Argentyński rząd już w marcu 2025 roku postanowił wypowiedzieć wojnę osobom unikającym płacenia alimentów, wykorzystując do tego „religię” tego kraju – piłkę nożną. Wówczas utworzono program „Bezpieczna Trybuna” („Tribuna Segura”). Organizatorzy imprez masowych – nie tylko meczów piłkarskich, ale także m.in. koncertów – mają dostęp do Publicznego Rejestru Dłużników Alimentacyjnych (RPAM). Jeśli osoba posiadająca bilet na dane wydarzenie znajduje się w bazie, nie jest wpuszczana na stadion czy do hali.
Płać albo oglądaj w telewizji
Na tym jednak nie koniec. W maju 2026 roku program rozszerzono na skalę międzynarodową. Lista, na której znajduje się obecnie 13 tys. osób z Buenos Aires i 13 innych prowincji, przed mistrzostwami świata została przekazana stronie amerykańskiej. Na mocy tej decyzji jeden z trzech organizatorów mundialu ma obowiązek weryfikacji każdego argentyńskiego kibica, a służby obecne na stadionie i odpowiedzialne za kontrole biletów mają nakaz odesłania dłużnika do domu. Innymi słowy – nie będzie on mógł obejrzeć na żywo spotkania „Albicelestes”.
– Kto nie wywiązuje się z tak podstawowego obowiązku jak utrzymywanie własnych dzieci, powinien ponosić konsekwencje. Jeśli tego nie robi, nie wejdzie na stadion – zapowiedział burmistrz Buenos Aires Jorge Marci.
– My przestrzegamy prawa. Ponad 13 tys. dłużników nie może wejść na stadiony, a teraz również na mecze mundialu. Jeśli zalegasz z alimentami, ureguluj najpierw zobowiązania albo oglądaj mecze w telewizji – dodał minister sprawiedliwości Buenos Aires, Gabino Tapia.
Według szacunków Argentyńczyk, który chce wybrać się na jeden mecz mistrzostw świata musi liczyć się z wydatkiem kilku tysięcy dolarów. Gdyby interesowała go cała faza grupowa, ta kwota wzrośnie nawet do 12 tys. dolarów. A przecież broniący tytułu „Albicelestes” nie zamierzają żegnać się z turniejem po pierwszej rundzie (już mają zapewniony awans do 1/16 finału – red.), co narazi kibiców na kolejne koszty.
Zatrważające liczby
Pod wpisem Marciego na portalu X rozgorzała dyskusja na temat „dyskryminacji mężczyzn”. Oficjalne statystyki z Buenos Aires, największego miasta Argentyny, są jednoznaczne. Większość dzieci z niepełnych rodzin przebywa pod opieką matki, dlatego ok. 98 procent osób figurujących w RPAM to mężczyźni. Kobiety nie mogą jednak liczyć na regularne wpłaty, bo aż 65. procent dłużników zalega z opłatami lub nie robi tego wcale.
Si no cumplen con sus hijos, tampoco entran a la cancha.
— Jorge Macri (@jorgemacri) May 26, 2026
En la Ciudad hace un año que prohibimos el ingreso de deudores alimentarios a estadios y espectáculos masivos. Ahora, en un trabajo conjunto con el Gobierno Nacional, sumamos nuestra base de datos al programa Tribuna… pic.twitter.com/Gb6TSJV3HN
Sprawa wywołała szerszą dyskusję o stanie państwa i skuteczności działań. Figurowanie w rejestrze oznacza nie tylko brak możliwości wejścia na mecz, ale wiąże się też z innymi konsekwencjami. Osoba zalegająca z alimentami nie może np. przedłużyć prawa jazdy i wziąć kredytu.
Jak bandyci stadionowi?
Przy okazji każdego meczu międzynarodowego, czy to pod auspicjami FIFA, UEFA, CONMEBOL i innych kontynentalnych federacji piłkarskich organizator otrzymuje od „przyjezdnych” listę osób objętych zakazami stadionowymi. To najczęściej chuligani, którzy zdemolowali stadion, odpalili race i wrzucili je na murawę lub dokonali napaści na innego uczestnika wydarzenia. W Argentynie taka lista zawiera ok. 21 tys. nazwisk. Kraj zrównał zatem dłużników alimentacyjnych ze stadionowymi bandytami.
Część kibiców wyraziła obawy o skuteczność amerykańskich służb wobec argentyńskich dłużników. Zapytaliśmy organizatorów, jak to wygląda w praktyce. Czekamy na odpowiedzi.
Argentyna jest trzykrotnym mistrzem świata. Po tytuł sięgnęła m.in. w 2022 roku w Katarze. W Stanach Zjednoczonych (mundial organizują też Kanada i Meksyk, ale „Albicelestes” rywalizują tylko w USA – red.) jest na razie bezbłędna – najpierw ograła Algierię 3:0, a później uporała się z Australią (2:0). Wszystkie gole zdobył Lionel Messi, najskuteczniejszy strzelc w historii mistrzostw świata (18 goli).