Przychodzi Prusakowski do Majchera, czyli gigantyczne zasięgi dla szarlatanerii

„Depresja ratuje nasze życie” – mówi bioenergoterapeuta Henryk Prusakowski w podcaście Cypriana Majchera. Rozmowę obejrzało już prawie 200 tys. osób.

Przychodzi Prusakowski do Majchera, czyli gigantyczne zasięgi dla szarlatanerii
Źródło: Youtube, Unsplash, Sprawdzam To

Sam Prusakowski przedstawia się jako naturoterapeuta i bioenergoterapeuta, który prowadzi projekt „Dobre życie”. „Pomagam przywrócić ustawienia fabryczne i powrócić do dobrego i zdrowego życia” – czytamy w jego bio na Instagramie, które obserwuje ponad 50 tys.użytkowników. Za sosem teologicznych i filozoficznych wywodów bioenergoterapeuty kryją się stwierdzenia niebezpieczne, zagrażające życiu i zdrowiu osób, które przyjmą je za prawdę.
Pod wywiadem ukazało się ponad 1100 komentarzy. Reakcje internautów są w przeważającej mierze przychylne i bezkrytyczne.

„Wspaniały Cyprianie, zapraszasz bardzo ciekawych ludzi, zadajesz właściwe inteligentne pytania, dajesz możliwość pełnej wypowiedzi. Jesteś poprostu wspaniały” – napisała jedna z użytkowniczek YouTube’a.

„Widziałem wiele podcastów z tym panem ale tutaj zdecydowanie najbardziej mi się podoba. Bardzo dobrze poprowadzona rozmowa, Cyprian jednak umie w te podcasty” – stwierdziła inna osoba. Jedna z użytkowniczek podaje się za farmaceutkę i twierdzi, że wypowiedź Prusakowskiego to „bardzo głęboki i mądry wykład”. 

Takie wypowiedzi przy ogromnej liczbie wyświetleń pokazują, że słowa bioenergoterapeuty padają na podatny grunt. Nie da się oczywiście wskazać, ile osób zdecydowało się po wysłuchaniu tego podcastu odstawić leki, czy przerwać terapię. Jednak odpowiedzialność moralna za oszukanie i skrzywdzenie takich osób spada na influencera i jego gościa. 

Kim jest Cyprian Majcher?

Cyprian Majcher to właściciel kilku klubów fitness, były reprezentant Polski w rugby. wielokrotny mistrz Polski i Europy, zawodnik CrossFit oraz autor bloga „Elite Mentality”.

Według informacji, które można znaleźć w sieci jest ojcem czwórki dzieci i podróżnikiem. 
Majcher generuje ogromne zasięgi w mediach społecznościowych – na YouTube jego kanał subskrybuje ponad 500 tys. użytkowników, na Instagramie ma ponad 300 tys. followersów. 

Tytuły jego podcastów koncentrują się często na teoriach spiskowych, czy straszeniu odbiorców Wielkim Resetem, końcem gotówki, kontrowersyjnych i sprzecznych z nauką twierdzeń o żywieniu. Sensacyjne tytuły przyciągają uwagę, a sam Majcher osiąga wielkie zasięgi. 

Kłamstwa o depresji

„Depresja ratuje nasze życie” – twierdzi Prusakowski, wskazując, że ta ciężka choroba wynika z braku energii. Taka interpretacja może wydawać się całkiem przekonującą tezą – osoby chorujące na depresję skarżą się na brak sił, są apatyczne. Jednak depresja jest jednostką chorobową i stanem zagrażającym życiu, a kwestionowanie tego może sprawić, że ktoś zapłaci najwyższą cenę. 

