Twierdza Kreml: Putin w cieniu paranoi, spisków i strachu przed puczem

Od ponad dwóch miesięcy putinowskie służby stoją w pogotowiu w obawie przed puczem, do jakiego może dojść na samym Kremlu. Rosyjski dyktator boi się także o swoje życie – według ustaleń służb europejskich, w szczególności obawia się rosyjskiej elity wojskowej.

Twierdza Kreml: Putin w cieniu paranoi, spisków i strachu przed puczem
(fot. PAP/EPA/RAMIL SITDIKOV / POOL)

W artykule zebraliśmy wszelkie informacje dotyczące tych doniesień. Jako pierwszy opublikowały je „Ważnyje istorii” (Ważne historie) – niezależny rosyjski serwis internetowy specjalizujący się w dziennikarstwie śledczym, którego biuro znajduje się na Łotwie. Dziennikarze „Ważnych historii” dotarli do raportu przygotowanego przez służby jednego z krajów UE. Dotyczy on faktycznej sytuacji na Kremlu i stanu, w jakim jest sam Władimir Putin. 

Dokument został dostarczony dziennikarzom serwisu przez źródło bliskie agencji wywiadowczej, która go opracowała. Osoba, która przekazała raport portalowi „WI” zajmuje oficjalne stanowisko w rządzie europejskiego kraju. Jeśli dostarczony przez nią dokument okazałby się kampanią dezinformacyjną Rosji, ucierpiałaby na tym jego reputacja. Wybraliśmy z raportu najważniejsze informacje dotyczące dowodów na ewentualny pucz lub próbę zamachu na życie rosyjskiego dyktatora.

Jak służby ograniczały swobodę Putina

Z raportu wynika, iż obecnie goście rosyjskiego dyktatora przechodzą dwa poziomy kontroli, w tym pełne przeszukanie przez funkcjonariuszy FSO. Jak wskazuje dokument – od początku marca 2026 roku wzmocniono środki bezpieczeństwa wokół prezydenta Rosji. Federalna Służba Ochrony (FSO), której głównym zadaniem jest zapewnienie fizycznego bezpieczeństwa wysokim rangą rosyjskim urzędnikom państwowym, znacząco wzmocniła środki bezpieczeństwa, nie tylko wokół Władimira Putina. 

W praktyce oznacza to, że Federalna Służba Ochrony mocno ograniczyła listę miejsc, które prezydent regularnie odwiedza – obecnie ani sam Putin, ani jego rodzina nie bywają już w swoich stałych miejscach zamieszkania (w obwodzie moskiewskim lub nowogrodzkim).

Tygodnie spędzone w bunkrach

W raporcie podkreślono, że od samego początku inwazji na Ukrainę Putin „ukrywał się” w zmodernizowanych bunkrach leżących m.in. w Kraju Krasnodarskim. Potrafił przebywać tam tygodniami. W tym czasie rosyjskie media publikowały sfingowane materiały wideo z rzekomych wizyt lub wystąpień władcy Kremla.

W 2026 roku nie zorganizowano żadnej wizyty dyktatora w obiektach infrastruktury wojskowej, podczas gdy w 2025 roku było ich kilkanaście. W niektórych rejonach Moskwy okresowo wyłączane są sieci komunikacyjne, a funkcjonariusze FSO prowadzą szeroko zakrojone inspekcje z wykorzystaniem psów tropiących.

Pracownikom z bliskiego otoczenia Putina zakazano korzystania z telefonów komórkowych.Muszą korzystać z urządzeń bez dostępu do sieci. Zabrania i się także korzystania z transportu publicznego. W mieszkaniach i domach: kucharzy, sprzątaczek, hydraulików, fotografów czy ochroniarzy zainstalowano systemy monitoringu. 

Szojgu jako potencjalne źródło zamachu stanu

Siergiej Szojgu, były minister obrony, a od maja 2024 r. sekretarz Rady Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej, posiadający potężny wpływ na dowództwo wojskowe (w tym zaufanie części wojskowej wierchuszki), kojarzony jest przez służby z ryzykiem próby zamachu stanu.

Co o tym świadczy? 5 marca 2026 r. aresztowano jego byłego pierwszego zastępcę, Rusłana Calikowa. Zatrzymanie to, zwracają uwagę „Ważne Historie”, jest postrzegane jako „naruszenie nieformalnych gwarancji bezpieczeństwa dla elit” przez osłabianie pozycji Szojgu. Służby dają do zrozumienia, że skoro najbliżsi współpracownicy tak ważnej osoby w państwie są zatrzymywani, także sam Szojgu może stać się celem postępowania karnego.

