Wyjaśniono, że policjanci zostali powiadomieni, że w mieszkaniu pod tym adresem znajduje się osoba, której zachowanie zagraża jej życiu. „Informacja taka zgodnie z przyjętymi zasadami otrzymała najwyższy priorytet, a na miejsce niezwłocznie skierowany został patrol policji” – dodała formacja.
Zaznaczono, że że informacja dotycząca realnego zagrożenia czyjegoś życia stanowiła również powód, dla którego policjanci podjęli decyzję o wejściu do lokalu.
„Funkcjonariusze zastali w nim kobietę, która nie chciała się przedstawić i współpracować z policjantami. Na czas wyjaśnienia sytuacji, mając na uwadze bezpieczeństwo zarówno jej, jak i swoje, policjanci zastosowali wobec tej osoby kajdanki” – przekazali policjanci.
Dodali, że zebrane przez funkcjonariuszy informacje i weryfikacja zastanej na miejscu sytuacji pozwalają na stwierdzenie, że wiadomość o zagrożeniu czyjegoś życia była nieprawdziwa i najprawdopodobniej miała na celu wprowadzenie w błąd jej odbiorcy i służb ratunkowych. „Po przeprowadzeniu niezbędnych ustaleń policjanci zakończyli interwencję. Nikt nie został zatrzymany” – przekazali policjanci. Na antenie TV Republika przekazywane są informacje, że policja weszła do domu prezesa Republiki i skuła jego asystentkę.