fałsz

Atak na Polkę w Mediolanie. TV Republika dodała nieistniejące fakty

Telewizja Republika podkolorowała fakty i wykorzystała tragedię polskiej modelki. W jej materiałach przypisano napastnikom tożsamość migracyjną, której nikt nie potwierdził.

Atak na Polkę w Mediolanie. TV Republika dodała nieistniejące fakty
fot. Unsplash, Instagram

Fakty o napaści na Annę Aksamit

Do opisywanej napaści rzeczywiście doszło 5 czerwca 2026 r. Ofiara to Anna Aksamit, 30-letnia polska modelka mieszkająca od kilku miesięcy w Mediolanie. Według jej relacji, którą podała osobiście w regionalnym wydaniu „Kuriera wieczornego” (Milano.corriere.it), koło godziny 14:00 przy Via Livenza w rejonie Porta Romana w Mediolanie zaatakowała ją grupa 6–8 pijanych mężczyzn. Została przez nich osaczona, uderzona w twarz i brzuch oraz dotykana w miejscach intymnych. Włoski dziennik podał, że napastnicy zaatakowali kobietę z zamiarem popełnienia przestępstwa na tle seksualnym. Ostatecznie, słysząc krzyki modelki, zainterweniował przypadkowy przechodzień, któremu udało się spłoszyć agresorów. Był to wysoki, silny mężczyzna, a poszkodowana twierdzi, że prawdopodobnie był Włochem.

Co mówią włoskie media?

Dziennik „Corriere della Sera” (a właściwie jego regionalne wydanie z Mediolanu) jako pierwszy opisał historię Polki. Temat szybko podchwyciły inne czołowe agencje i portale, takie jak Ansa, La Repubblica, Il Giorno oraz stacja telewizyjna Tgcom24 (Mediaset). Sprawców konsekwentnie nazywa się tam „il branco” – w kontekście ludzi słowo ma raczej negatywne zabarwienie i oznacza „bandę”, „grupę” lub „hałastrę” (np. zgraję chuliganów). W innych mediach nazywano ich „grupą młodych ludzi”. Włoskie media skupiły się na dwóch wątkach: heroicznym zachowaniu nieznajomego przechodnia oraz na fakcie, że do tak brutalnego ataku doszło w biały dzień w centrum miasta (Porta Romana). Oficjalne artykuły prasowe nie podają narodowości ani koloru skóry napastników, ponieważ policja ich nie schwytała, a ofiara ich nie pamięta. Informacja ta pojawia się masowo wyłącznie w sekcjach komentarzy pod artykułami, gdzie włoscy internauci (podobnie jak polscy) z góry zakładają, że byli to imigranci.

Kobieta z powodu szoku nie pamięta twarzy ani znaków szczególnych agresorów. W rozmowie z „Corriere della Sera” przekazała jedynie, że byli to szczupli, młodzi ludzie, którzy pili piwo z butelek. Reprezentujący modelkę znany włoski prawnik Domenico Musicco poinformował, że w najbliższym otoczeniu miejsca ataku (na Via Livenza) zabezpieczono co najmniej dwie kamery monitoringu miejskiego. Nagrania te są obecnie analizowane przez policję w celu identyfikacji członków grupy. Obecnie służby oraz sama poszkodowana intensywnie poszukują mężczyzny, który słysząc krzyki kobiety, stanął w jej obronie, co umożliwiło jej ucieczkę. Niewątpliwe jego zeznania mogłyby okazać się istotne do zidentyfikowania i ewentualnego schwytania sprawców.

TV Republika podkolorowuje fakty

Ani kobieta, ani włoska prasa nigdzie nie podają, że Anna Aksamit została zaatakowana przez „grupę imigrantów”. Ta informacja została dodana została przez TV Republikę. Następnie nagłośniona w mediach społecznościowych oraz przez samą stację, która do materiału dodawała inne zdarzenia, tym razem dokonane przez migrantów. Policja nie zidentyfikowała ani nie zatrzymała sprawców do teraz.

Motywy manipulacji

Pracownicy Telewizji Republika dodali informację o tym, że modelka została zaatakowana przez migrantów. W oficjalnych komunikatach policji, ustaleniach śledczych, a także w relacji samej ofiary nie ma mowy o tym, że dokonała tego jakaś konkretna grupa społeczna.

1. Powód ideologiczny. Stacja, niezależnie od faktów, krytykuje unijną i polską politykę migracyjną. Pokazywanie takich zdarzeń ma służyć jako argument, że przyjmowanie migrantów zagraża bezpieczeństwu obywateli.

2. Powód polityczny. TV Republika wykorzystuje wszelkie tematy, które pozwolą jej na atakowania obecnej koalicji rządzącej.

3. Powód finansowy. Informacje o brutalnych napadach, zwłaszcza na tle seksualnym, budzą najsilniejsze ludzkie emocje – strach, gniew i poczucie zagrożenia. Emocje te najskuteczniej przyciągają i zatrzymują uwagę widza. Sensacyjne, alarmujące nagłówki o „ataku migrantów” generują ogromne zasięgi w mediach społecznościowych, masę komentarzy i udostępnień. Dla telewizji i portali internetowych przekłada się to bezpośrednio na wyższą oglądalność i zyski z reklam. 

Przeczytaj też: Wideo z Lublina. Tak kłamie i manipuluje Konfederacja i jej poseł

Źródła

  1. Corriere della Sera

  2. La Repubblica

  3. Il Giorno

  4. Tgcom24 (Mediaset)

  5. TV Republika

Nasi autorzy