Kierownik Kliniki Psychiatrii AM w Warszawie Dyrektor Medyczny Szpitala Tworkowskiego prof. Bartosz Łoza w publikacji „Cała nasza depresja” wskazuje, że „chociaż każde cierpienie wzbogaca nas w jakiejś mierze, to jednak w ostateczności depresja zatrzymuje nasz rozwój”. Nie można więc powiedzieć, że ta choroba może w jakikolwiek sposób „ratować” człowieka.
Prusakowski sprowadza ciężką chorobę do „braku energii”, tymczasem – jak wskazuje lekarz psychiatra Stanisław Porczyk – „etiologia depresji jest wyjątkowo złożona, uczestniczy w niej wiele czynników chorobotwórczych a prowadzący do niej proces jest wieloletni. Czynniki chorobotwórcze występują prawdopodobnie u różnych osób z różną siłą i w różnych konstelacjach”.

Prusakowski w swoim pseudopsychologicznym wywodzie sugeruje całkowite wyłączenie farmakoterapii i środków psychotropowych, twierdząc (bez podania wiarygodnych źródeł), że istnieją badania dowodzące, że zwiększają one depresję. Ponadto skłania słuchaczy do zastąpienia leków suplementami. Jest to dezinformacja medyczna, która może zagrażać zdrowiu i życiu pacjentów.

To szalenie niebezpieczne i nieodpowiedzialne słowa. Przytoczmy je dosłownie:

Cyprian Majcher: Czyli w stanie depresyjnym całkowicie powinniśmy wyłączyć farmakoterapię, środki psychotropowe? 

Henryk Prusakowski: Oczywiście – tak jest – i jest na ten temat bardzo dużo badań na świecie, że wszystkie formy terapii farmakologicznej w stanie depresji powoduje zwiększanie tej depresji. 

Cyprian Majcher: Wiesz, że to są bardzo kontrowersyjne słowa?

Henryk Prusakowski: Oczywiście, że tak. (...)Wszelkie kuracje hormonalne powodują wchodzenie w stan depresji.

To jeden z nielicznych momentów, w których Majcher zwraca uwagę swojemu rozmówcy na to, że jego słowa są kontrowersyjne. Mimo tej świadomości Prusakowski dalej brnie w szkodliwe narracje.

Organizacja wskazuje także, kiedy nie należy stosować farmakoterapii. „Leków przeciwdepresyjnych nie należy stosować w leczeniu depresji u dzieci i nie są one lekami pierwszego rzutu u nastolatków, u których należy je stosować ze szczególną ostrożnością”. 

Jak działają antydepresanty? Jak wskazuje sieć klinik Mindhealth „antydepresanty to zróżnicowana grupa leków psychotropowych. Wyrównują poziom neuroprzekaźników w mózgu, głównie serotoniny i dopaminy, których niedobór może wywoływać depresję i inne zaburzenia psychiczne. Leki te dzielą się na kilka grup: inhibitory wychwytu zwrotnego, antagoniści receptorów oraz inhibitory monoaminooksydazy. Najczęściej stosowane są SSRI (selektywne inhibitory wychwytu zwrotnego serotoniny), lepiej tolerowane przez pacjentów”. 
Poprawa samopoczucia następuje po 3-4 tygodniach regularnego stosowania. 

Należy pamiętać, że leki przeciwdepresyjne należą do bardzo zróżnicowanej grupy leków psychotropowych. Oddziałują na układ nerwowy, a ich głównym zadaniem jest wyrównanie poziomu neuroprzekaźników mózgowych – niedobór serotoniny i dopaminy może wywoływać zaburzenia depresyjne, a ich wyrównanie poprawia samopoczucie i nastrój. Antydepresanty stosuje się nie tylko w leczeniu depresji, ale także: chorób afektywnych, zaburzeń obsesyjno – kompulsywnych, fobii społecznych, lęków napadowych, zaburzeń lękowo-depresyjnych, zespołu stresu pourazowego, neurastemii, bólów neuropatycznych i bólów przewlekłych. Niektóre leki przeciwdepresyjne znajdują zastosowanie także w leczeniu alkoholizmu.

Rak i toksyny

Zdaniem Prusakowskiego komórki nowotworowe pochłaniają toksyny i stanowią w organizmie mechanizm ochronny.

