Angela Merkel rządziła w Berlinie przez 16 lat. Na czas jej rządów przypadło kilka kryzysów: krach finansowy w latach 2007-2009, zajęcie Krymu przez Rosję, kryzys migracyjny w 2015 r., brexit oraz początki pandemii koronawirusa.
Odpowiedzialność, która spoczywała na Merkel w czasie długiego i skomplikowanego okresu sprawowania przez nią władzy, podobnie jak presja różnych środowisk, była ogromna, a z perspektywy czasu jej rządy są oceniane w bardzo różny sposób.
„Dziś Angela Merkel zostanie odznaczona w Parlamencie Europejskim Orderem Zasługi za wkład na rzecz integracji i za obronę europejskich wartości. Ciekawe za co? Za wpuszczenie do Europy milionów nielegalnych imigrantów? Uzależnienie surowcowe od rosyjskich węglowodorów? Zbagatelizowanie zagrożenia ze strony Putina? Utuczenie Rosji niemieckimi pieniędzmi? To ponury żart.” – napisał w mediach społecznościowych europoseł Prawa i Sprawiedliwości Tobiasz Bocheński.
Dziś Angela Merkel zostanie odznaczona w Parlamencie Europejskim Orderem Zasługi za wkład na rzecz integracji i za obronę europejskich wartości.
— Tobiasz Bocheński (@TABochenski) May 19, 2026
Ciekawe za co? Za wpuszczenie do Europy milionów nielegalnych imigrantów? Uzależnienie surowcowe od rosyjskich węglowodorów?… pic.twitter.com/7DW4ub47r8
„Parlament Europejski przyznaje Europejski Order Zasługi dla Angeli Merkel. Osoba, która jako kanclerz Niemiec budowała energetyczne uzależnienie Europy od Rosji poprzez Nord Stream 1 i 2, a później otworzyła granice, wpuszczając do UE miliony imigrantów z krajów obcych kulturowo. Europa do dziś zmaga się ze skutkami tych decyzji – od kryzysu migracyjnego po konsekwencje polityki wobec Moskwy. A oni dają jej order za zasługi dla Europy. Trudno o bardziej symboliczny przykład oderwania unijnych elit od rzeczywistości” – czytamy we wpisie posła Konfederacji Krzysztofa Mulawy.
Parlament Europejski przyznaje Europejski Order Zasługi dla Angeli Merkel.
— Krzysztof Mulawa (@krzysztofmulawa) May 19, 2026
Osoba, która jako kanclerz Niemiec budowała energetyczne uzależnienie Europy od Rosji poprzez Nord Stream 1 i 2, a później otworzyła granice, wpuszczając do UE miliony imigrantów z krajów obcych… pic.twitter.com/lN10vVZOY2
Europoseł Bocheński najpierw wskazał, za co przyznawana jest nagroda, a następnie przedstawił całą listę zarzutów wobec byłej kanclerz.
Można sprzeczać się o to, czy polityka Angeli Merkel była słuszna czy też nie. Jednak nie tego dotyczy dzisiejsze wyróżnienie.
– Order ten ma być wyrazem uznania dla tych, którzy nie tylko wierzą w Europę, ale także przyczynili się do jej budowy – powiedziała przewodnicząca PE Roberta Metsola w Strasburgu podczas ogłoszenia laureatów.
Parlament Europejski na swojej stronie internetowej wyjaśnia, że Europejski Order Zasługi przyznaje się „w dowód uznania osiągnięć osób, które wniosły znaczący wkład w integrację europejską lub w propagowanie i obronę wartości zapisanych w traktatach. Ma on inspirować przyszłe pokolenia do odwagi obywatelskiej i zaangażowania na rzecz europejskich ideałów.
Oprócz błędów – których popełniła wiele – Merkel ma też na koncie podjęcie wielu trudnych wyzwań i decyzji, które zmieniły oblicze całego kontynentu.
Podczas swojej kadencji w latach 2005–2021 Angela Merkel była znana jako „menedżerka kryzysowa Europy”. W ciągu 16 lat polityczka CDU była zaangażowana w rozwiązywanie między innymi światowego kryzysu finansowego od 2007 r., kryzysu euro od 2010 r., kryzysu uchodźczego w 2015 r., a także związanych z brexitem i pandemią koronawirusa. W tym czasie uczestniczyła w ponad 100 szczytach europejskich szefów państw i rządów.
Bocheński wskazuje w pierwszej kolejności, że Merkel „wpuściła do Europy miliony nielegalnych migrantów”. Podobne zarzuty pod jej adresem kieruje Krzysztof Mulawa.
Obaj zapominają, że kryzys migracyjny w 2015 r. wiązał się z wojną domową w Syrii, destabilizacją w niemal całym regionie Bliskiego Wschodu, a także głodem i poszukiwaniem lepszego życia.
Podczas konferencji prasowej w Bundestagu 31 sierpnia 2015 r. Angela Merkel wypowiedziała słowa, które do dziś są jednym z głównych zarzutów przeciwko niej: „Damy radę” (niem. Wir schaffen das), co zostało odczytane jako zaproszenie do Europy skierowane do migrantów.
