fałsz

Traktat z Wielką Brytanią. MSZ podważa słowa rzecznika prezydenta

„Rząd nie poinformował z wyprzedzeniem Prezydenta RP o treści negocjowanego i podpisanego traktatu” – napisał rzecznik prezydenta Karola Nawrockiego, Rafał Leśkiewicz, po podpisaniu nowego traktatu polsko–brytyjskiego. Tymczasem Ministerstwo Spraw Zagranicznych twierdzi, że kancelaria prezydenta była regularnie informowana o przebiegu negocjacji, otrzymywała materiały dotyczące dokumentu i uczestniczyła w spotkaniach roboczych jeszcze przed podpisaniem umowy.

Traktat z Wielką Brytanią. MSZ podważa słowa rzecznika prezydenta
fot. PA/Wire Jack Taylor, PAP/PA

Rzecznik prezydenta napisał o braku informacji dla głowy państwa

Po podpisaniu nowego traktatu polsko-brytyjskiego rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz opublikował wpis sugerujący, że Karol Nawrocki został pominięty przy pracach nad dokumentem.

Wpis został szybko podchwycony przez część polityków i komentatorów związanych z obozem prezydenckim. Przekaz był bardzo jednoznaczny: Pałac Prezydencki miał zostać pominięty przy jednej z najważniejszych umów dotyczących bezpieczeństwa państwa.

MSZ: kancelaria prezydenta była regularnie informowana

Ministerstwo Spraw Zagranicznych odpowiedziało na zarzuty bardzo konkretnie i przedstawiło własną chronologię kontaktów z kancelarią prezydenta. Resort napisał, że KPRP była informowana o negocjacjach „od początku procesu”.

MSZ podało kilka przykładów:

  •  przed wizytą Karola Nawrockiego w Londynie w styczniu do kancelarii prezydenta przekazano pogłębioną informację dotyczącą traktatu i przebiegu negocjacji,
  • w marcu odbyło się spotkanie robocze ekspertów z udziałem przedstawicieli KPRP,
  • tekst traktatu został przekazany do kancelarii prezydenta niemal równolegle z decyzją Rady Ministrów.

Resort podkreślił również, że odpowiadał na wszystkie pytania i prośby kancelarii dotyczące dokumentu. Podobną wersję wydarzeń publicznie przedstawił rzecznik MSZ Maciej Wewiór. Powiedział, że kancelaria prezydenta była „regularnie informowana” o przebiegu negocjacji, a kontakt między instytucjami trwał przez wiele miesięcy.

Sprawdzamto.pl otrzymało dokument MSZ dotyczący traktatu

Redakcja Sprawdzamto.pl otrzymała dokument przygotowany przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych dla prezydenta Karola Nawrockiego przed jego wizytą w Wielkiej Brytanii w styczniu 2025 roku. Dokument został oznaczony jako „Materiał tezowo-informacyjny dla Prezydenta RP Karola Nawrockiego”. W jednym z punktów materiału wprost pojawia się zapis dotyczący „ustaleń dot. Traktatu o partnerstwie w dziedzinie bezpieczeństwa i obronności”. Oznacza to, że kwestie związane z negocjowanym traktatem były elementem materiałów przygotowywanych dla kancelarii prezydenta jeszcze przed podpisaniem dokumentu przez premierów Polski i Wielkiej Brytanii.

Dokument jest zgodny z wersją wydarzeń przedstawioną publicznie przez MSZ, które twierdziło, że kancelaria prezydenta była informowana o przebiegu negocjacji i otrzymywała materiały dotyczące traktatu jeszcze przed jego podpisaniem.

źródło: MSZ
źródło: MSZ

Spór dotyczy już nie samego traktatu, ale tego, jak przedstawiany jest przebieg konsultacji

Nowy traktat polsko-brytyjski ma duże znaczenie strategiczne. Dokument dotyczy między innymi współpracy wojskowej, bezpieczeństwa, przemysłu zbrojeniowego, cyberbezpieczeństwa oraz działań przeciwko rosyjskiej dezinformacji. Według opisów publikowanych przez media obejmuje również kwestie współpracy wywiadowczej i rozwoju nowych technologii obronnych.

