Wołodymyr Ołeksandrowycz Zełenski został odznaczony Orderem Orła Białego w kwietniu 2023 r. przez ówczesnego prezydenta Andrzeja Dudę „w uznaniu znamienitych zasług w pogłębianiu przyjaznych i wszechstronnych stosunków między Polską a Ukrainą, za rozwijanie współpracy na rzecz demokracji, pokoju i bezpieczeństwa w Europie oraz niezłomność w obronie niezbywalnych praw człowieka”. Pod koniec maja tego roku ukraiński prezydent podjął jednak decyzję, która wywołała w Polsce falę krytyki. Chodzi o nadanie jednej z jednostek Sił Zbrojnych Ukrainy nazwy „Bohaterów UPA”.
„Ta decyzja rani pamięć ofiar tej organizacji i wpływa negatywnie na dialog między naszymi narodami. Może zostać wykorzystana przez rosyjską propagandę, która dąży do podzielenia nas i osłabienia poparcia dla Ukrainy w jej walce o obronę. Poruszamy tę kwestię w rozmowach z naszymi partnerami na Ukrainie” – napisał na platformie X rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych Maciej Wewiór.
W nawiazaniu do wczorajszych słów szefa naszej placowki @P_Lukasiewicz @PLinUkraine -
Jednoznacznie negatywnie oceniamy nadanie ukraińskiej jednostce imienia „Bohaterów UPA”. Ta decyzja rani pamięć o ofiarach tej organizacji i uderza w dialog między naszymi narodami. Może być…
W piątek wieczorem prezydent Nawrocki, po konsultacji z Kapitułą Orderu Orła Białego, zdecydował o odebraniu tego odznaczenia Zełenskiemu. „Są granice, których w relacjach polsko-ukraińskich przekraczać nie wolno” – powiedział polski prezydent. Dodał, że odebranie orderu to także apel do Ukraińców: „Wróćcie na drogę prawdy i wzajemnego szacunku”.
Postanowienie Karola Nawrockiego wywołało kontrowersje po obu stronach wschodniej granicy Polski. Minister spraw zagranicznych Ukrainy Andrij Sybiha skomentował je na Facebooku:
„Decyzja o pozbawieniu prezydenta Ukrainy Orderu Białego Orła jest strategicznym błędem prezydenta Polski, na którym zyskuje jedynie Moskwa. Żałujemy, że w Warszawie zwyciężyły emocje i skłoniły polskich polityków do podjęcia nieuzasadnionych, impulsywnych i lekceważących kroków skierowanych nie tyle przeciwko prezydentowi Zełenskiemu, co przede wszystkim przeciwko państwu ukraińskiemu”. Zapowiedział, że w reakcji na tę decyzję, solidarnie z Zełenskim, odda swój polski order: „W obliczu tak lekkomyślnych działań nie widzę możliwości zachowania przyznanego mi w październiku 2022 roku wysokiego odznaczenia państwowego Rzeczypospolitej Polskiej – Krzyża Komandorskiego z Gwiazdą Orderu Zasługi Rzeczypospolitej Polskiej. Wkrótce zwrócę go Polsce” (tłum. własne).
Premier Donald Tusk zareagował na platformie X, wskazując, że wrogowie Polski i Ukrainy znajdują się dalej na wschód od Kijowa, a wchodzenie w konflikt dyplomatyczny nie służy żadnej ze stron.
„Konflikt między Polską a Ukrainą sprawia Putinowi ogromną radość i szokuje naszych sojuszników. Zadaniem prezydentów Zełenskiego i Nawrockiego jest uspokojenie nastrojów, a nie podsycanie napięć. Linia frontu przebiega gdzie indziej” – napisał premier.
Konflikt między Polską i Ukrainą cieszy Putina i szokuje naszych sojuszników. Zadaniem prezydentów Zelenskiego i Nawrockiego jest tonowanie emocji, a nie podsycanie napięcia. Linia frontu przebiega gdzie indziej.
