Od wagnerowców do AI. Tak Moskwa steruje mediami w środkowej Afryce

Rosyjskojęzyczny operator przygotowywał codzienne serwisy dla lokalnego radia w Bangui z pomocą Claude’a. Miały wspierać Rosję i władze Republiki Środkowoafrykańskiej, uderzać we Francję i miejscową opozycję. Anthropic prześledził je i połączył ze strukturą wpływu wywodzącą się z zaplecza Grupy Wagnera.

Od wagnerowców do AI. Tak Moskwa steruje mediami w środkowej Afryce
Prezydent Republiki Środkowoafrykańskiej Faustin-Archange Touadera i prezydent Rosji Władimir Putin (fot. PAP)

Afrykańscy słuchacze moskiewskiego przekazu AI

Anthropic opublikował we wrześniu raport o wykorzystywaniu Claude'a m.in. do operacji wpływu. Jeden z opisanych przypadków prowadzi do Bangui, stolicy Republiki Środkowoafrykańskiej.

Firma wykryła rosyjskojęzycznego użytkownika, który obsługiwał codzienną produkcję treści dla Radio Lengo Songo 98.9 FM. Współpracował też z rosyjskimi państwowymi mediami: RT, Sputnik Afrique i TASS oraz z Rosyjskim Domem w Bangui.

Operator nie zostawiał Claude'owi wyboru co do linii materiałów. Według Anthropic polecał umieszczać w nich przekaz prorosyjski i antyfrancuski. Większość przeanalizowanych treści wspierała również władze RŚA i Grupę Wagnera, a uderzała w miejscową opozycję. Jednocześnie użytkownik starał się, żeby nie było widać, jakiego rodzaju wsparcie ma w pisaniu. 

Radio Lengo Songo 98.9 FM (fot. Radio Lengo Songo)
Radio Lengo Songo 98.9 FM (fot. Radio Lengo Songo)

Operatorzy prosili model o usuwanie śladów automatycznie tworzonego tekstu i nadawanie mu naturalnego brzmienia – opisuje Anthropic.

Chodziło o coś więcej niż kosmetykę. Gotowy materiał miał wyglądać jak zwykła lokalna produkcja dziennikarska.

Operacja była w całości prowadzona z zagranicy, ale starannie zaprojektowano ją tak, by wyglądała, jakby pochodziła z Bangui – stwierdza Anthropic.

Claude miał wspomagać decyzje kadrowe i zadania polityczne

W materiałach Anthropic jest dość osobliwy wątek dotyczący pracowników. W przygotowywanych dla nich umowach zapisano obowiązek lojalności wobec prezydenta Republiki Środkowoafrykańskiej, ale również wobec „Rosji i jej kontyngentu”.

Do Claude’a trafiały teksty napisane przez pracowników. Operator chciał na tej podstawie oceniać ich pracę i decydować, z kim dalej współpracować. Model zwrócił uwagę, że część przyjętych kryteriów dotyczy poglądów politycznych. Zamiast z nich zrezygnować, operator pozmieniał nazwy. Anthropic opisuje też zbieranie informacji o politykach opozycji. Dane były uzupełniane, kiedy pojawiało się coś nowego. Z tego samego konta przygotowywano materiały dla Rosyjskiego Domu w Bangui.

Anthropic (fot. D.Bonaldo/SOPA Images/LightRocket/Getty Images)
Anthropic (fot. D.Bonaldo/SOPA Images/LightRocket/Getty Images)

AI odmówiła fałszowania dokumentów w celu pogrążenia konkretnych osób

Jest jeszcze sprawa fałszywych dokumentów. Do ich wykonania używano oryginalnych plików graficznych żandarmerii i Ministerstwa Obrony RŚA. Przy jednym zadaniu Claude odmówił. Operator chciał użyć fałszywych dokumentów, by przedstawić konkretne osoby jako bojowników i ściągnąć na nie uwagę służb. Później wrócił z mniej bezpośrednią wersją: bez nazwisk, za to z informacjami przypisanymi anonimowym źródłom.

Claude odmówił wykonania najbardziej agresywnego żądania operacji, które zakładało wskazanie prawdziwych osób jako bojowników, aby sprowokować działania służb przeciwko nim – podaje Anthropic.

