Rosyjska wojna hybrydowa w Europie

Dziennikarze prześledzili setki incydentów dywersji w 17 państwach. Eksperci ostrzegają, że działania stają się coraz bardziej niebezpieczne.

Rosyjska wojna hybrydowa w Europie
fot. Unsplash, SprawdzamTo

Podpalenia zakładów zbrojeniowych, drony nad granicami NATO, zakłócanie nawigacji i ludzie werbowani do sabotażu. Dziennikarze europejskich mediów publicznych sprawdzili setki zgłoszonych incydentów dywersji z ostatniego półrocza, które powiązano z Rosją. Powstała mapa obejmująca 17 państw. Polska znalazła się wśród krajów z największą liczbą odnotowanych przypadków. Eksperci ostrzegają, że działania stają się coraz bardziej niebezpieczne, choć nie wszystkie udało się jednoznacznie przypisać rosyjskim służbom.

Europa pod lupą dziennikarzy

23 października Europejska Unia Nadawców (EBU) opublikowała wyniki wspólnego śledztwa koordynowanego przez Eurovision News Spotlight. W projekcie uczestniczyli między innymi dziennikarze austriackiego ORF, szwedzkiej SVT, niemieckich ZDF i BR24, hiszpańskiej RTVE, litewskiej LRT oraz polskojęzycznego Vot Tak.

Vot Tak rosyjskojęzyczna redakcja działająca w ramach Telewizji Polskiej (fot. VotTak )
Vot Tak rosyjskojęzyczna redakcja działająca w ramach Telewizji Polskiej (fot. VotTak )

Dziennikarze sprawdzili setki zgłoszeń z 17 państw. Korzystali z informacji policji, prokuratur i służb specjalnych, sięgali też do lokalnej prasy. Do zestawienia wybierali przypadki, w których pojawiały się podejrzenia o udział Rosji. Nie wszystkie dotyczyły pojedynczych incydentów. Na mapie można znaleźć również miejsca, gdzie pod jednym oznaczeniem umieszczono kilka zdarzeń.

Szwedzka SVT podaje 54 przypadki, w których tropy prowadzą do Rosji. Vot Tak wymienia 52 zdarzenia, z czego 48 wiąże z Rosją, a cztery z Białorusią. Nie udało nam się ustalić, skąd bierze się różnica dwóch przypadków. Autorzy projektu zaznaczają jednak, że mapa nie jest pełnym wykazem wszystkich operacji prowadzonych w Europie.

Teija Tiilikainen, dyrektorka Europejskiego Centrum Doskonałości ds. Przeciwdziałania Zagrożeniom Hybrydowym (Hybrid CoE) w Helsinkach, zwraca uwagę, że zmieniają się zarówno metody, jak i miejsca prowadzenia takich działań. 

Siedziba Europejskiej Unii Nadawców (EBU)
Siedziba Europejskiej Unii Nadawców (EBU)

Celem stają się kolejne państwa, a w operacjach coraz częściej wykorzystuje się nowe technologie – powiedziała Tiilikainen dziennikarzom Eurovision News Spotlight. 

Teija Tiilikainen, dyrektorka Hybrid CoE (fot. Hybrid CoE)
Teija Tiilikainen, dyrektorka Hybrid CoE (fot. Hybrid CoE)

Ekspertka wskazuje również na związek tych operacji z wojną przeciwko Ukrainie. Jej zdaniem Rosja stara się w ten sposób osłabiać zachodnie wsparcie dla Kijowa, a jednocześnie podważać jedność państw europejskich. 

Drony nad granicami, statki pod ostrzałem

27 maja rosyjski samolot wojskowy naruszył fińską przestrzeń powietrzną na południe od półwyspu Porkkala. Przebywał tam około dwóch minut. 15 września nad Litwą myśliwiec NATO zestrzelił rosyjskiego drona Gerbera. Według wstępnych ustaleń bezzałogowiec nadleciał z Białorusi.