Teraz, zgodnie z przeważającą ilością interpretacji, decyzja będzie wymagała kontrasygnaty premiera. W debacie prawnej pojawiają się jednak wątpliwości. Pozbawienie orderu, w przeciwieństwie do jego nadania, nie zostało bowiem wymienione w konstytucyjnym katalogu prerogatyw głowy państwa.
Ordery mogą być nadawane z inicjatywy własnej prezydenta albo na wniosek premiera lub kapituł orderów. Prezydent może również podjąć decyzję o pozbawieniu odznaczenia w przypadku, gdy „nadanie orderu lub odznaczenia nastąpiło w wyniku wprowadzenia w błąd albo odznaczony dopuścił się czynu, wskutek którego stał się niegodny orderu lub odznaczenia”.
To sprawa niemal bez precedensu. W całej historii Orderu Orła Białego odebrano go tylko raz – Wincentemu Witosowi w 1932 r. Stało się to w następstwie wyroku w politycznym procesie brzeskim, będącym rażącym przykładem autorytarnych praktyk reżimu sanacyjnego. W 1939 r. ludowiec i trzykrotny premier Polski odzyskał swoje odznaczenie.
Z ziemi cypryjskiej do Polski
Grzegorz Rzeczkowski, wykładowca akademicki zajmujący się zagadnieniami dezinformacji i rosyjskich wpływów oraz współpracownik portalu Sprawdzamto.pl, w książce z 2024 r. pt. „Szpiedzy Putina. Jak ludzie Kremla opanowują Polskę” przytaczał sprawę nadania tego odznaczenia Nikosowi Anastasiadisowi, prezydentowi Cypru w latach 2013–2023. „Za wybitne zasługi w polsko-cypryjskiej współpracy” – jak napisano w „Monitorze Polskim”. To uzasadnienie uznano za wystarczające. W publicznie dostępnych publikacjach brakuje innych argumentów. Okazją była sześćdziesiąta rocznica nawiązania stosunków dyplomatycznych przez oba kraje. Decyzja o nadaniu odznaczenia została ogłoszona dopiero cztery miesiące później, 27 stycznia 2022 r.
W zamian Andrzej Duda otrzymał Wielki Łańcuch Orderu Makariosa III, czyli najwyższe cypryjskie odznaczenie. Na jednym ze zdjęć na cypryjskiej stronie rządowej widać głowy państw wymieniające się odznaczeniami. Nadanie Orderu Orła Białego odbyło się „z inicjatywy własnej Prezydenta RP […] w ramach tzw. tradycyjnej wymiany odznaczeń”. „Gdy treść uzasadnienia przytoczyłem jednej z ważnych niegdyś na Cyprze osób z kręgów rządowych, usłyszałem tylko wybuch śmiechu: «Anastasiadis nie miał żadnych zasług na rzecz współpracy z Polską, a na pewno nie takich, które uzasadniałyby wręczenie tak wysokiego odznaczenia». Doświadczony dyplomata z przeszłością ambasadorską i na kierowniczych stanowiskach w polskim MSZ-ecie też nie dowierza. «Order Orła Białego? Absolutnie szokujące. To wygląda na podziękowanie za coś, o czym nie wiemy»” – pisze Rzeczkowski. „[…] Anastasiadisowi – jak wspomniałem – blisko było do Rosji. Zanim został prezydentem Cypru, jego kancelaria prawna stała za przedsięwzięciami biznesowymi polegającymi między innymi na tworzeniu i obsłudze spółek prowadzących interesy w Rosji, których właściciele ukrywali swoją tożsamość. Jedna z takich spółek – Modisanna Limited – była w latach 2004–2013 znaczącym udziałowcem Baszkirskiej Kompanii Sodowej, największego w Rosji zakładu produkującego sodę oczyszczoną i sodę kalcynowaną oraz polichlorek winylu służący do produkcji tworzyw sztucznych. Jej produkty wykorzystuje między innymi rosyjski przemysł obronny”.
