fałsz

Nie ma dowodów, że infradźwięki z turbin „niszczą mięsień sercowy”

Infradźwięki emitowane przez turbiny wiatraków mają ujemny wpływ na nasze zdrowie? W sieci od lat pojawiają się takie „teorie”. Ostatnio odżyły. Tym razem dotyczą mięśnia sercowego. Skąd się wzięły i dlaczego teraz? Weryfikujemy.

Nie ma dowodów, że infradźwięki z turbin „niszczą mięsień sercowy”
fot. PAP/Michał Zieliński, Unsplash, Sprawdzam To

Na blogach typu „Stop Wiatrakom”, Facebooku, X, YouTube i w innych serwisach społecznościowych znajdujemy mnóstwo treści publikowanych przez aktywistów antywiatrakowych i przeciwników energetyki odnawialnej, dotyczących infradźwięków, jakie mają emitować turbiny wiatrakowe podczas pracy. Infradźwięki te rzekomo szkodliwie wpływają na „mięsień sercowy”.
 

Dlaczego znów się o tym mówi?

Jak podaje NASK, 9 maja br. odnotowano wzrost liczby wzmianek w polskiej infosferze, w których wskazywano na szkodliwy wpływ infradźwięków generowanych przez turbiny wiatrowe na pracę serca. W przekazach powoływano się na poster zaprezentowany podczas konferencji w Niemczech w kwietniu 2026 roku. Prezentował on korelację między miejscem zamieszkania w wybranych gminach, o różnym poziomie rozwoju energetyki wiatrowej, a częstością nowych rozpoznań chorób serca. W niektórych artykułach na ten temat przywoływano również wcześniejsze badania, które miałyby dowodzić, że infradźwięki uszkadzają serce na poziomie komórkowym.

„Zabieg służył upowszechnianiu wprowadzających w błąd informacji na temat energetyki wiatrowej oraz był wykorzystywany do podważania wiarygodności instytucji publicznych w Polsce” – podkreśla NASK. Dodaje, że rozpowszechnianie podobnych narracji ma doprowadzić do wzrostu nieufności wobec nauki i instytucji publicznych, utrwalania dezinformacji dotyczącej odnawialnych źródeł energii czy wywoływania nieuzasadnionych obaw zdrowotnych wśród społeczeństwa.
 

Kto rozpowszechniał fejki o infradźwiękach?

Fałszywe informacje pojawiały się w portalach „Nczas.info”, serwisie internetowym dwutygodnika „Najwyższy Czas!”, którego założycielem jest Janusz Korwin-Mikke, były poseł Konfederacji. Podobne wpisy można było znaleźć także na stronach tygodnika  „Dorzeczy.pl” czy portalu internetowego Polonia Christiana. Ponadto powielano je na dziesiątkach kont w serwisach X oraz Facebook. Umieszczały je tam osoby związane z Konfederacją, publikujące zwykle materiały antyunijne, antyimigranckie oraz antyukraińskie, jak Agnieszka Szumilas (serwis Facebook, TikTok), kandydatka na posłankę partii Konfederacja Wolność i Niepodległość.

Fakty na temat infradźwięków i turbin wiatrakowych

Twierdzenie, że infradźwięki emitowane przez wiatraki są szkodliwe dla zdrowia, nie jest zgodne z dotychczasowymi badaniami naukowymi. Badanie przeprowadzone na zlecenie rządu oraz stanowiska instytucji takich jak WHO, Polska Akademia Nauk czy Niemieckie Stowarzyszenie Energetyki Wiatrowej wskazują, że nie można wykazać negatywnego wpływu infradźwięków generowanych przez turbiny wiatrowe na zdrowie. 

Zwraca się przy tym uwagę, że skutki zdrowotne związane z sąsiedztwem farm wiatrowych, takie jak stres, zaburzenia snu i irytacja, mogą być tłumaczone efektem nocebo i kontekstem społecznym inwestycji, a nie bezpośrednim uszkodzeniem narządów. W efekcie stwierdzenia sugerujące, że „wiatraki niszczą serca” nie zostały potwierdzone naukowo.

Raporty Health Canada (2014), National Health and Medical Research Council of Australia (2015) i WHO (2018) analizowały tysiące przypadków, ale nie stwierdzono wpływu turbin na układ sercowo-naczyniowy. W czasopiśmie „Science of the Total Environment" z 2012 roku wykazano, że u osób mieszkających bardzo blisko turbin może wzrosnąć stres, a za tym zaburzenia snu. To pośrednio może wpływać na parametry sercowe – ale nie na uszkodzenie mięśnia sercowego.

Australijska lekarka Nina Pierpont, twórczyni pojęcia „wind turbine syndrome” sugerowała wpływ na serce, ale jej praca nie była nigdy recenzowana i ostatecznie została uznana przez środowisko naukowe za nienaukową (chodziło o brak grupy kontrolnej, małą próbę badanych czy brak danych fizjologicznych).

Wspomniane wyżej badanie wykonane w Niemczech z kwietnia 2026 roku dotyczyło korelacji między zamieszkiwaniem w wybranych czterech niemieckich gminach o różnym stopniu rozwoju energetyki wiatrowej a częstością nowych rozpoznań chorób serca. Samo badanie nie dowodziło w żaden sposób, że to infradźwięki były czynnikiem sprawczym lub że turbiny wiatrowe stanowiły jedyną lub główną przyczynę obserwowanych różnic zdrowotnych.

Ponadto przywoływane w wybranych materiałach wcześniejsze eksperymenty laboratoryjne, które miałby dowodzić szkodliwości infradźwięków dla serca, dotyczyły wyizolowanych fragmentów mięśnia sercowego i natężenia znacznie wyższego niż spotykane w środowisku przydomowym, co nie pozwala na bezpośrednie przenoszenie tych wyników na realne warunki życia.

Wnioski

  • Nie ma dowodów, że infradźwięki z turbin wiatrowych „niszczą mięsień sercowy”.
  • Żadne wiarygodne badania naukowe nie wykazały, by poziomy infradźwięków emitowane przez turbiny wiatrowe mogły powodować uszkodzenia struktur serca lub mięśnia sercowego.
  • Poziom infradźwięków jest bardzo niski.
  • Turbiny wytwarzają fale dźwiękowe poniżej progu słyszalności, ale ich natężenie znajduje się zwykle w granicach tła środowiskowego — podobne do fal infradźwiękowych, które powstają np. przy wietrze, falach morskich czy ruchu drogowym.
  • Badania epidemiologiczne nie potwierdzają poważnych skutków zdrowotnych.
  • Badania WHO nie znalazły związku między zamieszkaniem w pobliżu wiatraków a chorobami serca, nadciśnieniem czy zawałami.
  • Opisywane objawy (bezsenność, rozdrażnienie, bóle głowy, „uczucie ciśnienia”) przypisuje się raczej reakcji stresowej lub uciążliwości akustycznej, a nie fizycznemu oddziaływaniu na serce.
  • Większość hipotez o „infradźwiękach zabijających” pochodzi ze źródeł pseudonaukowych.
  • Niektóre z nich krążą w mediach społecznościowych od ponad dekady i opierają się na błędnych założeniach lub eksperymentach z zupełnie innymi poziomami dźwięku (laboratoryjne przetworniki o setki razy wyższym natężeniu niż turbina).

Nasi autorzy