„Z pożyczki SAFE zostanie zmodernizowana trasa kolejowa Szczecin-Berlin. (…) Za 45-letni kredyt na koszt Polski wyremontujemy tory Niemcom” – czytamy w poście na portalu X, który dotarł do ponad 200 tysięcy osób. Taką informację miała „usłyszeć w TVP” jedna z internautek posługująca się anonimowym kontem na dawnym Twitterze. Podobne wpisy były kolportowane również na Facebooku.
Manipulacja dot. trasy Szczecin-Berlin
Oba wpisy ukazały się 15 maja ok. godz. 20, co może sugerować, że były bezpośrednią reakcją na materiał Igora Sokołowskiego o pozamilitarnych wydatkach z programu SAFE, który wyemitowano w programie „19:30” na antenie TVP 1.
– Wśród inwestycji, które miały być sfinansowane z programu SAFE, jest modernizacja linii kolejowej łączącej Szczecin z Berlinem. Po wecie (prezydenta Karola Nawrockiego – red.) pieniądze na remont po polskiej stronie trzeba było znaleźć w krajowym budżecie – powiedział reporter „19:30”.
Sprawa klarowna jest co najmniej od marca. Bartosz Pietrzykowski ze szczecińskiego oddziału PKP PLK zdradził w rozmowie z „Gazetą Wyborczą”, że spółka stara się o pozyskanie środków z programu SAFE na modernizację dwóch linii kolejowych – Szczecin Główny – Szczecin Gumieńce i linii na odcinku Szczecin Gumieńce – granica państwa. Zarówno w „GW”, jak i w TVP nie było mowy o „modernizacji niemieckich torów”, a jedynie trasy do granicy w Kołbaskowie. To zaledwie 12 km.
Prace po niemieckiej stronie rozpoczęły się w 2021 roku. Finansowanie tej inwestycji przez Polaków ze środków SAFE jest więc niemożliwe.
SAFE zawetowany. Problem dla PKP
W ramach programu SAFE Polska ma otrzymać w sumie 44 miliardy euro. PKP przedstawiło projekty i wnioskowało o przeznaczenie 7 miliardów złotych na modernizację infrastruktury kolejowej. Na remont trasy ze Szczecina do Berlina potrzeba 1,36 mld złotych. W Krajowym Planie Kolejowym na ten cel zabezpieczono środki w kwocie 871 mln złotych. Brakuje zatem ok. pół miliarda.
Pieniądze z SAFE do PKP nie popłyną. Po wecie prezydenta z pożyczki można będzie sfinansować jedynie inwestycje Ministerstwa Obrony Narodowej. PKP musi więc szukać innych źródeł. Już teraz spółka została zmuszona do podzielenia prac na zakres podstawowy i opcjonalny. Pierwszy z nich obejmie kompleksową modernizację linii od granicy przez Kołbaskowo do stacji Szczecin Gumieńce. Trasa ma być dwutorowa, zelektryfikowana, a stacja na Gumieńcach przebudowana. „Prawem opcji objęto za to modernizację i rozbudowę linii 408 od Gumieniec do Szczecina Głównego” – czytamy na stronie rynek-kolejowy.pl.
Pod koniec marca ogłoszono przetarg na wykonanie prac. Spółka liczy, że do czasu wyłonienia zwycięzcy uda się znaleźć brakujące środki. – Postępowania tej wielkości trwają zazwyczaj od 10 do 12 miesięcy, tak więc planujemy, że umowę podpiszemy na początku przyszłego roku. Do tego momentu mamy czas, żeby znaleźć brakujące środki finansowe na opcję. Razem z Ministerstwem Infrastruktury zrobimy więc wszystko, żeby te środki po prostu znaleźć – mówił podczas konferencji prasowej Marcin Mochocki, członek zarządu PKP PLK.
„Znaczenie strategiczne”
– Modernizacja połączenia kolejowego Szczecin-Berlin to inwestycja o strategicznym znaczeniu dla regionu oraz dla współpracy polsko-niemieckiej. Zwiększamy przepustowość linii i podnosimy bezpieczeństwo, aby mieszkańcy Pomorza Zachodniego mogli podróżować szybciej i wygodniej, a transport towarów był bardziej sprawny i przewidywalny – mówił w kwietniu Arkadiusz Marchewka, sekretarz stanu w Ministerstwie Infrastruktury.
Pierwsze porozumienie ws. modernizacji trasy Szczecin-Berlin podpisano w 2013 roku. Prace miały się zakończyć do 2020 roku. Wszystko się jednak opóźniało z powodu finansów i braku wykwalifikowanych pracowników po stronie niemieckiej. Nasi zachodni sąsiedzi zapewniają, że zakończą remont po swojej stronie w 2027 roku. Polacy będą wówczas ruszać z budową.