W poniedziałek 83-stronicowy pozew trafił do 10th Judicial Circuit na Florydzie. Według oskarżycieli z Florydy, ChatGPT to „niebezpieczny produkt online, w którym szkodliwe informacje, takie jak wskazówki dotyczące zaburzeń odżywiania, samookaleczeń i masowych morderstw, są łatwo dostępne, w tym dla małych dzieci”. Lista zarzutów jest bardzo długa: pomaganie sprawcom masowych strzelanin, zachęcanie do samobójstwa, uzależnianie nieletnich od narzędzia działającego „bez nadzoru rodzicielskiego” oraz przyczynianie się do utraty przez użytkowników „zdolności krytycznego myślenia”.
– Sam Altman i ChatGPT wybrali wyścig w dziedzinie sztucznej inteligencji zamiast bezpieczeństwa i ochrony naszych dzieci. Przedłożyli zysk nad bezpieczeństwo publiczne, a my nie zamierzamy się na to godzić tutaj, na Florydzie – uzasadniał prokurator.
ChatGPT podejrzany o morderstwo?
Pozew to reakcja na kwietniową strzelaninę na Uniwersytecie Stanowym Florydy (FSU) w Tallahassee. Zginęły dwie osoby, a sześć kolejnych odniosło obrażenia. W sprawie zatrzymano 20-letniego Phoenixa Iknera. W toku śledztwa odkryto, że podejrzany, student politologii, korzystał z ChatGPT. Pytał m.in., jakiego pistoletu najlepiej użyć, jakiej będzie potrzebował do niego amunicji oraz w jakich godzinach najlepiej wejść na kampus, by zastać jak największą liczbę osób.
Prokurator James Uthmeier powiedział, że „gdyby po drugiej stronie (ekranu) przebywał człowiek, zostałby oskarżony o morderstwo”. ChatGPT nie jest osobą, natomiast śledczy będą starali się wykazać „przestępczą winę” firmy, która za nim stoi.
Rzecznik prasowy OpenAI, którego cytuje BBC, nie zgadza się z takimi oskarżeniami. Twierdzi, że firma „nie jest odpowiedzialna za tę straszną zbrodnię”, a Ikner uzyskał informacje ogólnodostępne, nie musiał do tego wykorzystywać sztucznej inteligencji. Podkreśla, że OpenAI od początku współpracuje z prokuraturą w tej sprawie, dostarczając wszystkie dostępne dane o koncie podejrzanego i nie ma nic do ukrycia. Zapewnia też, że zamierza podjąć kroki w celu poprawy bezpieczeństwa.
Pozew przeciwko OpenAI złożyli również rodzice jednej z rannych dziewcząt.
Sztuczna inteligencja na celowniku służb
OpenAI nie jest jedyną firmą rozwijającą sztuczną inteligencję, która ma lub może mieć kłopoty. W marcu w stanie Nowy Meksyk ława przysięgłych uznała, że Meta – właściciel Facebooka i Instagrama – celowo ukrywała kwestie związane z bezpieczeństwem i naraziła użytkowników na działania pedofilów poprzez brak moderacji i kontroli. Firma ma zapłacić karę w wysokości 375 milionów dolarów. Meta zamierza jednak walczyć o swoje i zapowiada złożenie apelacji.
OpenAI grozi wielomilionowa grzywna. Prokurator stanu Floryda oznajmił, że oczekuje „zmian w oprogramowaniu”.