Pentagon wezwał do złagodzenia retoryki wobec Rosji? Weryfikujemy

Dziennikarze agencji Reutersa ujawnili, że urzędnicy Pentagonu namawiali kilku sojuszników z NATO do łagodniejszych sformułowań wobec Rosji. Sprawdzamy, co jest potwierdzone, co opiera się na anonimowych źródłach, a co do sprawy dopisano. 

Pentagon wezwał do złagodzenia retoryki wobec Rosji? Weryfikujemy
Premier Norwegii Jonas Gahr Store i prezydent Finlandii Alexander Stubb (fot. PAP/NTB)

Cała sprawa zaczęła się od opublikowanego przez Reutersa artykułu „Pentagon tells Europeans to cool their rhetoric on Russia, sources say”. Dziennikarze agencji przekazali, że w ostatnich tygodniach Pentagon poprosił kilka państw NATO o stonowanie publicznych wypowiedzi o zagrożeniu ze strony Rosji. Według informatorów część deklaracji europejskich liderów miałaby szkodzić bezpieczeństwu kontynentu.  

W artykule mowa jest o prośbach i namowach, nie o żądaniach. Według Reutersa przedstawiciele Pentagonu zachęcali m.in. estońską delegację do „wyważonej” komunikacji, nie wskazując konkretnych wypowiedzi. Jeden z europejskich dyplomatów relacjonował, że przesłanie brzmiało: pomagamy wam, Amerykanie tu są, tylko nas nie zaczepiajcie. Użyte w oryginale słowo „poking” można tłumaczyć m.in. jako „szturchać”, „trącać” lub „zaczepiać”.

Podobne prośby miały otrzymać Litwa i Łotwa. Nie wiadomo czy kierowano je także do innych rządów.

Reuters wskazał Elbridge’a Colby’ego, podsekretarza obrony ds. polityki, jako jednego z urzędników przekazujących te prośby. Pozostałych nie wymieniono z nazwiska. Colby odgrywa kluczową rolę w trwającym przeglądzie obecności wojsk USA w Europie.

Reakcję Pentagonu miały wywołać m.in. publiczne wypowiedzi polityków sugerujące, że Rosja została „zapędzona do rogu jak szczur” (cornered like a rat). Pod koniec września podobnego sformułowania (rat in a corner) użył premier Estonii Kristen Michal, opisując desperackie akty sabotażu organizowane przez Kreml w Europie.

„Nie prowokujemy, opisujemy”

Po ukazaniu się artykułu liderzy wymienionych państw wydali oświadczenia, w których dystansują się od doniesień o „uciszaniu” przez Waszyngton. Podkreślają też, że ich komunikacja opiera się wyłącznie na faktach. Jednocześnie estoński premier Kristen Michal zdecydowanie odrzucił sugestie o uleganiu jakiejkolwiek presji. Podkreślił, że powtarzające się ostrzeżenia Estonii przed rosyjską agresją okazały się w pełni trafne, a jego postawa wynika z realnych, głównie hybrydowych zagrożeń na wschodniej flance NATO, a nie z chęci samego prowokowania.

 

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski  z premierem Norwegii Jonasem Gahrem Støre,  specjalnym wysłannikiem USA Steve’em Witkoffem oraz prezydentem Finlandii Alexandrem Stubbem w Oslo, 20 października 2026r. (fot. PAP/NTB)
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski z premierem Norwegii Jonasem Gahrem Støre, specjalnym wysłannikiem USA Steve’em Witkoffem oraz prezydentem Finlandii Alexandrem Stubbem w Oslo, 20 października 2026r. (fot. PAP/NTB)

Biuro prezydenta Litwy Gitanasa Nausedy w oficjalnym komunikacie zaznaczyło, że prezydent ani jego doradcy nie otrzymali żadnych próśb, ani telefonów od sojuszników z żądaniem złagodzenia retoryki. Szef resortu obrony tego kraju Robertas Kaunas stwierdził, że nie ma żadnych informacji o naciskach Pentagonu. Dodał też, że „to, co mówimy, zawsze opiera się na faktach. Jeśli wleci rosyjski dron, mówimy, że wleciał rosyjski dron [...]. Nie chcemy prowokować w żaden inny sposób, po prostu stwierdzamy fakty i będziemy to robić nadal”.  Na Łotwie nie pojawiło się oficjalne oświadczenie w tej sprawie, jednak w rozmowach z dziennikarzami urzędnicy podkreślali, że Ryga w żaden sposób nie ulega presji Pentagonu. Podkreślono, że zakulisowe rozmowy między członkami NATO mają charakter „niejawny”.