Podobny incydent odnotowano w Polsce. 23 września rosyjski śmigłowiec Mi-8 przekroczył granicę w rejonie Braniewa. Dowództwo Operacyjne podało, że maszyna wleciała około 300 metrów w głąb polskiego terytorium i przebywała tam przez 42 sekundy.

Na początku października drony zaatakowały kilka statków handlowych niedaleko wybrzeży Rumunii i Bułgarii. Na części jednostek wybuchły pożary, jedna poszła na dno. EBU informuje o dwóch zabitych marynarzach i co najmniej dziesięciu zaginionych.

Rosyjski dron Gerbera (fot. Ukrinform/NurPhoto/Getty Images)
Rosyjski dron Gerbera (fot. Ukrinform/NurPhoto/Getty Images)

O przeprowadzenie części tych ataków prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski oskarżył Rosję. Reuters ustalił z kolei, powołując się na źródło w NATO, że dwa chemikaliowce niedaleko Rumunii zostały trafione rosyjskimi dronami. 13 października Ursula von der Leyen mówiła o Morzu Czarnym jako kolejnym obszarze eskalacji wojny przeciwko Ukrainie.

Nie wiadomo jednak, czy każdy dron, który przekroczył granicę państwa NATO, miał tam rzeczywiście dolecieć. Niektóre maszyny tracą łączność, z kolei inne mogą zmieniać kurs pod wpływem np. zakłóceń elektronicznych. Samo ustalenie, że dron pochodzi z Rosji, nie mówi jeszcze, jaki cel został wyznaczony mu przed startem.

Podpalacze i ludzie do wynajęcia

Dwóch Bułgarów, samochód i urządzenia zapalające. Tak wyglądała jedna ze spraw, którymi na początku września zajmowała się niemiecka policja. Mężczyźni mieli próbować podpalić obiekty przemysłu zbrojeniowego w Monachium. BR24 podaje, że śledczy sprawdzali ich możliwe powiązania z rosyjskim wywiadem wojskowym.

W Wielkiej Brytanii przed sądem stanął Joshua Cammidge. Zarzucono mu zbieranie informacji o czterech fabrykach dronów, które ktoś zamierzał podpalić. Zleceniodawca miał być powiązany z rosyjską armią. 

Granica łotewsko-białoruskiej (fot. PAP/DPA)
Granica łotewsko-białoruskiej (fot. PAP/DPA)

Niemieckie służby mają więcej takich spraw. Federalny Urząd Kryminalny (BKA) otrzymał od początku roku kilkaset zgłoszeń dotyczących możliwego sabotażu i rozpoznawania obiektów. Tyle że do zestawienia EBU trafiły zaledwie cztery niemieckie przypadki. W innych śledczy nie znaleźli dowodów na udział Rosjan albo nadal próbują ustalić, kto stał za podejrzanymi działaniami.

Do sabotażu nie trzeba zresztą wysyłać zawodowych szpiegów. Rosyjskie służby mogą wynająć kogoś do sfotografowania fabryki, sprawdzenia ochrony czy podłożenia ognia. Często robią to przez pośredników. Policja zatrzymuje wtedy wykonawcę, ale dotarcie do człowieka, który zapłacił za całą operację, jest już znacznie trudniejsze.

Mikael Frisell, szef szwedzkiej Agencji Obrony Cywilnej i Odporności, ostrzegł w rozmowie z SVT przed możliwością kolejnych, groźniejszych ataków. 

To nie jest pytanie, czy dojdzie do ataków, ale kiedy do nich dojdzie – powiedział Frisell.

Mówił też o ryzyku zamachów bombowych i ataków na infrastrukturę. Ostrzegał, że Szwecja musi być na nie przygotowana, nawet jeśli dziś większość takich zdarzeń odnotowuje się na wschodzie Europy.

