Alarmy w szkołach i oświadczenia rodziców. Bezpieczeństwo i zagrożenia

W sieci rozpowszechniane są wzory oświadczeń, w których rodzice sprzeciwiają się wywożeniu dzieci ze szkół albo domagają się ich wydania podczas alarmu. Czy te obawy są uzasadnione? Wyjaśniamy.

Alarmy w szkołach i oświadczenia rodziców. Bezpieczeństwo i zagrożenia
fot. PAP

Twórcy „oświadczeń” wzbudzają panikę

„Zrobiłam pismo, które proponuję wysłać każdemu rodzicowi, żeby szkoła nie miała takich kruczków, wiecie, dziwnych, ani jakichś dziwnych rzeczy, żeby mogli coś inaczej zinterpretować” – mówi na nagraniu na TikToku Marzena Wójcicka. Zachęca rodziców do masowego wysyłania tego pisma do szkół. Podkreśla, że potem „może być za późno”. Nagranie wyświetlono na TikToku ponad 260 tys. razy.

W dołączonym do filmu oświadczeniu rodzic informuje szkołę, że nie zrzeka się swoich praw rodzicielskich, ani „nie przekazuje szkole uprawnienia do zastępowania jego woli”. Rodzic nie wyraża również zgody na przewożenie dziecka do schronów, punktów zbiorczych czy innych placówek bez jego wiedzy i zgody. „Sprzeciwiam się przetrzymywaniu mojego dziecka, izolowaniu go ode mnie, utrudnianiu mi kontaktu z dzieckiem oraz odmowie wydania go pod moją osobistą opiekę” – czytamy w oświadczeniu.  

To jeden z kilku wzorów, które krążą w mediach społecznościowych. Inne oświadczenie o „braku zgody na wywożenie dziecka poza teren szkoły” rozpowszechnia stowarzyszenie MUR Przytomnych Poznań, a jego wpis udostępniono na Facebooku trzy tysiące razy.  

Z kolei radczyni prawna Katarzyna Tarnawa-Gwóźdź proponuje wzór „oświadczenia i sprzeciwu”, nazywany przez nią także „żądaniem wydania dziecka w przypadku ewakuacji”.

„STOP FAKE NEWS” – pisze pod tego typu wpisami MSWiA.  

Resort ostrzega rodziców, że nakłanianie ich do składania takich oświadczeń to dezinformacja. „To podręcznikowa kampania dezinformacyjna, której celem jest wywołanie niepokoju i strachu wśród rodziców” – informuje resort. 

Skąd wzięły się obawy rodziców?

Te obawy pojawiły się po tym, gdy MEN, MSWiA i RCB przygotowały wytyczne dla szkół i przedszkoli dotyczące zagrożenia atakiem z powietrza. Analizowaliśmy je już w Sprawdzam To. Dokument opracowano w związku z zagrożeniami wynikającymi z rosyjskich ataków na Ukrainę w pobliżu polskiej granicy. Po jednym z takich alarmów w województwie lubelskim zarządzono ewakuację m.in. szkół, a reakcje placówek okazały się rozbieżne.

Wytyczne ujednolicają procedury i przewidują, że podczas alarmu dzieci pozostają pod opieką placówki, a rodzice nie powinni po nie przyjeżdżać. Spotkało się to ze sprzeciwem części rodziców i polityków opozycji. „Nie oddzielajcie dzieci od rodziców pod pretekstem wojny” – apelowała Konfederacja Korony Polskiej.

W internecie zaczęły pojawiać się też niepoparte dowodami twierdzenia, że dzieci zostaną wywiezione ze szkół bez zgody rodziców, a nawet „uprowadzone przez służby”. „Ponoć może być tak, że będzie ewakuacja i dzieci zostaną wsadzone do autokarów i wywiezione z kraju” – pisała jedna z internautek, powołując się na doniesienia z TikToka.

Czy te obawy są uzasadnione?

Sprawdziliśmy to już w analizie samych wytycznych. Ustalenia te odnoszą się także do oświadczeń rodziców. „Nie wyrażam zgody na wywożenie, przewożenie ani przemieszczanie mojego dziecka poza teren szkoły w ramach ewakuacji, ćwiczeń ewakuacyjnych, treningów, prób, symulacji” – czytamy w jednym z oświadczeń.

Analizowane wytyczne nie przewidują jednak wywożenia dzieci ze szkół, w tym za granicę. Ich podstawową zasadą jest pozostanie w budynku szkoły lub przedszkola i zapewnienie tam dzieciom schronienia. Wyprowadzenie ich na zewnątrz dopuszczono wyjątkowo, np. gdy pozostanie w budynku byłoby niebezpieczne.

„Procedura dotyczy wyłącznie schronienia się na miejscu lub w najbliższej bezpiecznej budowli” – przekazało nam MSWiA.

Resort podkreśla, że procedura nie przewiduje podstawiania autobusów, przewożenia dzieci ani przekazywania ich komukolwiek innemu niż rodzicom lub osobom przez nich upoważnionym. Sprzeciw rodziców wobec wywożenia dzieci dotyczy więc scenariusza, którego procedura nie zakłada.

Inaczej sprawa ma się z niewydawaniem dzieci w czasie alarmu. 

