H2: Celem jest poczucie, że „nic nie działa”
W opublikowanym na łamach The Sunday Times komentarzu brytyjski ekspert ds. Rosji Mark Galeotti zwraca uwagę, że rosyjskie operacje wpływu nie są nastawione wyłącznie na promowanie konkretnych narracji. Ich celem jest budowanie przekonania, że państwo nie radzi sobie z problemami, a instytucje publiczne tracą kontrolę nad sytuacją.
Autor wskazuje, że pojedyncze incydenty mogą wydawać się nieistotne, ale razem tworzą obraz chaosu, który ma osłabiać zaufanie obywateli do władz.
„Ich celem jest stopniowe podważanie zaufania do rządów i mediów głównego nurtu oraz wzmacnianie przekonania, że nic nie działa” – napisał Mark Galeotti w komentarzu opublikowanym w The Sunday Times.
Rosja wykorzystuje istniejące podziały
Zdaniem autora Kreml nie musi tworzyć nowych konfliktów społecznych. Wystarczy wzmacniać te, które już istnieją. W Wielkiej Brytanii dotyczy to m.in. sporów wokół migracji, brexitu, polityki klimatycznej czy konfliktu na Bliskim Wschodzie. Rosyjskie operacje informacyjne mają wzmacniać przekazy obecne już w debacie publicznej.
„Każdy autentyczny przekaz dzielący społeczeństwo będzie wzmacniany przez moskiewskich manipulatorów działających w internecie” – pisze Galeotti.
Coraz więcej cyberataków
Dyrektorka brytyjskiej agencji wywiadu elektronicznego GCHQ Anne Keast-Butler ostrzegła niedawno, że Rosja zwiększa skalę działań wymierzonych w Wielką Brytanię. Według brytyjskiego Narodowego Centrum Cyberbezpieczeństwa w 2025 r. obsłużono ponad 200 „incydentów o znaczeniu krajowym”, czyli ponad dwa razy więcej niż rok wcześniej. Wśród poszkodowanych znalazły się m.in. duże firmy handlowe i przemysłowe.
„Rosja zwiększa skalę działań wymierzonych w infrastrukturę krytyczną, procesy demokratyczne, łańcuchy dostaw i zaufanie publiczne” – powiedziała Anne Keast-Butler.
Rosja wykorzystywała także napięcia wokół Starmera
Galeotti zwraca uwagę, że rosyjska aktywność nie ogranicza się do internetu. Wśród przykładów wymienia serię podpaleń i aktów sabotażu, które w ostatnich miesiącach były powiązane przez śledczych z osobami działającymi na rzecz Rosji. Część z nich dotyczyła obiektów związanych z otoczeniem brytyjskiego premiera Keira Starmera.
Według autora celem takich operacji nie musi być osiągnięcie jednego konkretnego rezultatu politycznego. Ważniejsze jest osłabianie zaufania do instytucji, wzmacnianie poczucia chaosu i pogłębianie istniejących napięć społecznych oraz politycznych. W takim modelu skutki poszczególnych działań trudno oddzielić od krajowych sporów politycznych. Rosja nie musi doprowadzić do konkretnego wydarzenia, aby osiągnąć swój cel. Wystarczy, że wzmacnia konflikty, nieufność i poczucie kryzysu, które później wpływają na funkcjonowanie państwa oraz debatę publiczną.
Rezygnacja Keira Starmera była efektem kryzysu politycznego w Wielkiej Brytanii, ale jednocześnie wpisuje się w szersze zjawisko, które opisuje Galeotti: wykorzystywanie przez Rosję istniejących napięć i problemów państw zachodnich do dalszego osłabiania społecznego zaufania. Pisaliśmy o tym więcej TUTAJ:
Sztuczna inteligencja może zmienić skalę problemu
Galeotti zwraca uwagę, że rozwój sztucznej inteligencji może ułatwić tworzenie jeszcze bardziej precyzyjnych kampanii dezinformacyjnych. Obecnie przekazy są zwykle kierowane do określonych grup społecznych. W przyszłości mogą być dostosowywane do pojedynczych odbiorców na podstawie ich zainteresowań, poglądów czy aktywności w sieci.