fałsz

Osoby LGB+ są wśród nas i Wilk tego nie zmieni

Czy mija „moda na LGBT”? Jacek Wilk sądzi, że tak. Tylko że nowe dane, na które się powołuje, tego nie dowodzą. Sprawdzamy, na co faktycznie wskazują wyniki analizy dotyczącej amerykańskiej młodzieży.

Osoby LGB+ są wśród nas i Wilk tego nie zmieni
fot. Unsplash, X, Sprawdzam To

„Jak widać, ped...two to po prostu choroba umysłowa... […] da się leczyć” – napisał na portalu X Jacek Wilk, prawnik, były poseł, obecnie polityk Konfederacji Korony Polskiej Grzegorza Brauna. 

Jego komentarz odnosił się do wpisu, którego autor – PawelDSM, samozwańczy ekspert ds. demografii i relacji męsko-damskich oraz domniemany niezależny fact-checker – stwierdził: „Mija moda na LGB wśród nastolatków. Moda wykreowana przez media” i zamieścił wykres pokazujący spadek odsetka amerykańskich uczennic deklarujących się jako biseksualne.

Były poseł Wilk oraz PawelDSM opierają się na faktycznych danych. Wykres opracowała Jean M. Twenge, profesorka psychologii na San Diego State University. Opublikowała go 28 września 2026 r. na swoim Substacku Generation Tech w tekście „Younger teens are now much less likely to say they are lesbian, gay, or bisexual”.

W USA co dwa lata są prowadzone badania  

Tekst powstał na podstawie świeżych danych z National Youth Risk Behavior Survey (YRBS) z 2025 r., badania prowadzonego co dwa lata od 1991 r. przez Centers for Disease Control and Prevention (CDC; Centrum Kontroli i Prewencji Chorób). YRBS jest częścią systemu monitorowania zachowań i zdrowia uczniów amerykańskich szkół średnich. Na poziomie federalnym badani są uczniowie klas 9–12, czyli zwykle młodzież w wieku ok. 14–18 lat. CDC udostępnia publicznie dane jednostkowe i dokumentację, które można samodzielnie analizować. Właśnie to zrobiła profesor Twenge.

Wbrew temu, co może sugerować komentarz Jacka Wilka, badanie nie pozwala sprowadzać obserwowanej zmiany do „wyleczenia” orientacji seksualnej. Pytanie, na którym opiera się wykres, mierzyło deklarowaną tożsamość seksualną, a nie cały wielowymiarowy konstrukt orientacji seksualnej. CDC samo rozróżnia w YRBS pytanie o tożsamość seksualną od osobnego pytania o płeć osób, z którymi respondent uprawiał seks.

Źródło: X
Źródło: X

Tożsamość seksualna i zachowania seksualne to nie są tożsame kwestie i żadna z tych miar sama w sobie nie wyczerpuje wielowymiarowego pojęcia orientacji seksualnej.

Koniec trendu?

Jean M. Twenge wskazuje, że ostatni spadek deklarowanej identyfikacji jako lesbijka, gej lub osoba biseksualna (LGB) dotyczy przede wszystkim najmłodszych nastolatków, a szczególnie dziewcząt. Wśród uczniów 12. klasy odsetek deklarujących się jako osoby LGB zmniejszył się między 2023 a 2025 r. tylko z 18 do 16 proc., natomiast wśród uczniów 9. klasy, mających zwykle 14–15 lat, z 17 do 11 proc. Wśród samych dziewcząt z 9. klasy spadek był jeszcze większy – z około 30 proc. w 2021 r. do 17 proc. w 2025 r. – i w dużej mierze wynikał ze spadku deklarowanej biseksualności, z 26 do 13 proc.

Twenge dodaje, że zmiana nie ogranicza się wyłącznie do etykietki. Wśród aktywnych seksualnie dziewcząt po 2021 r. zmniejszył się także odsetek tych, które uprawiały seks z innymi dziewczynami. Wśród chłopców odsetek tych, którzy kochali się z drugim chłopakiem, stopniowo rósł.

Zdaniem profesorki dane wskazują więc na wyraźnie odmienne trendy zależne od wieku: niewielkie zmiany wśród osób w wieku 17 lat i starszych oraz wyraźny spadek wśród osób mających 16 lat i mniej, szczególnie 15-latków i młodszych. Twenge dopuszcza, że może to być początek zmiany pokoleniowej między generacją Z a Alfą. Jednak równie dobrze może to być przejściowe wahnięcie i obecnie nie wiadomo, co spowodowało obserwowany spadek. Twenge zostawia pytanie otwartym. Nie znajduje odpowiedzi na pytanie, dlaczego identyfikacja LGB i zachowania jednopłciowe spadają właśnie wśród najmłodszych dziewcząt. Nie przypisuje tego mediom, „modzie” ani nie przedstawia żadnej hipotezy o możliwości „leczenia” orientacji seksualnej. To już wolna inwencja byłego posła Wilka.