Wytyczne zawierają instrukcję dla personelu placówek: „Nie wolno przekazywać dzieci osobom uprawnionym do odbioru ani rozpoczynać dowozu podczas alarmu”. Rodzicom zalecono natomiast, aby podczas alarmu nie przyjeżdżali po dzieci i nie blokowali dróg dojazdowych służb.

MEN tłumaczy, że punkt dotyczący rodziców „jest zaleceniem i informacją, a nie zakazem”. Resort wskazuje jednocześnie na obowiązki szkoły: placówka musi zapewnić dzieciom bezpieczeństwo, w tym schronienie i opiekę do czasu odwołania alarmu. MEN powołuje się przy tym na przepisy nakazujące dyrektorom szkół i przedszkoli zapewnienie bezpieczeństwa podopiecznym.

Żaden z przywołanych przepisów nie odnosi się wprost do sytuacji, w której rodzic żąda wydania swojego dziecka. – Obecnie jest taka sytuacja prawna, że nikt nie ma prawa zabronić rodzicowi odebrania dziecka ze szkoły, szczególnie w sytuacji zagrożenia – powiedział Portalowi Samorządowemu Waldemar Jakubowski, przewodniczący Krajowej Sekcji Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność”.

„Żądam niezwłocznego wydania mi dziecka w przypadku mojego osobistego stawienia się” – czytamy w jednym z oświadczeń. 

Sprzeciw autorów oświadczeń dotyczy rzeczywistego elementu wytycznych – MEN potwierdził nam, że podczas alarmu szkoła nie wyda dziecka rodzicowi, aby nie narażać jego życia i zdrowia. Nie oznacza to jednak, że rodzic, który dotrze do szkoły, zostanie odizolowany od dziecka.

„Rodzica, który dotarł do placówki, należy wpuścić do budynku i skierować do miejsca schronienia, jeżeli pozwala na to jego pojemność” – informuje nas resort. „Dziecko pozostaje pod opieką nauczyciela, a rodzic może przebywać w pobliżu. Wydanie dziecka następuje po odwołaniu alarmu” – przekazał MEN.

MSWiA przestrzega, że rodzic, który pojedzie po dziecko w czasie alarmu, sam naraża się na niebezpieczeństwo. „Działania ratujące życie i zdrowie nie naruszają praw rodzicielskich, a za dziecko i jego bezpieczeństwo w godzinach zajęć odpowiada szkoła” – informuje, dodając, że nie ma potrzeby składania oświadczeń, aby „zabezpieczyć się” przed procedurą.

Czy takie oświadczenia rzeczywiście wpływają do szkół?

Zadaliśmy pytania MEN – czekamy na odpowiedź.

O tym, że takie oświadczenia wpływają do szkół, poinformował branżowy Portal Oświatowy, powołując się na głosy uczestników konferencji dla dyrektorów szkół.

Zajmujący się prawem oświatowym serwis przeanalizował też skuteczność oświadczeń i przygotował wzory odpowiedzi dla dyrektorów. „Oświadczenie wyraża stanowisko i obawy rodzica, ale nie zmienia obowiązków, które szkoła ma z mocy prawa” – wyjaśnia, wskazując przepisy Prawa oświatowego i rozporządzenia w sprawie BHP w szkołach. Nakładają one na placówki obowiązek zapewnienia uczniom bezpieczeństwa podczas zajęć oraz wyprowadzenia ich z zagrożonych miejsc w razie niebezpieczeństwa.

A co z oświadczeniami rodziców, którzy powołują się na swoją władzę rodzicielską? „Przywoływane we wzorach przepisy Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego dotyczą władzy rodzicielskiej i przedstawicielstwa ustawowego dziecka. Nie regulują one postępowania szkoły w sytuacji zagrożenia w czasie zajęć” – wyjaśnia serwis.

Dyrektorom zaleca, by odpowiadali na pisma rodziców i tłumaczyli dlaczego dzieci pozostają w budynku podczas alarmu, a także by informowali ich o lokalizacji wyznaczonych miejsc schronienia oraz kanałach komunikacji ze szkołą. „Nie zarzucaj rodzicowi ulegania dezinformacji. Rodzic działa z troski o dziecko” - zaleca.

Źródła

  1. Lux _wolna energia, @marzenawojcicka, film na TikToku z 12 października 2026 r.

  2. MUR Przytomnych Poznań, wpis na Facebooku z 12 października 2026 r.

  3. Katarzyna Tarnawa-Gwóźdź Radca Prawny, wpis na Facebooku z 20 października 2026 r.

  4. Procedura przygotowania i reagowania w szkole lub przedszkolu po otrzymaniu komunikatu o zagrożeniu z powietrza, ogłoszeniu alarmu i jego odwołaniu

  5. Portal Samorządowy, Rodzic nie odbierze dziecka ze szkoły w razie zagrożenia? Nowe wytyczne budzą wątpliwości, 16 października 2026 r.

  6. MSWiA, komunikat z 22 października 2026 r.

  7. Portal Oświatowy, Rodzice składają oświadczenia o braku zgody na „wywożenie” dzieci podczas alarmu. Co odpisać?, 23 października 2026 r.

Nasi autorzy