PAP
PAP

Polska na pierwszym miejscu

W zestawieniu Vot Tak Polska ma co najmniej dziewięć incydentów, więcej niż pozostałe państwa. W Rumunii i na Łotwie dziennikarze naliczyli po sześć przypadków, na Litwie pięć.

Przez Polskę przechodzi duża część dostaw sprzętu wojskowego dla Ukrainy. Polskie firmy realizują też zamówienia dla ukraińskiej armii. Rosyjskie służby mogą więc interesować się zarówno transportami, jak i zakładami, w których powstaje uzbrojenie.

Jedna z polskich spraw dotyczy trzech mężczyzn zatrzymanych w maju przez ABW w Białymstoku. Według ustaleń służb mieli pracować dla Rosjanina powiązanego z FSB. Zbierali informacje o rozmieszczeniu wojsk NATO, a także przygotowywali się do działań sabotażowych. Wszyscy usłyszeli zarzuty działalności na rzecz obcego wywiadu.

(fot. ABW)
(fot. ABW)

27 maja ABW zatrzymała też pracownika jednej ze spółek Polskiej Grupy Zbrojeniowej. Mężczyzna usłyszał zarzut szpiegostwa. Vot Tak zaliczył ten przypadek do rosyjskich operacji, chociaż prokuratura nie podała, dla jakiego państwa miał pracować podejrzany.

30 lipca w Tarnawie-Kolonii na Lubelszczyźnie spadł rosyjski pocisk Ch-101. Prokuratura ustaliła jego pochodzenie, ale nie wiadomo, czy rakieta miała trafić w polskie terytorium.

Pod koniec sierpnia spłonął magazyn firmy WB Electronics w Skarżysku-Kamiennej. Straty wyniosły co najmniej 15 mln zł. Prokuratura potwierdziła, że magazyn podpalono celowo. Bada też możliwość udziału obcego wywiadu, ale na razie nie ma oficjalnego potwierdzenia, że za pożarem stali Rosjanie.

Więcej udało się ustalić po podpaleniu stacji Starlink w Woli Krobowskiej. Do ataku doszło 23 września. W październiku w Niemczech zatrzymano podejrzanych. ABW zabezpieczyła nagrania z monitoringu i ślady biologiczne. Ustalono również, że ktoś wcześniej fotografował stację i sprawdzał jej zabezpieczenia. Zatrzymani usłyszeli zarzuty dywersji i pracy na rzecz obcego wywiadu.

Policja blokuje drogę w okolicy miejsca pożaru instalacji antenowej firmy teleinformatycznej w Woli Krobowskiej (fot. PAP/A.Zawada)
Policja blokuje drogę w okolicy miejsca pożaru instalacji antenowej firmy teleinformatycznej w Woli Krobowskiej (fot. PAP/A.Zawada)

Jest jeszcze zabójstwo rosyjskiego artysty Siemiona Skriepieckiego, który otwarcie krytykował Kreml. Zginął w czerwcu w Białej Podlaskiej. W sprawie zatrzymano dwóch Gruzinów, ostatniego 22 października. Czy za zbrodnią stały rosyjskie służby? Tego na razie nie ustalono. 

Białoruś i presja na granicach

5 października w łotewskim regionie Krasław grupa uzbrojonych ludzi próbowała pomóc 20 migrantom przedostać się z Białorusi na Łotwę. Uszkodzono przy tym ogrodzenie. Jānis Sārts, szef Centrum Eksperckiego NATO ds. Komunikacji Strategicznej, podejrzewa, że w sprawę mogły być zamieszane służby rosyjskie i białoruskie.

Z podobnymi prowokacjami mierzą się Polska oraz Litwa. Dziennikarze Vot Tak sprawdzili komunikaty polskiej Straży Granicznej z okresu od 1 kwietnia do 15 października. Naliczyli co najmniej 250 prób nielegalnego przedostania się do Polski od strony Białorusi.

