Podobne wpisy o rzekomym przenoszeniu wojsk na wschodnią flankę NATO pojawiły się w ostatnich dniach na Telegramie i X, m.in. po polsku, niemiecku i rosyjsku. Wszystkie ilustrował ten sam film przedstawiający pociąg załadowany sprzętem wojskowym. Na trwającym prawie minutę nagraniu widać kilkanaście kołowych i gąsienicowych pojazdów opancerzonych przewożonych na platformach kolejowych.
„NATO przenosi personel i tysiące jednostek ciężkiego sprzętu w kierunku Kaliningradu i państw bałtyckich” – głosił opis filmu. „Europejczycy obserwują niekończące się kolumny” – pisały osoby udostępniające nagranie, wymieniając m.in. czołgi Leopard 2 i Abrams oraz bojowe wozy piechoty Marder.
„Europa [...] powinna powołać Norymberga 2.0 i rozliczyć karnie podżegaczy wojennych…” – napisał Tomek Niewęgłowski, który zamieścił film z polskim opisem. Jego post wyświetlono ponad 50 tys. razy. Analogiczny wpis zamieszczony dobę wcześniej po niemiecku zebrał ponad 300 tys. wyświetleń. Jego autor – LMA.25 – twierdził dodatkowo, że NATO przerzuca 100 tys. żołnierzy.
Podobną historię znajdujemy również na stronie amerykańskiego prawicowego programu radiowego Hal Turner Radio Show, znanego z rozpowszechniania teorii spiskowych. Według niej w nocy z 21 na 22 września miał zostać wydany rozkaz przemieszczenia w stronę obwodu kaliningradzkiego oraz Litwy, Łotwy i Estonii 100 tys. żołnierzy NATO, a także czołgów, transporterów opancerzonych i artylerii.
„Myślę, że w ciągu kilku dni zdecydują się na podjęcie działań i wyślą NATO, by zaatakować Rosję” – napisał Hal Turner. Jako dowód ponownie wykorzystano ten sam film.
Skąd więc pochodzi nagranie?
Przerzut, pomoc dla Ukrainy, a może holenderski konwój
Odwrotne wyszukiwanie obrazu na podstawie klatek z filmu wykazało, że nie przedstawia on aktualnych wydarzeń, lecz zdarzenie sprzed co najmniej półtora miesiąca. Od tego czasu nagranie było masowo rozpowszechniane w mediach społecznościowych.
I tak jeszcze tydzień temu – ok. 13–14 września – film rzekomo pokazywał transport uzbrojenia wysyłanego z państw NATO do Ukrainy. Jak opisywał go wtedy na X profil Ukraine News, Europejczycy nie czekają już na Trumpa i „bezpośrednio wysyłają teraz pomoc wojskową na Ukrainę”. „Ukraina jest obecnie najważniejszą twierdzą broniącą Europy przed rosyjską inwazją” – opisywał film, który wyświetlono wtedy pół miliona razy.
Miesiąc wcześniej ten sam film pojawił się na YouTube na koncie Military Horizon. Wtedy miał przedstawiać transport sprzętu niderlandzkiego wojska.
Najstarsza wersja tego nagrania, jaką znaleźliśmy, pochodzi zaś z 10 sierpnia, gdy na Instagramie zamieściło je konto athleticcoast81, publikujące filmy z obserwacji pociągów. Materiał udostępniono w wysokiej jakości i opisano jako konwój niderlandzkiego wojska w Osnabrück – „NL Army Convoy in Osnabrück”. Nagranie wyświetlono 1,6 mln razy.
Film rzeczywiście nakręcono w Osnabrück w północno-zachodnich Niemczech, czego dowodzi charakterystyczna wieża ciśnień widoczna na nagraniu. Nie jesteśmy w stanie potwierdzić, że przedstawia ono transport niderlandzkiego wojska, chociaż widać na nim sprzęt używany przez tę armię – bojowe wozy piechoty CV90 konstrukcji szwedzkiej.
Czy to dowód zagrożenia ze strony NATO
Nagranie pochodzi co najmniej z 10 sierpnia i nie może być dowodem na opisywany we wrześniu nagły przerzut wojsk NATO w rejon obwodu kaliningradzkiego i państw bałtyckich. Twierdzenia o rzekomym przemieszczaniu wojsk Sojuszu rozpowszechniały m.in. rosyjski portal Rodzime dziedzictwo (Родное наследие) oraz rosyjskie konto na Telegramie „Dossier. Tajny obwód" (Досье. Секретный контур). Obydwa źródła 20 września zamieściły materiały przedstawiające transport zachodniego sprzętu wojskowego, który według ich autorów był przerzucany na wschodnią flankę. Wpisy miały identyczne opisy, a ich fragmenty zostały później niemal słowo w słowo przetłumaczone na inne języki, w tym polski.