Ale Merkel nie musiała otwierać żadnych granic ani nikogo wpuszczać. Wszystkie granice Republiki Federalnej Niemiec należą do Strefy Schengen.
Zwrócił na to uwagę w rozmowie z TVP badacz migracji i jeden z twórców umowy migracyjnej z Turcją w 2016 roku Gerald Knauss, odpierając zarzuty przeciwko Merkel w tym zakresie.
– To jest skutek propagandy Viktora Orbana. Orban jest magikiem, a magia pomaga odwrócić uwagę. Jemu udało się odwrócić uwagę od tego, że to węgierska granica była zewnętrzną granicą Unii. Setki tysięcy ludzi, którzy przyjechali do Monachium latem 2015 r. przyjechały przez Węgry. Orban nie potrafił zatrzymać tej migracji. Nie był w stanie kontrolować przez wiele miesięcy węgierskiej granicy i stworzył mit o otwarciu niemieckiej granicy – powiedział.
Knauss wskazał, że „Niemcy były w Schengen, więc nie było czego otwierać”.
Można zatem przyznać, że wypowiedzi i działania Angeli Merkel odegrały istotną rolę w kryzysie migracyjnym i wprost się do niego przyczyniły.
Nord Stream
Mulawa napisał, że Merkel „(...) jako kanclerz Niemiec budowała energetyczne uzależnienie Europy od Rosji poprzez Nord Stream 1 i 2”.
W czasie kiedy zapadały decyzje o budowie gazociągu kanclerzem Niemiec był Gerhard Schroeder.
Faktem jest natomiast, że kanclerz Niemiec konsekwentnie broniła tej polityki, przedstawiając argumenty ekonomiczne. Broniła swoich decyzji także po ataku Rosji na Ukrainę.
Nie wierzyła w słuszność polityki Wandel durch Handel, czyli w zmianę i ucywilizowanie Rosji poprzez relacje gospodarcze, ale była zwolenniczką utrzymywania powiązań handlowych z Moskwą jako drugą potęgą atomową na świecie. Nie była to jednak łatwa decyzja: „Ówczesna teza brzmiała: jeśli Nord Stream 2 zacznie działać, Putin nie będzie już dostarczał gazu przez Ukrainę, a nawet ją zaatakuje”. Zachód zadbał jednak o to – jak wspominała Angela Merkel – żeby gaz w dalszym ciągu był kierowany przez terytorium Ukrainy, dzięki czemu kraj ten mógł nadal otrzymywać opłaty tranzytowe”.
Była kanclerz zwróciła uwagę, że Rosja zaatakowała Ukrainę 24 lutego, gdy przez Nord Stream 2 nie płynął jeszcze gaz. „W tym sensie gaz nie był bronią” – zaznaczyła.
Merkel uzasadniała wówczas swoje działania także względami ekonomicznymi. „Niemiecka gospodarka zdecydowała się wówczas na dostawy gazu z Rosji, ponieważ było to tańsze niż pozyskiwanie skroplonego gazu z Arabii Saudyjskiej, Kataru i Zjednoczonych Emiratów Arabskich, a później także z USA” – wyjaśniła.
Spór wokół polityki Angeli Merkel będzie trwał zapewne przez kolejne dekady i dopiero historycy z zupełnie innej perspektywy, bez emocji i politycznego zacietrzewienia będą w stanie ocenić „cesarzową” w sposób obiektywny.
Przyznanie Orderu Zasługi nie jest uznaniem słuszności polityki Angeli Merkel we wszystkich aspektach – inicjatorzy ani kapituła tego prestiżowego wyróżnienia nigdy tak nie stwierdzili – lecz docenieniem jej wkładu w budowanie Europy. Tego byłej kanclerz odmówić nie można – w wielu sytuacjach okazała się – zgodnie z tym jak ją nazwano – sprawdzoną „menedżerką kryzysową Europy”.
Order Zasługi
Odznaczenie ustanowiono z okazji 75. rocznicy ogłoszenia deklaracji Schumana, która utorowała drogę ku europejskiej jedności.
Jest to pierwsze tego rodzaju europejskie wyróżnienie przyznawane przez instytucje UE za wysiłki na rzecz silniejszej i zjednoczonej Europy. Uzupełnia wyróżnienia i odznaczenia krajowe.
Kandydatury do nagrody mogą zgłaszać przewodniczący instytucji UE, szefowie państw i rządów państw członkowskich lub przewodniczący parlamentów krajowych.
Nagroda została ustanowiona w maju 2025 r.Obecnie w komisji selekcyjnej zasiadają: przewodnicząca Parlamentu Europejskiego Roberta Metsola, wiceprzewodniczące Ewa Kopacz i Sophie Wilmès oraz wybitne osobistości europejskie: Michel Barnier, José Manuel Barroso, Josep Borrell i Enrico Letta.