fałsz

Rotacja czy wycofanie? Oto fakty o obecności wojsk USA w Polsce

Prezydent Donald Trump zaproponował wycofanie części wojsk amerykańskich z Europy, w tym z Niemiec. W sieci natychmiast pojawiły się informacje, jakoby dotyczyło to również Polski.

Rotacja czy wycofanie? Oto fakty o obecności wojsk USA w Polsce
Żołnierze amerykańscy w Kompleksie Głębokie (Centrum Szkolenia Bojowego Drawsko (fot. PAP/Marcin Bielecki)

Ze statystyk Pentagonu wynika, że w Europie stacjonuje około 80 tys. amerykańskich żołnierzy. 10 tys. z nich znalazło się w Polsce, a ich obecność jest rotacyjna: część wyjeżdża po misji, część przyjeżdża w ich miejsce. Na stałe rozmieszczonych w naszym kraju jest ok. 400 żołnierzy. Liczba żołnierzy rotacyjnych wynosi 10 tys. 

Defense Manpower Data Center (DMDC) – jednostka zajmująca się gromadzeniem i przetwarzaniem danych o personelu wojskowym dla Departamentu Obrony USA podała, że według stanu na koniec ubiegłego roku do baz w Europie było przydzielonych na stałe 68 tys. amerykańskich żołnierzy. Liczba ta nie uwzględnia sił rotacyjnych ani tych wysyłanych na nasz kontynent na ćwiczenia.

Z komunikatu Dowództwa Europejskiego USA (EUCOM) z 1 maja 2026 r. wynika, że liczba  żołnierzy rotacyjnych jest zmienna i łącznie w Europie przebywa ich ok. 80 tys.

  • Zwykły pobyt rotacyjny żołnierza USA w Polsce trwa ok. 9 miesięcy
    Dłuższe oddelegowanie lub służba sztabowa nawet do 2 lat
    Ćwiczenia lub krótkie misje manewrowe – kilka tygodni

Plotki o wyjeździe żołnierzy

Skąd się wzięły: „Wall Street Journal” napisał w środę, że odwołano planowane wcześniej rotacyjne przemieszczenie do Polski 2. Pancernej Brygadowej Grupy Bojowej z 1. Dywizji Kawalerii. Brygadę tę tworzy ponad 4 tys. żołnierzy wraz ze sprzętem. Wcześniej Pentagon zapowiedział wycofanie z Niemiec 5 tys. żołnierzy amerykańskich. Także portal Army Times przekazał, że „armia nagle wstrzymała planowany przerzut do Polski, sprowadzając liczbę amerykańskiego personelu w Europie do poziomów sprzed 2022 r. – przed inwazją Rosji na Ukrainę”.

Ponadto w polskiej sieci pojawiły się posty sugerujące „wyjazd amerykańskich batalionów z Orzysza”. Było to nieporozumienie lub manipulacja i dotyczyły konwoju powrotnego po rotacji. Wiele portali błędnie odczytało normalną rotację oddziałów (czyli wymianę kontyngentu po zakończeniu 9‑miesięcznej zmiany) jako „wycofywanie się wojsk USA”. To standardowy, cykliczny proces, a nie likwidacja obecności. W kilku portalach internetowych podano taką informację (bez powołania na źródła wojskowe).

Fakty dotyczące wojsk USA

  • Nie ma decyzji o wycofaniu wojsk USA z Polski
  • Ministerstwo Obrony Narodowej i Pentagon nie wydały żadnych komunikatów o redukcji kontyngentu
  • Wręcz przeciwnie – trwają przygotowania do kolejnych ćwiczeń NATO na polskim terytorium
  • Trwa rozbudowa infrastruktury wojskowej, a nie jej zamykanie
  • W 2026 r. kontynuowane są inwestycje w bazę w Powidzu, a także utrzymanie i modernizacja zaplecza w Drawsku Pomorskim i Orzyszu. 

Długofalowa obecność wojsk USA w Polsce

Ponadto minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz został zapytany w czwartek o to, czy kontaktował się w tej sprawie z prezydentem Karolem Nawrockim. Szef MON przekazał, że „od samego początku” był w kontakcie z premierem Donaldem Tuskiem oraz że w nocy rozmawiałem też z prezydentem Nawrockim. Minister obrony relacjonował, że w nocy ze środy na czwartek pozostawał w stałym kontakcie z głównodowodzącymi siłami amerykańskimi w Europie, a wiceminister obrony Paweł Zalewski rozmawiał w czwartek z zastępcą szefa Pentagonu. Tego samego dnia  szef polskiej dyplomacji Radosław Sikorski spotkał się z ambasadorem USA w Polsce Tomem Rosem. MSZ przekazało na X, że wśród tematów rozmowy była m.in. gotowość do przyjęcia dodatkowych wojsk amerykańskich w Polsce oraz współpraca w sprawie surowców krytycznych.

