CERT Polska to zespół reagowania na incydenty związane z cyberbezpieczeństwem, który działa w strukturach Państwowego Instytutu Badawczego NASK. Jego eksperci monitorują zagrożenia w polskiej cyberprzestrzeni a także analizują zgłoszenia dotyczące podejrzanych wiadomości i SMS-ów.
W ciągu ostatniego tygodnia zespół opublikował cztery komunikaty o tego typu przypadkach. Znalazły się wśród nich ostrzeżenia przed trwającymi właśnie kampaniami phishingowymi.
Phishing to metoda oszustwa polegająca na podszywaniu się pod zaufaną osobę lub instytucję w celu wyłudzenia danych takich jak loginy, hasła czy numery kart płatniczych albo nakłonienia ofiary do przelania pieniędzy.
Fałszywe sklepy ze zniczami
„Do CERT Polska trafiają zgłoszenia dotyczące fałszywych sklepów internetowych oferujących znicze, wkłady i dekoracje nagrobne w wyjątkowo atrakcyjnych cenach” – poinformował zespół w sobotę. Jak dodał, zbliżające się uroczystość Wszystkich Świętych i Zaduszki, a wraz z nimi wzmożone zainteresowanie zakupem zniczy i kwiatów na groby, to okazja chętnie wykorzystywana przez cyberprzestępców.
„Witryny mogą prezentować szeroki asortyment, profesjonalnie przygotowane zdjęcia i kuszące promocje. Wiarygodności mogą dodawać im również fałszywe opinie” – opisuje CERT Polska.
Na opublikowanych przez zespół zrzutach ekranu widać jedną z takich stron, działającą pod nazwą „Tanie Znicze” i oferującą znicze szklane i solarne LED w cenach rzekomo obniżonych o połowę.
Co, jeśli ktoś zrobi na niej zakupy?
Jak tłumaczy CERT Polska, po skompletowaniu koszyka użytkownik proszony jest o wypełnienie pól z danymi, co pozwala przestępcom wyłudzić dane osobowe, kart płatniczych oraz logowania do bankowości elektronicznej. Po zatwierdzeniu płatności kupujący może stracić pieniądze, a przekazane informacje mogą posłużyć do kolejnych nieuprawnionych transakcji lub przejęcia dostępu do konta.
Pokazana przez CERT Polska strona to jeden z przykładów fałszywych sklepów. Zespół zaleca ostrożność osobom, które znajdą w sieci oferty z cenami znacznie odbiegającymi od rynkowych. Rekomenduje także wyszukanie opinii o sklepie w niezależnych źródłach oraz sprawdzenie danych sprzedawcy i regulaminu.
To nie są maile od PKO Banku Polskiego
Kolejne ostrzeżenie dotyczy kampanii, w której cyberprzestępcy podszywają się pod PKO Bank Polski. CERT poinformował, że otrzymał w tej sprawie liczne zgłoszenia. Odnosiły się do wiadomości e-mail, w których oszuści informowali o konieczności aktualizacji danych klienta banku oraz potwierdzenia tożsamości.
„Odbiorca jest ostrzegany, że brak działania może skutkować ograniczeniem dostępu do wybranych funkcji konta” – czytamy w ostrzeżeniu.
Opublikowany przez CERT Polska mail z tytułem „Aktualizacja danych klienta – ograniczenie funkcji konta” przyszedł od nadawcy opisanego jako PKO Bank Polski, który nie korzystał jednak z adresu w domenie tego banku. „Szanowny Kliencie, w ramach okresowej weryfikacji danych prosimy o aktualizację dokumentów oraz potwierdzenie tożsamości w serwisie internetowym PKO Bank Polski” – czytamy w wiadomości przypominającej oficjalne maile banku i podpisanej przez „Dział Obsługi Klienta”.
Znajdujący się w niej link prowadził do strony podszywającej się pod serwis iPKO. Wprowadzone na niej informacje oszuści mogą wykorzystać w celu przejęcia dostępu do konta bankowego lub kolejnych prób wyłudzenia danych.