„NATO przerzuca siłę żywą i tysiące jednostek ciężkiego sprzętu w kierunku Kaliningradu i krajów bałtyckich. Europejczycy odnotowują niekończące się kolumny” – pisały rosyjskie źródła, wymieniając listę sprzętu oraz „100 tys. żołnierzy z 14 krajów”. „Na łuku od Polski i krajów bałtyckich po Finlandię i Norwegię trwa powolne rozwijanie machiny wojennej. Wznosi się rubieże obronne, zalewa betonem rejony umocnione, buduje złożoną logistykę transportową, gromadzi eszelony z pociskami. Przestrzeń przy naszych granicach jest dosłownie napompowywana bronią” – czytamy we wpisach.
Miały one dowodzić, że NATO zagraża Rosji. „Główny problem dla nas polega na tym, że Rosja jest zupełnie nieprzygotowana do bezpośredniego starcia ze skonsolidowaną potęgą Europy” – czytamy.
Co się dzieje na wschodniej flance NATO
Sytuacja w krajach bałtyckich i rejonie obwodu kaliningradzkiego rzeczywiście jest napięta, o czym świadczą m.in. incydenty z udziałem rosyjskiego lotnictwa naruszającego przestrzeń powietrzną państw NATO.
Przykładowo 23 września Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych poinformowało o naruszeniu polskiej przestrzeni powietrznej przez śmigłowiec Mi-8 Sił Zbrojnych Federacji Rosyjskiej, który wykonywał lot z obwodu kaliningradzkiego. Rosyjska maszyna wleciała na około 300 m w głąb polskiej przestrzeni powietrznej i przebywała w niej przez 42 sekundy. Jej lot był obserwowany przez systemy radiolokacyjne Sił Zbrojnych RP, a polskie wojsko poderwało samoloty myśliwskie. Dowództwo oceniło, że charakter zdarzenia może wskazywać na testowanie gotowości polskiej obrony powietrznej.
„Kreml prowadzi serię skoordynowanych kampanii kinetycznych przeciwko państwom członkowskim NATO” – ocenił w analizie amerykański Instytut Studiów nad Wojną (ISW), wskazując m.in. na akty sabotażu i inne działania przypisywane Rosji w państwach europejskich. „Siły zbrojne Rosji mogą przeprowadzić uderzenia powietrzne, rakietowe lub z użyciem dronów bądź też dokonać ograniczonej inwazji lądowej na jedno lub więcej państw bałtyckich, aby przetestować i spróbować złamać determinację NATO” – twierdzi ISW.
Czy w ślad za rosnącym napięciem poszło nagłe przerzucenie 100 tys. żołnierzy NATO?
NATO od lat wzmacnia wschodnią flankę, kierując tam żołnierzy i sprzęt w ramach ćwiczeń, stałej obecności i rotacji. Nie ma jednak potwierdzenia rozpowszechnianej w mediach społecznościowych informacji, że we wrześniu wydano rozkaz przerzucenia 100 tys. żołnierzy i tysięcy jednostek ciężkiego sprzętu w kierunku obwodu kaliningradzkiego i państw bałtyckich.
– Liczebność sił NATO w krajach bałtyckich jest wystarczająca i nie ma potrzeby rozmieszczania tam dodatkowych jednostek – powiedział zastępca dowódcy Sojuszniczego Dowództwa Sił Połączonych NATO gen. John Mead w wywiadzie z 21 września. Jak wyliczała relacjonująca ten wywiad PAP, siły lądowe państw NATO rozmieszczone w krajach bałtyckich liczą łącznie około 10 tys. żołnierzy.
Werdykt: fałsz. Rozpowszechniane w mediach społecznościowych nagranie nie pokazuje opisywanego we wrześniu przerzutu wojsk NATO w kierunku obwodu kaliningradzkiego i państw bałtyckich. Nie ma też potwierdzenia informacji o przerzucaniu w ten rejon 100 tys. żołnierzy i tysięcy jednostek ciężkiego sprzętu.