Właśnie dlatego tak mocno wybrzmiał wpis rzecznika prezydenta sugerujący brak wcześniejszej wiedzy Karola Nawrockiego o dokumencie. Problem polega jednak na tym, że odpowiedź MSZ przedstawia zupełnie inny obraz relacji między rządem a Pałacem Prezydenckim.

Z informacji przekazanych przez MSZ wynika, że kancelaria prezydenta znała kierunek negocjacji i otrzymywała informacje o treści dokumentu jeszcze przed jego podpisaniem. W takiej sytuacji wpis Rafała Leśkiewicza pomija istotną część kontekstu.

Sprawdzamto.pl dotarło także do dokumentu dotyczącego rozmów Marcina Przydacza

Prezentujemy również dokument MSZ z 29 sierpnia 2025 roku przygotowany na rozmowę ministra Marcina Przydacza z doradcą ds. bezpieczeństwa narodowego Wielkiej Brytanii Jonathanem Powellem. W materiale pojawia się osobny punkt dotyczący „Traktatu o współpracy w dziedzinie obronności i bezpieczeństwa”.

To oznacza, że informacje dotyczące przygotowywanego traktatu funkcjonowały w obiegu instytucjonalnym i były omawiane na poziomie politycznym oraz eksperckim wiele miesięcy przed podpisaniem dokumentu przez premierów Polski i Wielkiej Brytanii.

źródło: MSZ
źródło: MSZ

Po odpowiedzi MSZ narracja zaczęła się zmieniać

Po publikacji odpowiedzi MSZ część wypowiedzi polityków obozu prezydenckiego zaczęła wyraźnie zmieniać akcenty. Początkowo przekaz dotyczył braku wcześniejszego poinformowania prezydenta o traktacie. Później coraz częściej pojawiały się jednak zarzuty dotyczące jakości komunikacji i sposobu prowadzenia konsultacji.

Karol Nawrocki w rozmowie z Wirtualną Polską mówił już przede wszystkim o „braku właściwej komunikacji” oraz potrzebie szacunku wobec urzędu prezydenta. To istotna różnica, bo nie jest tożsama z wcześniejszym twierdzeniem, że kancelaria prezydenta nie była wcześniej informowana o pracach nad dokumentem.

Najmocniejszy przekaz pojawił się na początku sporu

W politycznych sporach największy zasięg zwykle zdobywają pierwsze, najmocniejsze komunikaty. W tym przypadku był nim wpis rzecznika prezydenta sugerujący, że Karol Nawrocki nie został wcześniej poinformowany o strategicznym traktacie z Wielką Brytanią.

Dopiero później pojawiła się odpowiedź MSZ z opisem spotkań, konsultacji i materiałów przekazywanych do KPRP.

O mechanizmach budowania podobnych politycznych narracji pisaliśmy już wcześniej przy okazji komentarzy Karola Nawrockiego dotyczących relacji między Pałacem Prezydenckim a rządem [LINK tekstu Tomka]. W praktyce pierwszy, najmocniejszy przekaz bardzo często zdobywa największe zasięgi i buduje emocjonalne wrażenie jeszcze zanim pojawią się późniejsze wyjaśnienia, dokumenty czy szerszy kontekst.

To przykład sporu, w którym kluczowe stają się nie tylko fakty, ale też sposób ich przedstawiania

Wpis Rafała Leśkiewicza został sformułowany w bardzo jednoznaczny sposób i sugerował całkowite pominięcie prezydenta przy pracach nad strategicznym traktatem. Tymczasem odpowiedź MSZ pokazuje znacznie bardziej złożony obraz kontaktów między instytucjami państwa.

Na obecnym etapie nie ma publicznie dostępnych dokumentów pokazujących dokładny zakres informacji przekazywanych kancelarii prezydenta. Są jednak konkretne daty, opisane spotkania i oficjalne wypowiedzi przedstawicieli resortu spraw zagranicznych wskazujące, że komunikacja między MSZ a KPRP trwała przez wiele miesięcy.

To sprawia, że teza o całkowitym „braku informacji” wygląda dziś dużo mniej jednoznacznie niż w momencie publikacji pierwszego wpisu rzecznika prezydenta.

Nasi autorzy