczną. Myślę, że po okresie wakacyjnym będzie pole do podjęcia prac w tym zakresie. Decyzja zapadła – to jest tylko kwestia kiedy, nie czy – mówiła.
Właśnie z uwagi na problemy natury logistycznej może to być jednak odległa perspektywa. W przestrzeni publicznej pojawiają się głosy, że może to potrwać nawet dwa lata. Tym terminem posłużył się Terlikowski.
Krok w dobrą stronę?
Małpki najczęściej kupowane są rano – od godz. 6 do 12 (dane z CMR – red.). Po opróżnieniu często nie trafiają jednak do kosza, a w krzaki, na chodniki czy alejki parkowe. Odzyskanie kaucji mogłoby skłonić przynajmniej część amatorów wysokoprocentowych trunków do zwrotu.
– Perspektywa odzyskania kaucji byłaby sporą zachętą do odniesienia zużytych opakowań. Nie brakowałoby pewnie również osób, które sprzątałyby różne miejsca, aby wymienić butelki na pieniądze. Wydaje się, że kaucja powinna być w pierwszej kolejności pobierana od produktów, które są najczęściej wyrzucane w niedozwolonych miejscach – mówił Krzysztof Kwarciak, prezes Fundacji „Można Lepiej!”, w rozmowie z portalem prawo.pl.
Już teraz są osoby – chwalone nawet przez minister Hennig-Kloskę – które zbierają odpady i oddają do butelkomatów. W przypadku szklanych butelek mógłby zadziałać podobny mechanizm.
Komunikat MKiŚ
O włączenie do systemu kaucyjnego «małpek» zapytaliśmy w Ministerstwie Klimatu i Środowiska. Chcieliśmy uzyskać szczegółowe informacje na temat pojemności szklanych butelek, jakie miałyby zostać objęte kaucją i kiedy poznamy konkretne założenia. Wydział Relacji z Mediami z resortowego Departamentu Edukacji i Komunikacji przekazał nam ogólnikową wiadomość.
„Rozszerzenie systemu kaucyjnego o nowe frakcje to duża zmiana systemowa i logistyczna, która wymagać będzie czasu dla wszystkich uczestników rynku – w tym wprowadzających na rynek, placówek handlowych, branży recyclingowej i operatorów systemu kaucyjnego – na jej wdrożenie” – napisano.