Do sprawy odniósł się premier Tusk. Szef rządu zapewnił w piątek, że decyzje USA o redukcjach wojsk mają charakter logistyczny i nie wpłyną na bezpieczeństwo. – Decyzje Waszyngtonu o redukcjach wojsk USA w Europie mają charakter logistyczny i nie wpłyną bezpośrednio na możliwości odstraszania i nasze bezpieczeństwo. Jesteśmy w całym kontakcie m.in. z dowódcą sił amerykańskich i NATO w Europie gen. Alexusem Grynkewichem, sekretarzem generalnym NATO Markiem Rutte i chcę wszystkich uspokoić – powiedział premier podczas konferencji w Otwocku.
Dodał, że od wielu miesięcy spodziewano się „pewnych decyzji dotyczących Europy” ze strony USA. – Nasz sojusznik najważniejszy, najbliższy – Stany Zjednoczone –właściwie od lat zapowiadały pewną korektę w ich polityce, większe zainteresowanie innymi „teatrami” i tymi apelami, na które Polska odpowiedziała natychmiast i skutecznie – dodał Tusk. W tym kontekście premier powiedział, że Polska jest „krajem absolutnie wiodącym; nic się tu nie zmieni”. – Otrzymałem zapewnienie i to jest też dla mnie ważne, że te decyzje mają charakter logistyczny i nie wpłyną bezpośrednio na możliwości odstraszania i nasze bezpieczeństwo, jeśli chodzi o współpracę polsko-amerykańską – zaznaczył premier.
Dodał, że Polska pozostaje „najbardziej stabilnym, lojalnym i skutecznym sojusznikiem” Stanów Zjednoczonych i innych państw NATO. – Wszystko jest pod kontrolą i pragnę państwa uspokoić (...), nasze bezpieczeństwo będzie nadal dla nas i dla naszych sojuszników naszym priorytetem – podkreślił premier. 

Kosiniak-Kamysz: Liczba wojsk nie zmniejsza się

Szef MON podkreślił, że liczba amerykańskich żołnierzy w Polsce nie zmniejsza się oraz że trwają prace „zarówno nad zwiększeniem liczebności, jak i zdolności operacyjnych wojska amerykańskiego stacjonującego w Polsce”. Według Kosiniaka-Kamysza „zamieszanie”, które wywołały doniesienia amerykańskiej prasy, mogło wynikać z reorganizacji prowadzonej przez amerykańską administrację, która wynika z zapowiadanego przez prezydenta USA Donalda Trumpa wycofania około 5 tys. amerykańskich żołnierzy z Niemiec. Tłumaczył, że reorganizacja prowadzona przez amerykańską administrację może powodować, że „inne brygady będą wyznaczone do poszczególnych krajów”. Natomiast te zmiany – jak mówił szef MON – „nie dotyczą zmniejszenia kontyngentu amerykańskiego w Polsce”.

Pentagon nie odniósł się do sprawy, zaś siedziba sił lądowych USA w Europie i Afryce wydała komunikat, że rozmieszczenie wojsk na kontynencie jest „stale dostosowywane w miarę zmieniających się warunków, wykorzystując dostępne siły, by dać naczelnemu dowódcy odpowiednie opcje”.

Informacja, która „ugrzęzła”

Agencja Reutera poinformowała w piątek, powołując się na dwóch amerykańskich urzędników, wypowiadających się anonimowo, że Pentagon anulował plany rotacyjnego przemieszczenia 4 tys. amerykańskich żołnierzy do Polski. Z kolei CNN podał, powołując się na źródła w resorcie wojny USA, że decyzja szefa Pentagonu Pete'a Hegsetha o wstrzymaniu planowanej rotacji amerykańskiej brygady pancernej była częścią serii ruchów mających zredukować liczbę sił USA w Europie. Sztab Generalny Wojska Polskiego zaprzeczył, jakoby do jednej z jego komórek miała wpłynąć informacja o wstrzymaniu rotacji wojsk USA do Polski, „która miałaby być następnie przetrzymywana bez przekazania do MON”. Wcześniej media podały, że ta informacja miała „ugrzęznąć w poczcie” szefa SGWP.

BBN: „Nie dotyczy Polski”

Biuro Bezpieczeństwa Narodowego, kierowane przez Bartosza Grodeckiego, napisało w sobotę na platformie X, że medialne doniesienia o ograniczeniu obecności wojsk USA w Europie nie dotyczą bezpośrednio ani docelowo Polski. Według BBN trwa rotacja sił amerykańskich, a do kraju przemieszcza się sprzęt i żołnierze z USA. BBN oceniło, że zmiany w harmonogramach rotacji wojsk USA mają związek z reorganizacją amerykańskiej obecności wojskowej w Europie oraz planowanym wycofaniem z Niemiec 2. Pułku Kawalerii USA stacjonującego w Vilseck.

W opublikowanym stanowisku podkreślono, że Stany Zjednoczone pozostają najważniejszym partnerem strategicznym Polski i – obok polskich żołnierzy oraz funkcjonariuszy – gwarantem bezpieczeństwa RP. Jak wskazano, liczba amerykańskich żołnierzy i pracowników cywilnych wojska USA w Polsce oscyluje w granicach ok. 10 tys. „W ocenie BBN doniesienia o wstrzymaniu rotacji i zmniejszeniu obecności USA nie dotyczą bezpośrednio i docelowo Polski” – podkreślono.

Źródła

  1. PAP, MSZ, MON, Pentagon

Nasi autorzy