manipulacja

„I believe I can fly” po indyjsku. Czy naprawdę chciał latać?

Pewien kapłan w Indiach zginął po upadku ze wzgórza. Mężczyzna chciał ponoć udowodnić niewiernym, że potrafi latać. Prawda jest jednak nieco bardziej prozaiczna.

„I believe I can fly” po indyjsku. Czy naprawdę chciał latać?
Andhra Pradesh, Indie (fot. Getty Images)

„Wierzę, że mogę latać, wierzę, że mogę sięgnąć nieba. Myślę o tym w dzień i w nocy, rozpościeram skrzydła i odlatuję” – śpiewał R. Kelly w kultowym utworze „I believe I can fly”, znanej ze ścieżki dźwiękowej równie ikonicznego filmu „Kosmiczny mecz” z Michaelem Jordanem i Królikiem Bugsem w rolach głównych.

Nie jest jasne, czy kapłan o imieniu Papayya znał tę piosenkę i czy oglądał ten film, natomiast podobno wierzył, że potrafi latać. I nie potrzebował do tego ani skrzydeł, ani dobrodziejstw nauki. Ot, skoczy i wzniesie się ku niebu dzięki boskiej mocy. Nieprzypadkowo jednak piszemy o nim w czasie przeszłym… Chociaż śmierć jest potwierdzona, to nie wszystko w tej historii się zgadza.

Boskie moce?

„49-letni hinduski kapłan w stanie Andhra Pradesh w Indiach, który podobno twierdził, że potrafi latać dzięki boskim mocom, zmarł po skoku z górskiego szczytu. Zginął na miejscu w wyniku upadku” – napisano na profilu „Crazy Moments” na portalu X. Do posta, który dotarł do ponad dwóch milionów odbiorców, dołączono film.

„To zdarzenie przypomina, że nie należy bez dowodów traktować poważnie żadnych twierdzeń o cudach czy nadprzyrodzonych mocach, narażając na szwank swoje lub cudze życie” – napisał inny z użytkowników X’a. Także ten wpis miał ponad dwa miliony odsłon.
Post udostępnił m.in. Marcin Najman. „Był człowiekiem wielkiej wiary… Tyle, że grawitacja okazała się jeszcze większa” – podkreślił freak fighter.

Druga śmierć kapłana

W rzeczywistości, do tego tragicznego zdarzenia doszło w sierpniu 2021 roku w świątyni Gampa Mallayya Swamy położonej na wzgórzu w mandalu Singanamala, dystrykcie Anantapur stanu Andhra Pradesh (południowo-wschodnie Indie). Nagranie jest prawdziwe, ale wykorzystano je ponownie i tym razem osadzono w fałszywym kontekście.

W żadnym policyjnym raporcie, relacji świadka czy w artykułach prasowych z tamtego okresu nie padło sformułowanie czy sugestia, iż „kapłan twierdził, że posiada boskie moce, potrafi latać” i dlatego skoczył ze wzgórza.

Dlaczego nagranie wraca?

To klasyczny przykład tzw. false context. Autentyczne nagranie wraca do przestrzeni publicznej ze zmienionym podpisem – bardziej sensacyjnym, emocjonalnym, wymuszającym reakcje, zdobywając w ten sposób zasięgi. Nowy kontekst pomija fakty, ma na celu tylko pobudzenie odbiorcy do konkretnej reakcji.

Źródła

  1. timesofindia.com

  2. latestly.com

  3. X

Nasi autorzy