Na mapie EBU nie ma jednak 250 oddzielnych punktów. Część zdarzeń zebrano razem. Nie wiadomo też, w ilu przypadkach migrantom rzeczywiście pomagały białoruskie służby. Dlatego nie można całej tej liczby traktować jako udokumentowanych operacji Mińska lub Moskwy.

Prezydent Łotwy Edgars Rinkevics rozmawia z mediami podczas wizyty na granicy łotewsko-białoruskiej w pobliżu Piedruji (fot. PAP/EPA Valda Kalnina)
Prezydent Łotwy Edgars Rinkevics rozmawia z mediami podczas wizyty na granicy łotewsko-białoruskiej w pobliżu Piedruji (fot. PAP/EPA Valda Kalnina)

Gdzie kończy się wojna hybrydowa?

Dziennikarze EBU nie zajmowali się cyberatakami, dezinformacją ani szpiegostwem prowadzonym przez zawodowych oficerów wywiadu. Dlatego na mapie nie znajdziemy wszystkich rodzajów rosyjskiej działalności w Europie.

Dobrym przykładem jest Austria. Nie ma jej na mapie, choć w maju wydaliła trzech rosyjskich dyplomatów podejrzewanych o szpiegostwo, a 23 października kilku kolejnych. Żaden z austriackich incydentów nie spełnił jednak kryteriów EBU. Tamtejszy kontrwywiad DSN przyznał zresztą ORF, że nie potrafi określić, ile operacji prowadzą w kraju rosyjskie służby.

A co właściwie zalicza się do wojny hybrydowej? 

Według ekspertów Hybrid CoE nie chodzi wyłącznie o działania armii. Rosjanie mogą wykorzystywać również sabotaż, handel do wywierania presji czy migrację. Karim Haggag z instytutu SIPRI powiedział redakcji 3Cat, że granica między takimi metodami nacisku a użyciem siły coraz bardziej się zaciera. 

Teija Tiilikainen z Hybrid CoE wskazuje na rosnącą liczbę fizycznych ataków. NATO i UE nie informują jednak publicznie, kiedy podobna operacja mogłaby doprowadzić do odpowiedzi wojskowej. 

Strategiczna niejednoznaczność jest postrzegana jako dobra forma odstraszania wrogich państw – wyjaśniła Tiilikainen. 

Ekspertka przyznała jednak, że gdyby operacja hybrydowa doprowadziła do ofiar śmiertelnych, europejskie rządy znalazłyby się pod silną presją, by odpowiedzieć bardziej zdecydowanie.

Zagrożenie na kolejne lata

Carl-Johan Edström, szef szwedzkiego sztabu obrony, nie spodziewa się szybkiego końca rosyjskich prowokacji. W rozmowie z SVT ostrzegł, że zagrożone mogą być również inne państwa nad Bałtykiem.

Weszliśmy w okres, który może potrwać 10–15 lat – ocenił Edström.

14 października w Tallinnie o rosyjskich działaniach mówił też sekretarz generalny NATO Mark Rutte. Przekonywał, że Sojusz nie zamierza odpowiadać na każdą prowokację tak, jak oczekuje tego Moskwa. 

Będziemy reagować tam, gdzie będzie to konieczne – powiedział Rutte. 

Carl-Johan Edström, szef szwedzkiego sztabu obrony i sekretarz generalny NATO Mark Rutte (fot. K.Tuxen Ladegaard Berg/NurPhoto/Getty Images)
Carl-Johan Edström, szef szwedzkiego sztabu obrony i sekretarz generalny NATO Mark Rutte (fot. K.Tuxen Ladegaard Berg/NurPhoto/Getty Images)

Źródła

  1. Eurovision News Spotlight

  2. EBU

  3. TVP Vot Tak

  4. SVT

  5. ORF

  6. BR24

  7. 3Cat

  8. RTVE

  9. Prokuratura Krajowa

  10. Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego

  11. Hybrid CoE

  12. EBU

Nasi autorzy