Pod koniec kwietnia na płynącym pod holenderską banderą wycieczkowcu MV Hondius, który zmierzał z Argentyny w kierunku hiszpańskiej Teneryfy wykryto zakażenia hantawirusem. Na pokładzie statku znajdowało się około 150 osób z ponad 20 krajów. Do tej pory zarejestrowano osiem przypadków hantawirusa (5 potwierdzonych, 2 prawdopodobne, 1 podejrzenie), w tym 3 przypadki śmiertelne. W niedzielę wczesnym porankiem wycieczkowiec, zgodnie z planem, przybył do brzegów Teneryfy, gdzie pod specjalnym nadzorem służb pasażerów ewakuowano na ląd do „całkowicie odizolowanego, odgrodzonego kordonem obszaru”, gdzie poddawani są szczegółowym badaniom.
Szczepionki przeciw COVID-19 a hantawirus
Wraz z doniesieniami o pojawieniu się nowego wirusa na holenderskim wycieczkowcu w internecie zaczęły pojawiać się teorie spiskowe łączące go z epidemią COVID-19. Według nich wirus ten miałby być np. skutkiem ubocznym szczepionki na koronawirusa. Chodzi o szczepionkę „BNT162b2” opracowaną przez BioNTech i Pfizer. Jeden z takich wpisów zgromadził na platformie X niemal 3 mln wyświetleń.
Jak zauważa NASK, autorzy dezinformacji powołują się na opracowany w 2021 r. dokument dotyczący działań niepożądanych zgłoszonych po wydaniu pozwolenia na dopuszczenie do obrotu szczepionki przeciw koronawirusowi.
„Hantawirus jest wymieniony w 38-stronicowym dokumencie firmy Pfizer. Strona 33. To jeden z 1233 wymienionych skutków ubocznych. Czyli szczepionka przeciwko COVID-19 ma teraz przekształcić się w wirusa?” – pyta jeden z użytkowników serwisu.
„To jest udokumentowany «efekt uboczny» szczepionki Pfizer, która została przedstawiona jako «bezpieczna i skuteczna», a która była również stworzonym w laboratorium, uzyskanym poprzez zwiększenie funkcji (gain-of-function) narzędziem broni biologicznej” – dodaje jeszcze mocniej inny.
Tyle że, jak podkreśla NASK, informacje te zdementował już w 2022 r. rzecznik firmy Pfizer. Również rzecznik Europejskiej Agencji Leków zapewniał wtedy, że same spontaniczne zgłoszenia przypadków podejrzewanych działań niepożądanych rzadko wystarcza do udowodnienia, że dana reakcja została rzeczywiście wywołana przez konkretny lek. Również epidemiolog Amira Roess z George Mason University stanowczo podkreśla, że w preparatach tych nie ma żadnych elementów hantawirusa.
Czym jest hantawirus?
Hantawirusy to grupa wirusów odzwierzęcych przenoszonych głównie przez gryzonie. Do zakażenia dochodzi najczęściej poprzez kontakt z ich wydalinami (mocz, kał, ślina) lub skażonym środowiskiem. W Ameryce Południowej, skąd wypłynął wycieczkowiec MV Hondius, występuje wirus Andes, który jako jedyny ma udokumentowane przypadki ograniczonego przenoszenia między ludźmi przy bliskim kontakcie.
Naukowcy po raz pierwszy udokumentowali możliwość przenoszenia hantawirusa z człowieka na człowieka 3 dekady temu w wiejskich społecznościach Patagonii w Argentynie. Wcześniej uważano, że zakażenie jest możliwe wyłącznie przez kontakt z gryzoniami. Kolejny raz hantawirus dał o sobie znać 10 lat temu w tej samej części Argentyny. W wyniku zakażenia zmarło wówczas 11 osób.
Obecna skala zagrożenia
Tedros Adhanom Ghebreyesus, dyrektor generalny Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), stwierdził, że chociaż ognisko wirusa na statku to poważny incydent, to WHO ocenia ryzyko dla zdrowia publicznego jako niskie. Dodał, że możliwe jednak, że przypadków będzie więcej z uwagi na okres inkubacji wirusa: objawy występują między pierwszym a ósmym tygodniem od ekspozycji na zakażenie. Dr Maria Van Kerkhove z WHO twierdzi, że nie mamy do czynienia z początkiem pandemii a hantawirus nie rozprzestrzenia się równie szybko, co COVID-19 czy grypa.