130 km z kotwicą po dnie Bałtyku. Fiński sąd: to sabotaż

Fitburg płynący z Petersburga do Izraela uszkodził podmorskie kable telekomunikacyjne między Finlandią a Estonią. To nie wypadek – uznał sąd w Helsinkach. Rosyjski kapitan jednostki i azerski bosman zostali skazani. Ujawniono, że rejs zagrażał kolejnym ośmiu strategicznym połączeniom. 

130 km z kotwicą po dnie Bałtyku. Fiński sąd: to sabotaż
130 kilometrów z kotwicą po dnie Bałtyku (fot. Getty Images)

Kotwica na dnie Bałtyku

Fitburg miał dopłynąć z Petersburga do Izraela. Rejs zakończył jednak już 31 grudnia 2025 roku na Zatoce Fińskiej, gdzie zatrzymała go straż przybrzeżna. W pobliżu trasy statku doszło do uszkodzenia dwóch kabli telekomunikacyjnych należących do dwóch operatorów – Elisa i Arelion.

Podejrzenia od początku dotyczyły kotwicy Fitburga. 

Śledczy skupili się na sprawdzeniu, czy załoga mogła nie zauważyć, że ciągnie ją po morskim dnie. Jednostkę pod eskortą skierowano do portu Kantvik. Tam zabezpieczono dokumenty i urządzenia elektroniczne, a badanie śladów na dnie prowadzono przy ścisłej współpracy z estońską policją.

PAP
PAP

Dopiero później okazało się, jak długi odcinek pokonał statek z opuszczoną kotwicą – ponad 130 kilometrów nie mogło być przypadkiem. Ustalenia przedstawione podczas procesu całkowicie podważyły wersję o przypadkowej awarii.

Co ustalił sąd?

Sąd Rejonowy w Helsinkach nie miał wątpliwości, że uszkodzenie kabli było celowe. 

W ogłoszonym 5 listopada wyroku uznał za winnych rosyjskiego kapitana Andreia Maksimenkę i azerskiego bosmana Vusala Majidova. Pierwszy został skazany na trzy lata i sześć miesięcy więzienia, drugi na dwa lata i dziesięć miesięcy. Obaj trafili do aresztu bezpośrednio po ogłoszeniu orzeczenia. W komunikacie opublikowanym po ogłoszeniu wyroku sąd stwierdził: 

Celem działania było wyrządzenie możliwie największych szkód społeczeństwu i jego funkcjonowaniu. 

Komunikat Sądu Rejonowego w Helsinkach w sprawie skazania kapitana i bosmana statku Fitburg za umyślne uszkodzenie podmorskich kabli na Bałtyku (fot. Sąd Rejonowy w Helsinkach)
Komunikat Sądu Rejonowego w Helsinkach w sprawie skazania kapitana i bosmana statku Fitburg za umyślne uszkodzenie podmorskich kabli na Bałtyku (fot. Sąd Rejonowy w Helsinkach)

Z dokumentu sądowego, do którego dotarła redakcja SprawdzamTo, wynika, że kotwica była prawidłowo zabezpieczona, gdy Fitburg wypływał z Petersburga. Jej mechanizm blokujący działał sprawnie. Sąd ustalił jednak, że jeszcze przed opuszczeniem rosyjskich wód terytorialnych kotwicę spuszczono do morza. Nie wiadomo, kto to zrobił. Wiadomo natomiast, że kapitan i bosman musieli zdawać sobie sprawę z tego, co dzieje się za rufą ich statku.

Szczególnie obciążające okazało się zachowanie bosmana. Jak ustalił sąd, Majidov przez kolejne dwie godziny uczestniczył w prowadzeniu statku z elementami kotwicy ciągniętymi po dnie, mimo że fińskie służby zdążyły już nawiązać kontakt z załogą.

Na trasie Fitburga znajdowało się dziewięć kabli telekomunikacyjnych i energetycznych oraz gazociąg. Dwa kable zostały uszkodzone. Zdaniem sądu sprawcy próbowali zniszczyć również pozostałe instalacje, a to, że szkody nie były większe, było wyłącznie dziełem przypadku. 

Załoga zaprzeczała

Maksimenko i Majidov nie przyznali się do winy. Kapitan podczas procesu utrzymywał, że nie wie, czy jego statek ciągnął kotwicę po dnie. Bosman kwestionował natomiast, czy to właśnie Fitburg spowodował uszkodzenia.

Obrona podważała również prawo Finlandii do prowadzenia procesu. Zdarzenie miało miejsce poza fińskimi wodami terytorialnymi. Sąd odrzucił ten argument, wskazując, że skutki umyślnych przestępstw wystąpiły w Finlandii. Skazani mają zapłacić odszkodowania za uszkodzoną infrastrukturę. Chodzi o około 1,9 mln euro, a kapitan został dodatkowo obciążony kwotą około 85 tys. euro. Wyrok nie jest prawomocny. Maksimenko zapowiedział apelację.

Mapa Zatoki Fińskiej (fot. Google maps)
Mapa Zatoki Fińskiej (fot. Google maps)

Czy za sabotażem stała Rosja?

W tej sprawie ustalono już więcej niż w wielu wcześniejszych incydentach na Bałtyku. Jest rozstrzygnięcie sądu, który uznał, że działanie było umyślne, wskazał sprawców i opisał zagrożenie dla podmorskiej infrastruktury. Nie oznacza to jednak, że na tym etapie wyjaśniono wszystkie okoliczności.

Statek wypłynął z rosyjskiego portu, a jego kapitan jest obywatelem Rosji. W dostępnych komunikatach fińskiego sądu, policji i prokuratury nie ma jednak informacji, która potwierdzałaby w stu procentach, że sabotaż zleciły rosyjskie służby specjalne.  

Na tym etapie można więc śmiało mówić o celowym uszkodzeniu kabli i odpowiedzialności dwóch członków załogi, ustalonej poprzez sądowy wyrok. Kto stał za nimi i dlaczego wybrano właśnie tę trasę? 

Na te pytania fiński wymiar sprawiedliwości dotąd publicznie nie odpowiedział. Redakcja Sprawdzamto na pewno wróci do tej sprawy. 

Źródła

  1. Sąd Rejonowy w Helsinkach, komunikat z 5 listopada 2026 r.

  2. Fińskie Krajowe Biuro Śledcze, 5 czerwca 2026 r.

  3. Fińska Prokuratura Krajowa, 15 czerwca 2026 r.

  4. Yle, 5 listopada 2026 r

Nasi autorzy