fałsz

Referendum w celu odwołania Karola Nawrockiego. Czy to możliwe?

Po sukcesie krakowskiego referendum, niektórym zamarzyło się odwołanie prezydenta Karola Nawrockiego. Zwolennicy takiego rozwiązania przekonują, że wystarczy zebrać 750 tys. e-podpisów, by doprowadzić do głosowania. Czy to realny scenariusz?

Referendum w celu odwołania Karola Nawrockiego. Czy to możliwe?
Karol Nawrocki (fot. PAP/EPA/PETER KLAUNZER, Michał Zieliński, Sprawdzam to)

58 355 – tyle podpisów musieli zebrać przeciwnicy Aleksandra Miszalskiego, aby doprowadzić do referendum ws. odwołania prezydenta Krakowa. To 10 proc. wszystkich mieszkańców miasta uprawnionych do głosowania. Ostatecznie do Krajowego Biura Wyborczego wpłynęło ponad 134 tys. podpisów.

Miszalski i politycy Koalicji Obywatelskiej prowadzili kampanię mającą na celu zniechęcenie Krakowian do wzięcia udziału w referendum. Próg frekwencyjny był jednak bardzo niski – 26,98 proc., co stanowiło 3/5 wszystkich osób głosujących w wyborach samorządowych w 2024 r. Finalnie frekwencja wyniosła 29,99 proc. Za odwołaniem Miszalskiego głosowało ponad 171 tys. osób, przeciw było tylko 3631 osób.

Czas na Nawrockiego?

Odwołanie polityka popieranego przez Donalda Tuska i Koalicję Obywatelską zachęciło do zapowiadania kolejnych prób odwołania władz, nie tylko lokalnych. W internecie pojawił się pomysł mający na celu doprowadzenie do referendum ws. odwołania Karola Nawrockiego.

„Tak działa legalny bat na prezydenta RP” – czytamy w haśle publikowanym w mediach społecznościowych. Jakie są warunki? Trzeba zebrać 750 tys. e-podpisów, frekwencja musi przekroczyć 50 proc. wszystkich obywateli uprawnionych do głosowania, a za odwołaniem musi być 60 proc. z nich. W ten sposób „prezydent opuszcza pałac”.

Wpisy zyskały dużą popularność – po kilka tysięcy udostępnień i polubień. W komentarzach nie brakowało zwolenników takiego rozwiązania, ale byli też tacy, którzy chcieliby rozszerzenia referendum o głosowanie ws. odwołania premiera Donalda Tuska. Nieliczni pytali, czy to w ogóle możliwe i czy Konstytucja dopuszcza takie rozwiązanie?

Post dot. referendum ws. Karola Nawrockiego (fot. Facebook)
Post dot. referendum ws. Karola Nawrockiego (fot. Facebook)

Prawo przeciwko zwolennikom referendum

Wyjaśniamy. Zgodnie z polską Konstytucją prezydenta RP nie można odwołać w drodze referendum. Jedynym sposobem na pozbawienie go władzy przed upływem 5-letniej kadencji jest postawienie go przed Trybunałem Stanu za złamanie Konstytucji lub zapisów ustawy albo umyślne przestępstwo. „Postawienie Prezydenta Rzeczypospolitej w stan oskarżenia może nastąpić uchwałą Zgromadzenia Narodowego podjętą większością co najmniej 2/3 głosów ustawowej liczby członków Zgromadzenia Narodowego na wniosek co najmniej 140 członków Zgromadzenia Narodowego” – czytamy w art. 145. ust. 2.

Prezydent może stracić stanowisko również przez trwałe orzeczenie o niezdolności do wykonywania pracy. Tu również decyzja należy do Zgromadzenia Narodowego. Inne przypadki to śmierć, stwierdzenie nieważności wyborów lub zrzeczenie się urzędu (art. 131.).

Kwestie referendum ogólnokrajowego reguluje art. 125., ale i tu muszą być spełnione określone warunki. Przede wszystkim musi dotyczyć „spraw o szczególnym znaczeniu dla państwa”. Inicjatywę może podjąć prezydent, ale musi mieć, uzyskaną bezwzględną większością głosów, zgodę Senatu. Referendum może zarządzić także Sejm z własnej inicjatywy albo na wniosek Senatu, Rady Ministrów lub co najmniej 500 tys. obywateli. Tę ostatnią kwestię reguluje art. 63. ust. 1. ustawy o referendum ogólnokrajowym.

Takie referendum jest niemożliwe

W analizowanych materiałach stawiano warunek zebrania 750 tys. e-podpisów. Taka liczba nie pojawia ani w Konstytucji, ani w ustawie o referendum ogólnokrajowym.
W przepisach nie jest wymagane również 60 proc. wszystkich oddanych głosów. Zawsze wygrywa wariant, który uzyska więcej niż połowę głosów, a gdy możliwości wyboru jest więcej, zwycięża ta „najpopularniejsza”.

Post dotyczący zbierania e-podpisów na referendum odwoławcze prezydenta Karola Nawrockiego oceniamy jako fałsz.

Źródła

  1. Konstytucja

  2. Ustawa o referendum krajowym

  3. Facebook

Nasi autorzy