Orientacja, stosunek, deklaracja

Amerykańskie National Academies of Sciences, Engineering, and Medicine (NASEM) zalecają traktowanie tych kwestii jako odrębnych wymiarów orientacji seksualnej, a nie jako wymiennych miar tej samej kwestii. Tożsamość, pociąg i zachowania mogą, ale nie muszą się ze sobą pokrywać.

Brytyjski National Survey of Sexual Attitudes and Lifestyles (Natsal), czyli Narodowe Badanie Postaw Seksualnych i Stylów Życia, jest jednym z największych i najbardziej szczegółowych badań zachowań seksualnych na świecie. W trzeciej edycji – Natsal-3 – przebadano próbę 15 162 mieszkańców Wielkiej Brytanii w wieku 16–74 lat w okresie 2010–2012.

Parada równości w Krakowie (fot. Klaudia Radecka/NurPhoto via Getty Images)
Parada równości w Krakowie (fot. Klaudia Radecka/NurPhoto via Getty Images)

„Spośród osób, które uprawiały seks jednopłciowy w poprzednich pięciu latach, 28 proc. mężczyzn i 45 proc. kobiet określało się jako heteroseksualne”.

Dlatego stwierdzenia Jacka Wilka i PawelDSM to daleko idące uproszczenie. 

Stwierdzenie, że „odsetek biseksualnych dziewczyn spadł z 26 do 13 proc.”, nie może być automatycznie przetłumaczone na: „o połowę mniej dziewczyn ma biseksualną orientację”. Wiemy, że w tej konkretnej grupie o połowę zmniejszył się odsetek dziewcząt, które wybrały odpowiedź „bisexual” w pytaniu o tożsamość seksualną. Ludzka seksualność jest bardziej złożona.

Niech się leczą

Wbrew tezie Jacka Wilka homoseksualność i biseksualność nie są chorobami ani zaburzeniami psychicznymi. Niegdyś uznawano je za takie. Jednak Światowa Organizacja Zdrowia przestała klasyfikować homoseksualność jako zaburzenie psychiczne szmat czasu temu – w 1990 r. Obecnie obowiązujące klasyfikacje medyczne, w tym ICD-11 i DSM-5-TR, nie traktują orientacji homoseksualnej ani biseksualnej jako jednostki chorobowej. Takiego samego zdania są najważniejsze organizacje psychiatryczne i psychologiczne.

Osoby LGB mogą potrzebować leczenia psychiatrycznego tak samo jak osoby heteroseksualne, np. jeśli chorują na depresję lub zaburzenia lękowe. W populacji LGB zaburzenia psychiczne występują częściej niż wśród osób heteroseksualnych, ale badania wskazują, że część tej różnicy wiąże się ze stygmatyzacją, dyskryminacją, przemocą i odrzuceniem. Problemem nie jest sama orientacja seksualna, lecz m.in. wrogie środowisko społeczne tworzone również przez osoby pokroju Jacka Wilka.

Tortura konwersyjna

Zwolennicy terapii konwersyjnych, głównie ze środowisk prawicowych i ortodoksyjnie religijnych, forsują tezę, że orientację seksualną można zmienić. Tymczasem nie ma wiarygodnych dowodów, że da się skutecznie i trwale zmienić orientację homoseksualną lub biseksualną na heteroseksualną. Mimo to nadal istnieją osoby i organizacje prowadzące tak zwane terapie konwersyjne. Ich celem jest zmiana, stłumienie lub wyeliminowanie homoseksualnego albo biseksualnego pociągu, tożsamości czy zachowań.

Takie praktyki nie mają potwierdzonej skuteczności. Przegląd systematyczny opublikowany w 2021 r. wykazał, że na podstawie całości dostępnych danych nie ma możliwości trwałej zmiany orientacji. Badania, które sugerowały skuteczność takich terapii, były obciążone poważnymi ograniczeniami metodologicznymi.

Terapie konwersyjne prowadzą do pogorszenia zdrowia psychicznego. 

Badania wskazują na związki m.in. z depresją, cierpieniem psychicznym, obniżoną samooceną. Pacjenci takich terapii są narażeni na pojawienie się myśli i prób samobójczych. W przeszłości próby zmiany orientacji obejmowały m.in. terapię awersyjną, w której bodźce homoerotyczne (np. gejowskie porno) łączono z rażeniem prądem albo z wywoływaniem nudności z użyciem leków. Obecnie dominuje podejście oparte na psychoterapii. Szuka się rzekomych „przyczyn” homoseksualności w relacjach rodzinnych, ćwiczy stereotypowe role płciowe, wymusza się kontrolowanie fantazji i zachowań seksualnych. Zaleca się również abstynencję i modlitwę. Częste są też egzorcyzmy.

Mimo ewolucji takich terapii dawne radykalne formy oparte na metodach awersyjnych nadal bywają w użyciu

Dlatego najważniejsze organizacje psychologiczne i psychiatryczne nie uznają terapii konwersyjnych za skuteczną metodę leczenia. Nie ma choroby, którą miałyby one leczyć, nie ma wiarygodnych dowodów na ich skuteczność, są za to dowody, że są zwyczajnie szkodliwe.

