W obwodzie królewieckim pod Gwardiejskiem Rosjanie budują stację radarową o nietypowym kształcie. Trzy długie zespoły anten rozchodzą się w różnych kierunkach, jeden z nich ma ponad 500 metrów długości. Zdjęcie obiektu otrzymaliśmy od ICEYE. Firma wskazuje, że to element systemu 29B6 Kontener, który ma wykrywać samoloty i pociski tysiące kilometrów od rosyjskich granic.
ICEYE to polsko-fińska firma założona w 2014 roku przez Polaka Rafała Modrzewskiego i Fina Pekkę Laurilę. Specjalizuje się w obserwacji Ziemi za pomocą satelitów wyposażonych w radary SAR. W przeciwieństwie do zwykłych satelitów fotograficznych mogą one wykonywać zobrazowania również nocą i przy dużym zachmurzeniu. Z danych ICEYE korzystają między innymi wojsko, służby wywiadowcze i instytucje monitorujące klęski żywiołowe. Firma dostarcza także zobrazowania wykorzystywane przez Ukrainę.
505 metrów anten
Na zdjęciu widać trzy rzędy anten zbiegające się niemal w jednym punkcie. Wokół biegnie ogrodzenie. Pomiędzy ramionami można dostrzec drogi, a przy ich zbiegu dodatkową infrastrukturę. Całość zajmuje rozległy teren niedaleko Gwardiejska, kilkadziesiąt kilometrów od Polski.
ICEYE pokazało tę instalację w raporcie Baltic Sea Overwatch. Na fotografii zaznaczono 505-metrowy odcinek jednego z rzędów anten. Podpis wskazuje również funkcję obiektu: stacja nadawcza.
O zdjęcie zwróciliśmy się bezpośrednio do firmy. Wojciech Maćkowski, odpowiedzialny za komunikację ICEYE w Polsce i Europie Środkowej, przekazał nam oryginalną fotografię.
Rosjanie mają już jeden taki radar. Uruchomili go w 2019 roku, ale jego nadajnik i odbiornik stoją w dwóch różnych miejscach, oddalonych od siebie o około 300 kilometrów.
Kontener powstaje w kilku lokalizacjach
O budowie kolejnego systemu poinformował w marcu 2026 roku litewski wywiad. W corocznej ocenie zagrożeń służby podały jego nazwę – 29B6 Kontener – i zaznaczyły, że prace prowadzone są w kilku częściach obwodu królewieckiego.
Od kilku lat trwa budowa radaru pozahoryzontalnego 29B6 Kontener, którego elementy powstają w kilku lokalizacjach obwodu – napisali autorzy dokumentu.
Litewskie służby nie wskazały, gdzie dokładnie powstają poszczególne części nowego Kontenera. Jeden z obiektów udało się zidentyfikować ICEYE pod Gwardiejskiem.
Firma zbadała też instalację niedaleko Czerniachowska. Na zdjęciu satelitarnym z 28 sierpnia widać ogromny pierścień anten, zupełnie niepodobny do trzech ramion pod Gwardiejskiem. ICEYE podejrzewa, że oba obiekty mogą należeć do tego samego programu radarowego. Nie ustaliło jednak, do czego służy kolista konstrukcja.
System nie może wykrywać celów znajdujących się bliżej niż około 900 kilometrów, ale może wykrywać samoloty i pociski na znacznie większych odległościach, sięgających kilku tysięcy kilometrów – podaje ICEYE.
Australijczycy korzystają z podobnych radarów w systemie JORN. Ich ministerstwo obrony podaje zasięg od 1000 do 3000 kilometrów. Nie znaczy to jednak, że radar wykryje każdy samolot na takiej odległości. Dużo zależy od warunków w jonosferze, kierunku, w którym pracują anteny, i samego celu.
Jest jeszcze kwestia dokładności. Kontener może wykryć samolot daleko od rosyjskiej granicy, ale uzyskane dane nie muszą wystarczyć do naprowadzenia na niego rakiety. Do tego potrzebne są znacznie dokładniejsze informacje o położeniu celu.
Ponad 20 obiektów rozpoznania w obwodzie królewieckim
ICEYE naliczyło w obwodzie królewieckim ponad 20 obiektów wykorzystywanych do rozpoznania radioelektronicznego i zakłócania sygnałów. Część z nich służy po prostu do przechwytywania łączności – klasyczny podsłuch. Z kolei inne pozwalają Rosjanom ustalić, skąd dokładnie pochodzą sygnały radiowe albo utrudniać korzystanie z nich przeciwnikowi (zagłuszanie).
Nowy Kontener ma uzupełnić tę infrastrukturę. Jeśli wykryje samoloty odpowiednio wcześnie, rosyjskie dowództwo zyska więcej czasu na reakcję. Autorzy raportu ICEYE piszą nawet o kilku dodatkowych minutach, które mogą mieć znaczenie przy podejmowaniu decyzji wojskowych.