13 lipca 2025 roku na oddział intensywnej terapii do jednego ze szpitali na Florydzie trafił 54-letni Scott Winters. Mężczyzna znajdował się w stanie krytycznym. Udało się go uratować. Po wyjściu ze szpitala swoje pierwsze kroki Winters skierował do sądu, gdzie pozwał firmę OpenAI. Twierdził, że udzielone mu przez ChatGPT porady medyczne doprowadziły go na skraj śmierci. Mężczyzna zwrócił się do chatbota z silnymi zawrotami głowy. Sztuczna inteligencja zbagatelizowała te objawy i zaleciła mu odpoczynek. Amerykanin cierpiał na zatorowość płucną, przy której bezruch drastycznie pogorszył jego stan zdrowia. Życie uratowała mu natychmiastowa interwencja lekarska.
Niestety odnotowano też przypadki śmiertelne, w których bezpośrednią rolę odegrały niebezpieczne porady lub interakcje z chatbotami AI.
W maju 2025 roku 19-letni Sam Nelson zmarł po tym, jak przedawkował lekarstwa. Według pozwu złożonego przez rodziców nastolatka w 2026 roku ChatGPT aktywnie instruował Sama, jak zmieszać te substancje i podał mu konkretną, śmiertelną rekomendację dawkowania. Wcześniej, w październiku 2024 roku 14-latek z Florydy odebrał sobie życie po wielomiesięcznej relacji z chatbotem.
Najpierw AI, potem lekarz
Choć incydenty te stały się głośnym ostrzeżeniem przed poleganiem na sztucznej inteligencji w kwestiach zdrowotnych, większość Polaków, zanim zapyta lekarza, spojrzy, co na temat objawów ma do powiedzenia AI. Z raportu On Board Think Kong „Zdrowie z AI” (przygotowanego we współpracy z SW Research) wynika, że w ciągu ostatniego roku aż 58 proc. dorosłych Polaków korzystało z AI w sprawach zdrowotnych. To ok. 17 mln osób. Około 27 proc. z nich robiło to wielokrotnie.
Z badań wynika, iż 50,7 proc. Polaków pyta AI o swoje objawy.
Następnie o leki i suplementy, a także interpretowanie wyników badań (36 i 33 proc.). Z raportu wynika też, iż 27 proc. użytkowników wrzuciło do analizy przez czat wyniki swoich badań jeszcze przed konsultacją lekarską. 19,2 proc. korzystających kupiło lek bez recepty lub suplement na podstawie sugestii AI. 8,3 proc. zmieniło dawkowanie leku lub całkowicie go odstawiło bez konsultacji z lekarzem.
Kwestia wieku
Aż 74,5 proc. osób do 24. roku życia i 72,3 proc. badanych w wieku 25-34 lata pyta o swoje zdrowie sztuczną inteligencję. Grupa 35-49 lat to 65,9 proc., a w wśród osób po 50. roku życia dużo mniej, bo 43,7 proc. Dane te przekładają się na umówienie wizyty u lekarza. To najmłodsi (osoby do 24. roku życia) decydują się na taki krok (27 proc.).
Co dziewiąty użytkownik pytał również sztuczną inteligencję o wybór lekarza, przychodni lub szpitala. Autorzy zapytali też, czy badani weryfikują informacje od AI u lekarza, farmaceuty albo w innym wiarygodnym źródle. Najczęstsza odpowiedź to „tylko czasami”. Co czwarty nie sprawdza nigdy.
Przeczytaj również: Szczepionka na raka. Co naprawdę wykazały badania firm Moderna i Merck