Najnowsze cele rosyjskiej dezinformacji

Przeciw krajom bałtyckim i Ukrainie. Przekaz skierowany do mieszkańców Ameryki Łacińskiej i Afryki powielały Chiny.

Najnowsze cele rosyjskiej dezinformacji
fot. Unsplash

Od realnego incydentu do fałszywej historii

Punktem wyjścia były rzeczywiste zdarzenia z marca i maja 2026 roku. Ukraińskie drony lecące w kierunku rosyjskich celów rozbiły się na terytorium państw bałtyckich. Według analityków Digital Forensic Research Lab prorosyjskie źródła szybko wykorzystały te wydarzenia do stworzenia nowej narracji informacyjnej.
W sieci zaczęły pojawiać się sugestie, że państwa bałtyckie świadomie umożliwiają Ukrainie prowadzenie operacji przeciwko Rosji. Przekazowi towarzyszyły dodatkowe fałszywe informacje o rzekomych ofiarach śmiertelnych, atakach na budynki mieszkalne i pociągi pasażerskie.
 

Rosja oskarżała Łotwę na forum ONZ

Narracja nie ograniczała się wyłącznie do mediów społecznościowych. W maju stały przedstawiciel Rosji przy ONZ Wasilij Niebienzia oskarżył Łotwę o udostępnienie swojego terytorium wojskom ukraińskim.

Zarzuty zostały odrzucone przez władze w Rydze oraz przedstawicieli innych państw obecnych podczas posiedzenia Rady Bezpieczeństwa ONZ. Kilka dni później ministrowie spraw zagranicznych państw nordyckich i bałtyckich wspólnie potępili rosyjską kampanię dezinformacyjną.
 

Europa nie była głównym celem

Najciekawszy wniosek z raportu dotyczy odbiorców kampanii. Analiza kilku tysięcy wpisów wykazała, że duża część przekazów była publikowana po hiszpańsku, portugalsku i francusku.

Według DFRLab treści w języku portugalskim trafiały głównie do odbiorców w Brazylii. Materiały po hiszpańsku były kierowane do państw Ameryki Łacińskiej, natomiast francuskojęzyczne przekazy docierały między innymi do Kamerunu, Wybrzeża Kości Słoniowej i Algierii.

Oznacza to, że celem operacji nie było przekonanie mieszkańców państw bałtyckich, lecz budowanie określonego obrazu wojny w krajach Globalnego Południa.
 

Dezinformacja coraz częściej omija Zachód

Przez lata wiele rosyjskich operacji informacyjnych było kierowanych do odbiorców w Europie i Ameryce Północnej. Raport DFRLab pokazuje jednak zmianę tego podejścia.  Coraz większą rolę odgrywają państwa Ameryki Łacińskiej, Afryki i szeroko rozumianego Globalnego Południa. To tam rosyjskie przekazy mogą napotykać mniejszą konkurencję ze strony lokalnych mediów i łatwiej budować alternatywny obraz wojny w Ukrainie.  

Źródła

  1. Raport DFRLab

Nasi autorzy