Spod Grupy Wagnera pod kontrolę Służby Wywiadu Zagranicznego SVR

Anthropic nie trafił na tę sieć przez przypadek. Najpierw były informacje od INPACT, europejskiej organizacji śledczej zajmującej się m.in. rosyjskimi operacjami wpływu, oraz projektu All Eyes on Wagner. Ich śledczy już wcześniej zdobyli faktury za ChatGPT i Claude’a z kwietnia i maja 2026 roku. Anthropic przeprowadził następnie własne dochodzenie i potwierdził tożsamość osób związanych z tą siecią.

Dane z faktur prowadziły do Artura Tevosyana, używającego także nazwiska Mirzoian. INPACT zidentyfikował go jako człowieka Politology działającego na terenie Republiki Środkowoafrykańskiej. Politology nie powstało wraz z pojawieniem się sztucznej inteligencji. Struktura działała wcześniej w otoczeniu Jewgienija Prigożyna i Grupy Wagnera. 

Stany Zjednoczone objęły Africa Politology sankcjami już w 2023 roku za udział w rosyjskich operacjach wpływu w Afryce.

Po śmierci Prigożyna układ się zmienił. Z dokumentów zdobytych przez dziennikarzy The Continent, Dossier Center i All Eyes on Wagner wynika, że pod koniec 2023 roku Politology znalazła się pod kontrolą rosyjskiej Służby Wywiadu Zagranicznego, czyli SVR. Anthropic doszedł do podobnego wniosku w swoim dochodzeniu. 

Nasze dochodzenie połączyło operatora z Politology, strukturą wpływu Africa Corps/Wagner, która według ocen pod koniec 2023 roku znalazła się pod kontrolą rosyjskiej Służby Wywiadu Zagranicznego – pisze firma.

Według Anthropic człowiek działający w Bangui był lokalnym koordynatorem medialnym Politology.

Francuski dyplomata trafia na fakturę

Jedna z faktur zdobytych przez INPACT ma dość ciekawy szczegół. Subskrypcję ChatGPT używaną przez Tevosyana wystawiono na nazwisko David Denis. Denis rzeczywiście pracował we francuskiej ambasadzie w Bangui. Według śledczych INPACT przebywał tam od października 2025 do stycznia 2026 roku. Niedługo później jego nazwisko zaczęło pojawiać się w miejscowych mediach.

20 marca Ndjoni Sango, środkowoafrykański portal informacyjny z Bangui, opublikował materiał dotyczący informacji, że Grupa Wagnera miała żądać od władz RŚA 900 mld franków CFA przed wycofaniem swoich ludzi z kraju. Doradca prezydenta Jules Njawé odrzucał te doniesienia i przedstawiał je jako element działań wymierzonych we współpracę Bangui z Moskwą. W materiale pojawił się również David Denis. Pięć dni później sprawę opisało Radio Lengo Songo. Tym razem wypowiadał się rzecznik prezydenta Albert Yaloké Mokpème.

Francuska ambasada w Bangui (fot. FB/Ambassade de France à Bangui)
Francuska ambasada w Bangui (fot. FB/Ambassade de France à Bangui)

To czyste wymysły. Nie ma żadnego problemu między Republiką Środkowoafrykańską a Federacją Rosyjską – przekonywał Mokpème.

Rzecznik władz RŚA przekonywał, że informacje o 900 mld franków CFA mają wywołać panikę i destabilizować kraj. Przy okazji przypomniał o rosyjskich instruktorach pomagających miejscowej armii.

INPACT łączy Radio Lengo Songo, lokalną rozgłośnię z Bangui, oraz Ndjoni Sango, środkowoafrykański portal informacyjny, z Politology. 

Oba media pojawiają się w dokumentach budżetowych tej struktury, do których dotarli śledczy. Jest też lista płatnych publikacji. Jednej rzeczy jednak nadal nie wiadomo: dlaczego na fakturze za ChatGPT znalazło się nazwisko Davida Denisa. INPACT bierze pod uwagę prowokację, ale o niej nie przesądza.

Radio z przeszłością

Lengo Songo działa od 2018 roku. Jego finansowanie prowadziło do Lobaye Invest, spółki związanej z Jewgienijem Prigożynem i Grupą Wagnera. Później radio trafiło na unijną listę sankcyjną jako element operacji wpływu Wagnera.

Stacja nadaje do dziś. Rosyjski Egzarchat Patriarchalny Afryki twierdzi, że sygnał dociera do dziewięciu miast i około 4 mln mieszkańców. To dane rosyjskiej instytucji, a nie niezależne badanie słuchalności, zatem należy założyć, że mogą być „przeszacowane”.  Według Anthropic właśnie przez Lengo Songo szła duża część materiałów przygotowywanych przez operatora Politology.