Rosja nasila ataki, Trump łagodnieje

Według Reutersa naciski Pentagonu oraz całej administracji Trumpa na wynegocjowane zakończenie wojny wzmocniły się jesienią, w okresie od września do października.

Reuters opisał ponowne naciski na negocjowane zakończenie wojny. Łączy się to z „zachętami” USA dla Rosji (ulgi sankcyjne, presja na Ukrainę, by przestała atakować rosyjską infrastrukturę energetyczną).  9 października Trump ogłosił porozumienie z Putinem w sprawie dostaw rosyjskiego diesla, a Skarb USA czasowo złagodził sankcje. Rosja otrzymała licencję tymczasową na transakcje i import rosyjskiego oleju napędowego (do 7 kwietnia 2027 roku). Czasowe zawieszono cła oraz złagodzono sankcje wobec niektórych podmiotów sprowadzających rosyjskie surowce.

Prezydent Wołodymyr Zełenski określił umowę dotyczącą diesla jako prezent urodzinowy dla Putina. Kijów do dziś stanowczo odrzuca argumentację USA dotyczącą łagodzenia retoryki wobec Rosji. Ukraińskie władze sprzeciwiają się również łączeniu amerykańskich propozycji z żądaniem zaprzestania ataków na rosyjską infrastrukturę energetyczną.

Jednocześnie prośby Pentagonu pojawiły się w czasie, gdy Rosja – według zachodnich służb – nasila działania sabotażowe na terytorium państw NATO. Niemiecka prokuratura poinformowała o aresztowaniu dwóch Białorusinów podejrzanych o planowanie podpalenia w rejonie Norymbergi. We wrześniu Berlin oskarżył Rosję o próbę przeprowadzenia ataku z użyciem drona na lotnisko w Lipsku. Także w Polsce aresztowano obywatela Rosji podejrzanego o działalność na rzecz obcego wywiadu.

Wszystko to dzieje się w momencie, gdy Pentagon dokonuje przeglądu obecności amerykańskich wojsk w Europie. Według części ekspertów napięcia wewnątrz Sojuszu mogą doprowadzić do znacznego ograniczenia kontyngentu USA. Oficjalnie Waszyngton podkreśla, że europejscy członkowie NATO powinni wziąć większą odpowiedzialność za obronę kontynentu, ponieważ Stany Zjednoczone koncentrują swoją uwagę na Bliskim Wschodzie, Ameryce Łacińskiej i Azji Wschodniej. Według palestyńskiego dziennika „Al-Quds” uspokojenie sytuacji na froncie ukraińskim miałoby pozwolić USA oszczędzać zasoby.

Część ekspertów uważa, że nadmierne eksponowanie zagrożenia działa na korzyść Kremla, który chce siać strach i podważać poparcie dla Ukrainy. Inni przekonują, że rządy muszą otwarcie informować obywateli o zagrożeniach, choćby po to, by uzasadnić rosnące wydatki na obronność. Badania pokazują, że zdecydowana większość Europejczyków (ponad 70 proc.) opowiada się za utrzymaniem gospodarczej izolacji Rosji.

Wnioski

 – Reutres opisał, że Pentagon miał prywatnie zwracać się do państw bałtyckich o stonowanie retoryki wobec Rosji, a Elbridge Colby, jeden z nadzorców wojsk USA w Europie, był jednym z przekazujących przekaz o „nieprowokowaniu” Kremla.

 – Artykuł opiera się na anonimowych źródłach. Litwa i Estonia zaprzeczyły otrzymaniu takich oficjalnych próśb.

 – Liderzy Litwy, Łotwy i Estonii zdystansowali się od doniesień o naciskach Waszyngtonu i zadeklarowali, że ich stanowcza retoryka opiera się wyłącznie na faktach oraz realnych zagrożeniach hybrydowych.

 – Prośby Pentagonu o złagodzenie narracji zbiegły się w czasie z nasileniem rosyjskich akcji sabotażowych w Europie oraz z amerykańskimi ulgami sankcyjnymi na rosyjskie paliwa.

 – Władze Ukrainy ostro skrytykowały amerykańsko-rosyjskie porozumienie paliwowe jako prezent dla Kremla i jednoznacznie odrzuciły logikę łagodzenia retoryki wobec agresora. 

Przeczytajcie też: „Człowiek. Dodaj do koszyka”. Tak Rosja masowo sprowadza pracowników z Korei Północnej 

Źródła

  1. REUTERS

  2. EUROBAROMETR

  3. AL-QUDS

  4. MEDUZA.IO

  5. KYIV POST

  6. BBC

  7. AXIOS

  8. ANADOLU AGENCY

Nasi autorzy