 

Parada równości w Warszawie (Piotr Lapinski/NurPhoto via Getty Images)
Parada równości w Warszawie (Piotr Lapinski/NurPhoto via Getty Images)

Mniej gejów?

Badanie, na które powołuje się Jacek Wilk, nie jest miarodajne dla całego świata. Sprawdza ono ni mniej, ni więcej niż deklaracje amerykańskich uczniów szkół średnich, co nie jest wiarygodną próbą do oceniania światowych trendów dotyczących seksualności. National Youth Risk Behavior Survey jest zaprojektowany jako badanie reprezentatywne dla uczniów klas 9–12 uczęszczających do amerykańskich szkół, a nie dla młodzieży czy tym bardziej całej populacji świata.

Nie ma podstaw, by na jego podstawie mówić o globalnym spadku liczby osób LGB, a w części wieloletnich badań obserwowany jest wzrost.

W Polsce CBOS przeprowadził w 2025 r. badanie „Orientacje życiowe” na Polakach w wieku 18–44 lata. W raporcie „Życie towarzyskie i uczuciowe młodych Polaków” 90 proc. badanych określiło swoją orientację jako heteroseksualną, 4 proc. jako homoseksualną, a 3 proc. jako biseksualną, czyli łącznie około 7 proc. stanowiły osoby LGB+. Wśród najmłodszych, w wieku 18–24 lata, heteroseksualność deklarowało 86 proc., homoseksualność 3 proc., a biseksualność 6 proc. – zatem 9 proc. tej grupy deklarowało orientację inną niż heteroseksualna.

CBOS zaznacza, że był to pierwszy taki pomiar i na jego podstawie nie można określić, czy odsetek osób LGB w Polsce rośnie, czy spada.

W Wielkiej Brytanii natomiast zauważono długoterminowy wzrost odsetka osób identyfikujących się jako lesbijki, geje lub osoby biseksualne. Według Office for National Statistics w 2015 r. około 1,9 proc. mieszkańców w wieku co najmniej 16 lat identyfikowało się jako osoby LGB+, w 2019 r. było to 2,7 proc., a w 2024 r. – 3,7 proc. Sam odsetek osób identyfikujących się jako gay/lesbian wzrósł między 2019 a 2024 r. z 1,6 do 2,1 proc., a biseksualnych z 1,1 do 1,6 proc. W 2024 r. w grupie 16–24 lata LGB deklarowało 8 proc. respondentów, a wśród 25–34-latków odsetek wzrósł z 3,6 proc. w 2019 r. do 6,4 proc. w 2024 r.

Podobnie wygląda długoterminowy trend wzrostowy w USA.

Według Gallupa odsetek dorosłych Amerykanów identyfikujących się jako osoby LGBTQ+ wzrósł z 3,5 proc. w 2012 r. do 9 proc. w 2025 r. Między 2024 a 2025 r. nastąpiło niewielkie przesunięcie z 9,3 do 9 proc., które Gallup opisuje jako zasadniczą stabilizację, a nie zmianę długoterminowego trendu.

Analiza danych z Unii Europejskiej w badaniu EU Loneliness Survey z 2022 r., obejmującym ponad 25 tys. respondentów ze wszystkich 27 państw UE, wykazała średnio 6,1 proc. osób deklarujących się jako LGB+. Wśród osób w wieku 16–30 lat było to prawie 13 proc., wobec około 6 proc. w grupie 30–59 lat i 3 proc. wśród osób w wieku lat 60 lub starszych.

Źródła

  1. centers for Disease Control and Prevention (CDC) – National Youth Risk Behavior Survey 2025 (YRBS)

  2. Jean M. Twenge / Generation Tech – analiza danych YRBS 2025 San Diego State University

  3. National Academies of Sciences, Engineering, and Medicine (NASEM)

  4. National Survey of Sexual Attitudes and Lifestyles (Natsal)

  5. Światowa Organizacja Zdrowia (WHO)

  6. American Psychiatric Association (APA)

  7. American Psychological Association (APA)

  8. Pan American Health Organization (PAHO)

  9. Office of the United Nations High Commissioner for Human Rights (OHCHR)

  10. Government Equalities Office / rząd Wielkiej Brytanii – przeglądy badań dotyczących terapii konwersyjnych

  11. Centrum Badania Opinii Społecznej (CBOS)

  12. Office for National Statistics (ONS)

  13. Gallup

  14. Komisja Europejska – Joint Research Centre (JRC), EU Loneliness Survey 2022

  15. American Psychologist – przegląd systematyczny badań nad szkodami związanymi z terapiami konwersyjnymi, 2026

  16. Clinical Psychology: Science and Practice – przegląd badań nad skutecznością i szkodliwością prób zmiany orientacji seksualnej

  17. PLOS ONE – analiza danych Natsal dotyczących tożsamości, pociągu i zachowań seksualnych

Nasi autorzy