„60 proc. Krakowa wyłączone z normalnego transportu? Tak wyglądają «nowoczesne rozwiązania» Platformy w praktyce” – napisał na oficjalnej stronie Prawa i Sprawiedliwości wiceszef partii Przemysław Czarnek.
Manipulacje Czarnka
Urodzony w Kole wiceszef PiS Przemysław Czarnek sugeruje, że nowy system wyklucza taką część miasta z normalnego poruszania się. Polityk użył tego argumentu, krytykując uchwaloną przez władze Strefę Czystego Transportu (SCT). Jego manipulacja polega na celowym wymieszaniu prawdziwych danych terytorialnych z fałszywymi wnioskami użytkowymi. Miało to na celu wywołanie lęku i oburzenia u odbiorców informacji.
Po pierwsze, manipulacją jest zrównanie pojęcia obszaru z zakazem ruchu: Polityk wykorzystuje oficjalną informację, że SCT obejmuje 60 proc. powierzchni Krakowa (teren wewnątrz IV obwodnicy). Manipulacja polega na zasugerowaniu, że objęcie obszaru strefą oznacza automatyczne „wyłączenie” go z ruchu i paraliż komunikacyjny, co jest nieprawdą.
Znany z łamania przepisów drogowych Czarnek zataił w swojej wypowiedzi również fakt, że krakowscy podatnicy posiadający auta zarejestrowane przed wejściem przepisów w życie są objęci dożywotnim zwolnieniem z wymogów strefy. Dla tych mieszkańców transport funkcjonuje na dotychczasowych zasadach.
Wiceszef Prawa i Sprawiedliwości przemilczał też szczegół – zakaz wcale nie jest tak drastyczny. W rzeczywistości do miasta bez problemu wjadą zwykłe auta benzynowe, o ile wyprodukowano je w 2005 r. lub później. Oznacza to, że nowe regulacje dopuszczają do ruchu nawet ponad dwudziestoletnie pojazdy.
Ponadto Przemysław Czarnek nie mówi o 3-letnim systemie opłat dla przyjezdnych: narracja o kategorycznej blokadzie omija fakt, że kierowcy spoza miasta, których auta nie spełniają norm, mogą wjeżdżać do strefy po uiszczeniu opłaty godzinowej w okresie przejściowym (lata 2026–2028). Nie ma mowy o bezwzględnym zakazie wjazdu.
Poza tym polityk PiS buduje obraz urzędniczego „absurdu” i nie wspomina o szerokich wyłączeniach dla osób z niepełnosprawnościami, seniorów (70+) czy pacjentów jadących do szpitali.
Kłamstwo Czarnka
„My zmieniamy tę ustawę i rezygnujemy z możliwości dawania tak daleko idącej autonomii w tym względzie” – powiedział Czarnek o ustawie o elektromobilności i paliwach alternatywnych, która dała polskim samorządom (gminom) prawną autonomię oraz możliwość tworzenia na swoim terenie Stref Czystego Transportu (SCT) i samodzielnego określania ich zasad oraz granic.
Kalendarium prac na ustawą:
- 11 stycznia 2018 r. – rząd Mateusza Morawieckiego uchwalił Ustawę o elektromobilności i paliwach alternatywnych. Ustawa dała gminom (początkowo tym powyżej 100 tys. mieszkańców) możliwość tworzenia SCT w drodze uchwały rady gminy. Przepisy były wtedy niezwykle surowe – do strefy mogły wjeżdżać wyłącznie auta elektryczne, wodorowe i napędzane gazem ziemnym (CNG/LNG). Ponieważ takich pojazdów było w Polsce bardzo mało, krakowska próba uruchomienia strefy na Kazimierzu w 2019 r. szybko upadła pod naciskiem protestów mieszkańców i przedsiębiorców.
- 29 października 2021 r. – PiS przygotował szeroką nowelizację ustawy, którą Sejm przegłosował 29 października 2021 roku (weszła w życie 24 grudnia 2021 r.). To ta zmiana otworzyła furtkę dla obecnych stref w Warszawie czy Krakowie. Nowelizacja dała możliwość tworzenia SCT wszystkim gminom w Polsce, bez względu na liczbę mieszkańców. Zatem to rząd PiS dał prawo do samodzielnego decydowania, jakie auta spalinowe (i z jakimi normami emisji spalin EURO) mogą wjeżdżać do strefy. Rady miast zyskały też prawo do wprowadzania własnych, dowolnych wyłączeń (np. dla mieszkańców, seniorów czy przedsiębiorców).
- Pod koniec swoich rządów w 2022 r., premier Mateusz Morawiecki zaakceptował tzw. kamienie milowe Krajowego Planu Odbudowy (KPO). Znalazł się tam zapis zobowiązujący polskie miasta powyżej 100 tys. mieszkańców do tworzenia SCT, jeśli normy zanieczyszczeń powietrza (konkretnie tlenków azotu NOx) zostaną w nich przekroczone.
Jak to było w Krakowie
We wrześniu 2020 r. Sejmik Województwa Małopolskiego przyjął Program Ochrony Powietrza, nakazujący Krakowowi stworzenie SCT. Pracami Sejmiku Województwa Małopolskiego kierował wówczas prof. Jan Tadeusz Duda (prywatnie ojciec prezydenta RP Andrzeja Dudy). To on formalnie przewodniczył obradom, podczas których radni przegłosowali uchwałę.
Bezpośrednim autorem i twarzą nowego Programu Ochrony Powietrza był ówczesny wicemarszałek Tomasz Urynowicz (wtedy w Porozumieniu Jarosława Gowina i Klubie PiS), który odpowiadał w regionie za kwestie ekologii i walki ze smogiem. Sam projekt przygotował i wniósł pod głosowanie organ wykonawczy, czyli Zarząd Województwa, którego szefem był wówczas Witold Kozłowski.
Pierwsza, nieudana uchwała o SCT w Krakowie (Uchwała Nr C/2707/22), została przyjęta przez Radę Miasta Krakowa 23 listopada 2022 r. Miała to być pierwsza strefa w Polsce, obejmująca całe miasto w granicach administracyjnych. Uchwała została w całości zaskarżona m.in. przez Wojewodę Małopolskiego oraz osoby prywatne. W styczniu 2024 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie uznał ją za nieważną z powodów formalno-prawnych.
12 czerwca 2025 r. Rada Miasta Krakowa przegłosowała nową, poprawioną uchwałę o utworzeniu SCT. Weszła ona w życie 1 stycznia 2026 r.