CERT wskazuje, że ostrożność powinny wzbudzać wiadomości grożące ograniczeniem dostępu do konta lub wywołujące presję czasu. Z bankowości internetowej najlepiej korzystać, wpisując samodzielnie adres oficjalnej strony banku w przeglądarce albo używając jego aplikacji mobilnej.
Taki SMS nie świadczy o mandacie
„Dziś taki dostałem, prawie bym się nabrał…” – napisał na Facebooku Michał z Warszawy, komentując kolejne ostrzeżenie – przed SMS-ami podszywającymi się pod Główny Inspektorat Transportu Drogowego. Komunikat w tej sprawie przygotował CSIRT KNF, zespół reagowania na incydenty bezpieczeństwa działający w strukturach Urzędu Komisji Nadzoru Finansowego.
W fałszywych SMS-ach cyberprzestępcy informują o aktualizacji sprawy dotyczącej przekroczenia prędkości i zachęcają do sprawdzenia szczegółów. „Twoja sprawa dotycząca przekroczenia prędkości została zaktualizowana. Zweryfikuj szczegóły” – czytamy w wiadomości podszywającej się pod SMS od GITD. „Oszuści nadpisują identyfikator nadawcy w taki sposób, że SMS może trafić do wcześniejszej korespondencji [od danej instytucji], przez co wiadomość nabiera wiarygodności” – ostrzega CSIRT.
Linki zamieszczone w wiadomościach prowadzą do fałszywych stron internetowych, na których oszuści nakłaniają do jak najszybszego opłacenia rzekomego mandatu. Na jednej z nich, podszywającej się pod witrynę KPRM, oszuści informują o rzekomo zarejestrowanym wykroczeniu drogowym i obiecują obniżenie mandatu w przypadku płatności w ciągu siedmiu dni. „Celem przestępców jest wyłudzenie numeru prawa jazdy oraz danych kart płatniczych” – ostrzega CSIRT.
Fałszywa reklamacja i złośliwe oprogramowanie
Ostatnie z najnowszych ostrzeżeń dotyczy e-maili z „nagraniem” uszkodzonego produktu. Według CERT Polska to część obserwowanej właśnie kampanii dystrybucji złośliwego oprogramowania, w której cyberprzestępcy podszywają się pod klientów zgłaszających problemy z zamówionym towarem.
Wiadomość e-mail wygląda jak zgłoszenie reklamacyjne od klienta. Nadawca twierdzi, że otrzymał uszkodzony towar. „Jak odesłać uszkodzony produkt” – pyta w tytule wiadomości. Czytamy w niej, że rzekomy klient, „Aleksander Kowalski”, po otwarciu przesyłki zauważył poważne uszkodzenie produktu (nie dowiadujemy się, o jaki produkt chodzi). Na dowód rzekomo przesyła link do zdjęć i filmów.
W rzeczywistości kampania służy rozpowszechnianiu złośliwego oprogramowania. „Z analizy wykonanej przez CERT Polska wynika, że przekazywane w załączniku oprogramowanie należy do rodziny malware Purerat” – podał CERT. Jest to tzw. trojan, który może umożliwić przestępcom kontrolowanie zainfekowanego urządzenia. CERT nie wyjaśnia szczegółowo, w jaki sposób to oprogramowanie trafia na urządzenie odbiorcy.
Jak dodał zespół, podobne ataki obserwowano wcześniej np. w Japonii, gdzie wykorzystywano wiadomości phishingowe i fałszywe strony do rozpowszechniania złośliwego oprogramowania. „Jeśli otrzymasz podobną wiadomość, nie otwieraj załącznika” – zaleca CERT. Rekomenduje, aby zwracać uwagę na rozszerzenia załączników. Rozszerzenia takie jak .rar, .zip, .exe czy .js mogą wskazywać, że załącznik zawiera coś innego niż wynikałoby to z treści maila.
Podobne podejrzane wiadomości i SMS-y można zgłosić do CERT Polska za pośrednictwem formularza na stronie incydent.cert.pl albo usługi „Bezpiecznie w sieci” w aplikacji mObywatel.