Napięcia między siłami bezpieczeństwa

22 grudnia 2025 roku doszło w Moskwie do udanego zamachu na generała porucznika Fanila Sarwarowa. Sarwarow był kluczową postacią w rosyjskim resorcie obrony, odpowiedzialną za system szkolenia wojsk. Po zabójstwie szef Sztabu Generalnego Walerij Gierasimow zaproponował Putinowi zwołanie spotkania stałych członków Rady Bezpieczeństwa w celu omówienia sytuacji. Putin odmówił i zorganizował 25 grudnia 2025 roku, (dzień po kolejnym ataku na rosyjskie siły bezpieczeństwa) spotkanie w ograniczonym gronie.

Z raportu wynika, że podczas tego spotkania przedstawiciele służb zrzucili winę na braki w systemie bezpieczeństwa, czyli na dział, za który ponosi odpowiedzialność Gierasimow. Ten w odpowiedzi skrytykował szefa ochrony – Aleksandra Bortnikowa – za niezdolność do przewidzenia zamachów. Jednocześnie stwierdził, że nie ma zasobów ludzkich do fizycznej ochrony oficerów, którzy nie przebywają na froncie i zwrócił uwagę Putina na tę kwestię. Bortnikow bronił się krytykując Gierasimowa za brak specjalnej jednostki ds. ochrony fizycznej wysokich rangą urzędników, jakie działają w innych agencjach bezpieczeństwa. 

W kolejnych dniach wzmocniono środki bezpieczeństwa dla dziesięciu wysoko postawionych generałów rosyjskich. Wcześniej Putin spotkał się z Dmitrijem Koczniewem, dyrektorem Federalnej Służby Ochrony (FSO), której głównym zadaniem jest zapewnienie bezpieczeństwa fizycznego najwyższym rangą osobom w kraju. Podjęto decyzję o zmianie wewnętrznych przepisów FSO, rozszerzając listę osób objętych wzmocnioną ochroną agencji.

Taką ochronę miał do tej pory tylko Gierasimow. Do listy ochranianych dodano dziesięciu wysokich rangą generałów, w tym trzech zastępców szefa Sztabu Generalnego. Według służb europejskich decyzja Putina, podjęta na wniosek Sztabu Generalnego, świadczy o mocnej pozycji Gierasimowa, który odniósł sukces podczas gdy innym służbom bezpieczeństwa jak dotąd nie udało się rozszerzyć mandatu FSO na swoją korzyść.

Zamach na Putina

PAP/EPA
PAP/EPA

Kilkanaście dni temu były oficer FSB poinformował „Ważne Historie” o tym, że FSO (a nie FSB) stoi za masowymi przerwami w dostępie do Internetu w Moskwie. Tę informację potwierdził raport europejskiego wywiadu. Fakt, że to służby, których zadaniem jest zapewnienie bezpieczeństwa fizycznego najwyższym rangą osobom w kraju, zajmują się tą sprawą, potwierdza wzmożone obawy Putina przed spiskiem lub próbą zamachu stanu. Dochodzą do tego zaostrzone środki bezpieczeństwa wokół Kremla i innych miejsc często odwiedzanych przez prezydenta Rosji.

„Ważne historie” zwracają uwagę na inne przesłanki

– Jeden z oficerów FSB powiedział serwisowi, że obecnie uzyskanie pozwolenia na podsłuch rozmów w sprawach karnych o charakterze apolitycznym stało się dużo trudniejsze, ponieważ – jak się dowiedział – „cały sprzęt został przestawiony na podsłuchiwanie członków rządu i innych agencji rządowych”.

– W tym roku ani jeden deputowany Dumy Państwowej nie otrzymał zaproszenia na paradę z okazji Dnia Zwycięstwa na placu Czerwonym. 

– Na paradzie nie było zagranicznych dziennikarzy. Niemiecki dziennik „Der Spiegel” poinformował, że Kreml cofnął wydane wcześniej akredytacje. Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow dementował te informacje. – Nikomu akredytacja nie została cofnięta, po prostu liczba dziennikarzy dopuszczonych do udziału w paradzie została w tym roku ograniczona – stwierdził.

– Moskwa „wyłączyła” Internet tuż przed wydarzeniem. Ministerstwo Rozwoju Cyfrowego ostrzegło wcześniej, że dostęp do sieci w stolicy będzie 9 maja „niemożliwy”. 

– Na paradzie nie zaprezentowano sprzętu wojskowego ani – jak to miało miejsce w przeszłości – wystąpienia nieletnich kadetów. Zamiast tego pokazano nagrania prezentujące siłę rosyjskich dronów oraz broni jądrowej.

Źródła

  1. Ważne Historie

  2. Der Spiegel

Nasi autorzy