częściowy fałsz

Czy politycy mogą dokonać Polexitu bez udziału obywateli? Weryfikujemy

Czy politycy mogą wyprowadzić Polskę z Unii Europejskiej bez referendum? Obecna ustawa na to pozwala, ale Rzecznik Praw Obywatelskich kwestionuje jej zgodność z Konstytucją. Sprawdzamy, kto może zdecydować o Polexicie. 

Czy politycy mogą dokonać Polexitu bez udziału obywateli? Weryfikujemy
Prezes PiS Jarosław Kaczyński na konferencji "Europa Państw i Narodów - Przyszłość Unii Europejskiej" w Krynicy Zdroju (fot. PAP/G.Momot)

Co dokładnie powiedział Kaczyński?

Podczas forum w Krynicy Jarosław Kaczyński przedstawił możliwość rozpoczęcia rozmów o wyjściu Polski z Unii Europejskiej jako ostateczną formę nacisku na Brukselę, gdyby inne próby reformy UE zawiodły. Jego słowa wywołały dyskusję o Polexicie. 

„Są przepisy mówiące o tym, na jakich zasadach państwo może wyjść z Unii Europejskiej. To wszystko zaczyna się od rokowań i po prostu zacząć te rokowania”.

„To jest twarda metoda, ryzykowna, ale sytuacja jest tak zła, że warto z tej metody skorzystać, jeżeli inne metody zawiodą”. 

Kto za Unią, kto przeciw?

Czy Kaczyński wprost namawia do Polexitu? Zdania są podzielone. Premier Donald Tusk stwierdził, że prezes PiS „ogłosił właśnie, że Polska powinna zacząć rokowania o warunkach wyjścia z Unii Europejskiej”. Podobnie jego wypowiedź ocenili Radosław Sikorski i Władysław Kosiniak-Kamysz, wskazując, że już samo straszenie wyjściem może być przygotowaniem do Polexitu.

Jarosław Kaczyński zaprzecza, że jego celem jest opuszczenie UE. Podkreśla, że „Unia Europejska jest potrzebna”, ale wymaga „gruntownej reformy”. Politycy PiS zapewniają, że chodzi o zmianę jej funkcjonowania i obronę wspólnego rynku, a nie wyprowadzenie Polski z Unii.

W przeszłości wśród polityków prawicy pojawiały się jednak postulaty wyjścia z UE. W 2019 r. Sławomir Mentzen w tzw. Piątce Konfederacji, przedstawiającej założenia polityczne ugrupowania, deklarował: „Nie chcemy Żydów, homoseksualistów, aborcji, podatków i Unii Europejskiej”. W strukturach Konfederacji powstał również dokument „PolExit – Bezpieczne wyjście awaryjne”, którego współautorami byli poseł Michał Wawer i europosłanka Anna Bryłka.

Podobne wypowiedzi padały ze strony polityków PiS. We wrześniu 2021 r. ówczesny szef klubu parlamentarnego Ryszard Terlecki mówił na Forum Ekonomicznym o potrzebie szukania „drastycznych rozwiązań” w relacjach z Brukselą. Przywołał przy tym przykład Wielkiej Brytanii: „Brytyjczycy pokazali, że dyktatura brukselskiej biurokracji im nie odpowiada, odwrócili się i wyszli”.

Jednoznacznie za Polexitem opowiada się Konfederacja Korony Polskiej Grzegorza Brauna, która od 2025 r. działa poza Konfederacją i ma własne koło poselskie.

Czy Polska może wyjść z UE bez referendum?

Choć Jarosław Kaczyński nie zadeklarował wprost chęci wyprowadzenia Polski z UE, jego słowa wywołały dyskusję o tym, czy politycy mogą podjąć taką decyzję bez zgody obywateli. W sieci pojawiły się twierdzenia, że Polexit bez referendum jest niemożliwy. 

Jednak Rzecznik Praw Obywatelskich kwestionuje konstytucyjność tego rozwiązania. Jego zdaniem art. 90 Konstytucji należy interpretować zgodnie z zasadą actus contrarius („aktu przeciwnego”). Oznacza to, że wystąpienie z UE powinno wymagać tak samo rygorystycznej procedury, jak przystąpienie do niej: większości 2/3 głosów w Sejmie i Senacie albo referendum. Obowiązujące przepisy pozostają więc przedmiotem sporu konstytucyjnego.