– (...) Te komórki nowotworowe (...) one pochłaniają bardzo dużo energii. Więc jeżeli masz jakieś blokady energetyczne w swoim ciele, to ta komórka tą nazwijmy toksyczną energię zablokowaną pochłania w siebie i jest wydalana. 
Masz energię, twój organizm dobrze działa po sobie w oczyszczaniu i wydalasz tą komórkę. Nie ma. Odblokowuje cię. To jest system ochronny. Jeżeli mamy 
za dużo, organizm nie jest w stanie tego usunąć, robią się nowotwory w formie guzów i potem są przerzuty – mówi bioenergoterapeuta.

Nie jest to jego oryginalna teza – portale factcheckingowe regularnie dementują podobne narracje. Jak podaje portal Demagog, nowotworowe guzy to w istocie rak – składają się one z komórek rakowych, zatem nie jest to sposób organizmu na usuwanie toksyn. Pojawienie się guza w organizmie nie jest pożądane, ponieważ konkuruje on ze zdrowymi komórkami o zasoby i może uszkadzać inne tkanki oraz rozprzestrzeniać się w organizmie.

Jak opisuje Cancer Research UK: „komórki nowotworowe rosną i dzielą się, tworząc więcej komórek i ostatecznie tworzą guz. Guz może zawierać miliony komórek nowotworowych”.
„Istnienie guza w ciele chorego nie oznacza, że działa on tak samo lub podobnie jak węzły chłonne, czyli na korzyść organizmu, lub że uczestniczy w usuwaniu toksyn. 

W tej sprawie wypowiedział się naukowiec dr Henry Park w rozmowie z redakcją USA Today: „Węzły chłonne są ważną częścią układu odpornościowego, która filtruje toksyny z krwi, a komórki rakowe mogą być wśród tych toksyn wychwytywanych przez węzły chłonne […] Jednak sam rak nie usuwa żadnych toksyn i nie przynosi żadnych korzyści organizmowi” – czytamy.

Potrzeba edukacji

Kwestie prawne związane z dezinformacją medyczną omówiła w rozmowie z portalem TVP. Info specjalistka w dziedzinie prawa ochrony zdrowia mec. Katarzyna Czyżewska. – Na pewno powinniśmy mieć działania edukacyjne idące w kierunku tego, żeby o sprawach medycznych wypowiadali się tylko lekarze, ponieważ bardzo wielu celebrytów – nawet z dobrej woli i nieświadomie – wprowadza swoich followersów w błąd, dzieląc się przekonaniami, które są dalekie od prawd naukowych i medycznych – powiedziała.

Zwróciła również uwagę na to, że wszyscy powinniśmy mieć krytyczne podejście wobec wypowiedzi osób znanych publicznie i np. nie słuchać porad osób, które nie mają wykształcenia medycznego.– Natomiast wydaje mi się, że nie należy iść w kierunku cenzury prewencyjnej czy certyfikacji, bo to jest niezwykle trudne do wykonania, ale organy państwa powinny reagować w sytuacji, w której dzieje się coś, co nie powinno mieć miejsca – podkreśliła.

– Jeżeli mamy osobę prowadzącą portale społecznościowe i zarabiającą na tych portalach, to jej działanie należałoby ocenić z punktu widzenia ewentualnego naruszenia zbiorowych praw konsumenta, jeżeli wprowadza konsumentów w błąd poprzez szerzenie nieprawdziwych treści – zaznaczyła, dodając, że w takich sytuacjach mógłby reagować UOKiK.

– Prezes UOKiK jakiś czas temu wydał wytyczne dla influencerów. One dotyczyły trochę innego obszaru, bo komercyjnej współpracy w mediach społecznościowych i oznaczenia treści w mediach społecznościowych jako treści komercyjne. Niemniej jednak to pokazuje, że ten obszar mediów społecznościowych jest w zakresie zainteresowania UOKiK, który zajmuje się nie tylko sprawami konkurencji, fuzjami czy nadużyciami pozycji dominującej przez wielkich przedsiębiorców, ale zajmuje się również właśnie ochroną praw konsumentów – powiedziała, dodając, że „prawa konsumentów mogą być naruszone moim zdaniem w sytuacji, w której ktoś szerzy na szeroką skalę dezinformację”.

Nasi autorzy