Metropolita Konstantin i duchowni afrykańscy (fot. Rosyjski Egzarchat Afrykański)
Metropolita Konstantin i duchowni afrykańscy (fot. Rosyjski Egzarchat Afrykański)

Ten system sprawiał, że oficjalne materiały rosyjskiego państwa docierały do lokalnych odbiorców pod pozorem zwykłych programów krajowych – opisuje Anthropic. 

Firma przyznała operacji czwartą kategorię w Breakout Scale. Treści trafiały do radia, później były wzmacniane na Telegramie i lokalnych portalach.

Rosyjski Dom też jest w tej historii

Rosyjskim Domem w Bangui kieruje Dmitrij Sytyi, od lat związany z zapleczem Prigożyna. „Le Monde” pisał już w 2022 roku o jego wpływie na miejscowe media, w tym Lengo Songo. Sytyi był też związany z Sewa Security, firmą ochroniarską działającą w RŚA i kontrolowaną przez Wagnera, oraz Lobaye Invest, spółką wydobywczą należącą do zaplecza Prigożyna.

W maju 2026 roku Sytyi oraz Artur Tevosyan, zidentyfikowany przez INPACT jako człowiek Politology działający w RŚA, pojawili się na tych samych obchodach Dnia Zwycięstwa w Bangui. Organizowały je Rosyjski Dom i ambasada Rosji. INPACT opublikował zdjęcia Tevosyana z uroczystości.

Dmitrij Sytyi (fot. yt/DW.com)
Dmitrij Sytyi (fot. yt/DW.com)

Kilka miesięcy później Anthropic opisał operatora Politology współpracującego z Rosyjskim Domem. Claude miał służyć także do przygotowywania materiałów dla jego przedstawicieli.

O Rosyjskich Domach w Europie pisaliśmy już wcześniej TUTAJ 

Dom rosyjski w Bangui (fot. yt/DW.com)
Dom rosyjski w Bangui (fot. yt/DW.com)

Tu kończą się twarde dowody

Anthropic opisuje jeszcze jeden kanał. Według firmy lokalne radio miało udostępniać czas antenowy w zamian za miejsca dla wskazanych osób w SputnikPro, programie Rossija Siegodnia dla zagranicznych dziennikarzy. Innymi słowy: rozgłośnia dawała przestrzeń na emisję materiałów, a w zamian jej ludzie mogli brać udział w rosyjskim programie szkoleniowym.

Tą drogą treści miały trafiać także do państwowego Radia Centrafrique. Tego nie udało się potwierdzić niezależnie. Nie znaleźliśmy też materiału Radia Centrafrique, który dałoby się zestawić z konkretną treścią przygotowaną przez Claude'a.

Nie ma więc udokumentowanego prostego ciągu działania: prompt, odpowiedź Claude'a i późniejsza emisja tego samego tekstu. Anthropic widział natomiast pracę operatora po swojej stronie: jego polecenia, przygotowywane teksty i dokumenty. Na tej podstawie firma uznała całość za rosyjską operację wpływu.

Była to tajna operacja kierowana przez państwo rosyjskie, stworzona po to, by manipulować przestrzenią informacyjną Republiki Środkowoafrykańskiej i ingerować w nią – ocenia Anthropic.

Firma zablokowała konto i organizację stojącą za tą działalnością

AI nie zbudowała jednak tej sieci od początku. Radio działało od lat, podobnie jak ludzie i kanały dystrybucji. Raport Anthropic pokazuje, że do istniejącej infrastruktury rosyjskich wpływów dołożono kolejne narzędzie. Claude pomagał produkować treści, organizować redakcję, zbierać informacje o przeciwnikach i przygotowywać dokumenty. A później operator próbował zatrzeć ślady wykorzystania AI.

Źródła

  1. Anthropic, „Detecting and countering misuse of AI: September 2026”

  2. INPACT / All Eyes on Wagner, śledztwa dotyczące Politology

  3. Dossier Center, materiały dotyczące Africa Politology

  4. Departament Skarbu USA i Departament Stanu USA, dokumenty dotyczące Africa Politology i struktur Wagnera

  5. Rada Unii Europejskiej, dokumenty sankcyjne dotyczące Radio Lengo Songo i Lobaye Invest

  6. Corbeau News Centrafrique

  7. Le Monde

Nasi autorzy