Po wypowiedzi Kaczyńskiego politycy Polski 2050 zaapelowali o wznowienie prac nad projektem ustawy, który miałby wprowadzić obowiązek przeprowadzenia dwóch referendów ogólnokrajowych. W pierwszym obywatele decydowaliby o zgodzie na rozpoczęcie rozmów o Polexicie, w drugim – o zatwierdzeniu wynegocjowanych warunków wyjścia. Projekt, złożony w lutym 2025 r. jako druk sejmowy nr 1077, nie jest obowiązującym prawem.

W marcu 2026 r. wiceminister spraw zagranicznych Władysław Teofil Bartoszewski wskazał jednak, że samo ustawowe wprowadzenie obowiązku referendum może nie wystarczyć i konieczna byłaby również zmiana Konstytucji. 

PAP
PAP

Co stałoby się po podjęciu decyzji o wystąpieniu? Uruchomiona zostałaby procedura przewidziana w art. 50 Traktatu o Unii Europejskiej. Polska musiałaby powiadomić Radę Europejską o zamiarze wyjścia, a następnie rozpoczęłyby się negocjacje warunków opuszczenia UE. W ich trakcie polscy przedstawiciele nie uczestniczyliby w obradach i decyzjach Rady Europejskiej oraz Rady UE dotyczących wystąpienia Polski.

Wynegocjowaną umowę zatwierdza Rada UE większością kwalifikowaną, po uzyskaniu zgody Parlamentu Europejskiego. Jeśli nie dojdzie do porozumienia, traktaty przestają obowiązywać dane państwo po dwóch latach od powiadomienia Rady Europejskiej, chyba że termin zostanie jednomyślnie przedłużony.

A co sądzą Polacy?

W sondażu United Surveys dla Wirtualnej Polski z maja 2026 r. za pozostaniem Polski w UE opowiedziało się 57,7 proc. badanych, a za Polexitem – 24 proc. Kolejne 13,3 proc. zadeklarowało, że nie wzięłoby udziału w referendum.

W tym samym miesiącu w badaniu Instytutu Badań Pollster dla „Super Expressu” pozostanie w UE poparło 71 proc. ankietowanych, a wyjście – 21 proc. Pozostałe 8 proc. nie miało zdania. Z kolei w styczniowym sondażu CBOS członkostwo Polski w Unii popierało 82 proc. badanych, przeciw było 14 proc., a 4 proc. nie potrafiło odpowiedzieć.

Wszystkie trzy badania pokazują przewagę zwolenników pozostania Polski w UE nad zwolennikami Polexitu. 

Do tej pory tylko jeden kraj oficjalnie i w pełni opuścił Unię Europejską. Była to Wielka Brytania, która wystąpiła ze struktur unijnych 31 stycznia 2020 roku w ramach procesu znanego dziś jako Brexit. Według ostatnich badań 57 proc. Brytyjczyków uważa, że decyzja o opuszczeniu UE była błędem.

Wnioski

  • W świetle obowiązujących przepisów do formalnego wyjścia Polski z Unii Europejskiej wystarczy zwykła większość głosów w Sejmie, zgoda Senatu oraz podpis prezydenta.
  • Wśród prawników istnieje spór interpretacyjny, czy wypowiedzenie traktatów unijnych powinno wymagać takiej samej, rygorystycznej procedury, jak wejście do struktur europejskich.
  • Ugrupowanie Polska 2050 złożyło projekt ustawy mający zablokować samodzielne decyzje polityków poprzez wprowadzenie obowiązku przeprowadzenia dwóch referendów ogólnokrajowych w sprawie Polexitu.
  • Wszystkie przytoczone badania opinii publicznej z 2026 r. pokazują, że zdecydowana większość Polaków opowiada się za pozostaniem kraju w Unii Europejskiej. 

Przeczytajcie też: Europa protestuje, internet oskarża migrantów. Co wiemy o zamieszkach?


 

Źródła

  1. TVN24

  2. OKO.PRESS

  3. ONET

  4. PRAWO.PL

  5. SEJM.GOV

  6. WIRTUALNA POLSKA

  7. SUPER EXPRESS

  8. CBOS

  9. BBC

  10. STATISTA

Nasi autorzy