Są granice sporu politycznego.
— Paweł Szefernaker 🇵🇱 (@szefernaker) May 31, 2026
Materiałem źródłowym wypowiedzi Sikorskiego o śp. Prezydencie Lechu Kaczyńskim i Katastrofie Smoleńskiej jest raport rosyjskiego MAK.
Sikorski sprawuje dziś urząd ministra spraw zagranicznych bo taki jest kaprys Donalda Tuska. Po wczorajszej…
„Materiałem źródłowym wypowiedzi Sikorskiego o śp. Prezydencie Lechu Kaczyńskim i Katastrofie Smoleńskiej jest raport rosyjskiego MAK”.
Wpis pojawił się po wypowiedzi Radosława Sikorskiego dotyczącej katastrofy smoleńskiej oraz rozmów prowadzonych w kokpicie Tu-154M. Minister spraw zagranicznych odwoływał się do fragmentu:
„Na razie nie ma decyzji prezydenta co dalej robimy”.
Problem polega na tym, że prezydencki minister przedstawia tę informację tak, jakby funkcjonowała wyłącznie w rosyjskim raporcie MAK. Tymczasem zapisy rozmów w kokpicie pojawiły się również w polskim obiegu medialnym i eksperckim.
Ten fragment pojawiał się także w późniejszych stenogramach
W 2015 roku RMF FM opublikował materiał dotyczący nowych odczytów rozmów z kokpitu Tu-154M wykonanych przez Instytut Ekspertyz Sądowych im. Jana Sehna w Krakowie. W stenogramach opublikowanych przez stację również pojawia się fragment:
„Jeszcze nie ma decyzji prezydenta, co dalej robimy”.
Nie chodziło więc o raport MAK, ale także o późniejsze analizy i rekonstrukcje nagrań przygotowywane już po katastrofie przez polskich biegłych.
To nie oznacza automatycznie rozstrzygnięcia całego wieloletniego sporu dotyczącego katastrofy smoleńskiej. Pokazuje jednak, że przypisanie wypowiedzi Sikorskiego wyłącznie rosyjskiemu raportowi jest uproszczeniem pomijającym późniejsze polskie opracowania eksperckie.
Sikorski pokazuje stenogramy i odrzuca zarzut o oparcie się wyłącznie na MAK
Radosław Sikorski odpowiedział na zarzuty publikując fragment stenogramu rozmów z kokpitu Tu-154M. Minister spraw zagranicznych napisał:
„Nieprawda. Są transkrypcją rozmów w kokpicie, w tym słowa «Na razie nie ma decyzji prezydenta co dalej robimy»”.
Do wpisu dołączył również screen stenogramu z zaznaczonym fragmentem dotyczącym decyzji prezydenta. Sikorski podkreślał, że odwołuje się do zapisów rozmów z kokpitu, a nie wyłącznie do raportu MAK.
Nieprawda. Są transkryptem rozmów w kokpicie, w tym słowa „Na razie nie ma decyzji prezydenta co dalej robimy.”
— Radosław Sikorski 🇵🇱🇪🇺 (@sikorskiradek) June 1, 2026
Proszę wziąć sobie do serca to, że opóźnianie decyzji też może mieć fatalne konsekwencje.
Przypominam też, że sąd niedawno prawomocnie orzekł, że miałem ‚subiektywne i… pic.twitter.com/zMy1ot13m7
To przykład manipulacji przez zawężenie źródła
Wpis Szefernakera nie odnosi się do tego, czy cytowany przez Sikorskiego fragment rzeczywiście pojawiał się w późniejszych stenogramach i analizach. Zamiast tego cała wypowiedź zostaje sprowadzona do „raportu rosyjskiego MAK”. To klasyczny mechanizm manipulacji przez zawężenie źródła. Odbiorca ma odnieść wrażenie, że polityk opiera się wyłącznie na rosyjskim materiale, mimo że jest to transkrypcja zapisu z czarnych skrzynek wykonana przez Instytut Ekspertyz Sądowych im. Jana Sehna w Krakowie.
Sam spór o interpretację katastrofy smoleńskiej trwa od lat i pozostaje jednym z najbardziej spolaryzowanych tematów polskiej polityki. Nie zmienia to jednak faktu, że weryfikując konkretny wpis Szefernakera należy oddzielić ocenę polityczną od faktów dotyczących źródeł i stenogramów.
Problemem nie jest sama krytyka Sikorskiego, ale przedstawienie sprawy w sposób sugerujący, że cytowany fragment pochodzi wyłącznie z rosyjskiego raportu MAK.