Międzynarodowa organizacja dziennikarzy śledczych Organized Crime and Corruption Reporting Project (OCCRP) donosiła, że spółki zakładane przez prawników z kancelarii byłego prezydenta Cypru były zamieszane w skandale związane z praniem brudnych pieniędzy. Ponadto kancelaria wsparła również jednego z rosyjskich oligarchów – Aleksandra Abramowa. Pomogła mu uzyskać cypryjskie, a co za tym idzie, unijne obywatelstwo. Rok po aneksji Krymu i przejęciu części Donbasu w 2014 r. Anastasiadis pojechał do Moskwy na spotkanie z Putinem.
„Podczas wizyty podpisali memorandum, które umożliwiało rosyjskim okrętom wojennym korzystanie z cypryjskich baz – między innymi w Limassol, które ze względu na mieszkających tam pięćdziesiąt tysięcy Rosjan zyskało przydomek Limassolgrad” – komentuje zgryźliwie Rzeczkowski.
Niespełna dwa tygodnie po tym, jak prezydent Anastasiadis dostał najwyższe polskie odznaczenie, w październiku 2021 r., pod pretekstem zawarcia umowy zabezpieczającej misje humanitarne rosyjskiej floty, potwierdzone zostały prerogatywy rosyjskich okrętów w cypryjskich portach. Zapisy tego porozumienia były respektowane przez rząd cypryjski do 2022 r., czyli do rozpoczęcia pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę. „Putin i Anastasiadis podpisali też kilka umów gospodarczych” – pisze Rzeczkowski. „Prezydent Cypru nie mógł się nachwalić Putina i Rosji, podkreślając «wyjątkowe stosunki» łączące oba kraje. Rosyjski dyktator rewanżował się słowami o «przyjaznych więziach». Żeby nie było wątpliwości co do roli Anastasiadisa we wspieraniu interesów Kremla na Cyprze, warto wspomnieć, że w 2013 roku, niedługo po tym, jak został prezydentem, osobiście doprowadził do tego, że Bank Cypru – największa tego typu instytucja finansowa państwa – trafił w ręce ludzi Rosji”.
Oczywiście nie przypadkowych Rosjan. Chodzi o Władimira Strzałkowskiego, byłego przełożonego Putina w leningradzkim KGB. W tym czasie udziałami banku w imieniu rosyjskiego Banku Moskwy zarządzał Christodoulos Vassiliades, bliski kolega prezydenta Anastasiadisa.
Anastasiadis potępił agresję Rosji na Ukrainę w 2022 r., mówiąc o złamaniu prawa międzynarodowego. Zaznaczył jednak, że mimo że sprzeciwia się określonym działaniom władz, jego słowa nie są wymierzone w naród rosyjski.
„Kiedy Rosjanie przybyli na Cypr, sprowadzili nie tylko rosyjską korupcję, sprowadzili rosyjską przestępczość zorganizowaną, sprowadzili agentów rosyjskiego wywiadu” – mówił dziennikarzom z Międzynarodowego Konsorcjum Dziennikarzy Śledczych (International Consortium of Investigative Journalists, ICIJ) Borys Demasz, Rosjanin od lat mieszkający na Cyprze i krytyk wpływów Kremla.
We wtorek, 16 czerwca 2026 r., cypryjski Niezależny Urząd ds. Przeciwdziałania Korupcji opublikował wyniki śledztwa. Pokazują one, że były prezydent Nikos Anastasiadis udzielał wsparcia związanemu z Kremlem oligarsze Dmitrijowi Rybołowlewowi i utrzymywał bliskie relacje z jego doradcami prawnymi na Cyprze.
Śledczy urzędu ustalili również, że istniało porozumienie między Nikosem Anastasiadisem a Rybołowlewem, na mocy którego rosyjski oligarcha miał pokryć koszty prywatnego lotu Anastasiadisa z Brukseli do Aten w marcu 2014 r.
Urząd antykorupcyjny przekazał materiał dowodowy prokuratorowi generalnemu i wskazał możliwość postawienia zarzutów Anastasiadisowi pod kątem korupcji.
Mimo to do 20 czerwca 2026 r. Kancelaria Prezydenta RP nie ogłosiła publicznie planów odebrania Orderu Orła Białego byłemu cypryjskiemu liderowi.