Coraz więcej informacji pochodzi z platform
Brytyjski rząd zwraca uwagę, że media społecznościowe i serwisy wideo stają się dla wielu osób podstawowym źródłem wiadomości. Szczególnie widoczne jest to wśród młodszych odbiorców, którzy rzadziej korzystają z tradycyjnej telewizji i serwisów informacyjnych.
W dokumencie podkreślono, że państwo ma interes w tym, aby obywatele mieli łatwy dostęp do wiarygodnych źródeł, zwłaszcza w czasie kryzysów i ważnych wydarzeń publicznych.
„Tworzyć zdrowe środowisko informacyjne, w którym wiarygodne wiadomości są łatwe do znalezienia” – napisano w dokumencie konsultacyjnym brytyjskiego rządu „Nowy kierunek dla mediów w Wielkiej Brytanii”.
Rząd pyta o większą widoczność mediów publicznych
Jednym z elementów konsultacji jest kwestia tzw. „prominence”, czyli uprzywilejowanej widoczności określonych treści. Obecnie podobne rozwiązania funkcjonują w tradycyjnej telewizji, gdzie część nadawców publicznych ma zagwarantowaną łatwą dostępność dla odbiorców. Rząd zastanawia się, czy podobna zasada powinna zostać rozszerzona na platformy cyfrowe.
Dokument nie proponuje jeszcze konkretnych przepisów. Zadaje jednak pytanie, czy platformy powinny być zobowiązane do uwzględniania mediów realizujących misję publiczną w swoich systemach rekomendacji.
„W najlepszym wydaniu media stanowią fundament spójnego społeczeństwa i zdrowej demokracji” – czytamy w dokumencie opublikowanym przez brytyjskie Ministerstwo Kultury, Mediów i Sportu.
Nie tylko BBC
Debata nie dotyczy wyłącznie BBC. Brytyjski system mediów publicznych obejmuje również ITV, Channel 4, Channel 5 oraz walijskiego nadawcę S4C. To właśnie te podmioty określane są w dokumencie jako Public Service Media. Rząd argumentuje, że ich znaczenie dla informowania obywateli pozostaje duże, mimo że coraz większa część ruchu internetowego przechodzi przez platformy społecznościowe.
Spór o walkę z dezinformacją
Dokument nie zawiera wyłącznie argumentów ekonomicznych. Jednym z głównych wątków jest także kwestia jakości informacji dostępnych w internecie. Autorzy konsultacji wskazują, że wiarygodne źródła informacji odgrywają ważną rolę w ograniczaniu skutków dezinformacji i budowaniu odporności społeczeństwa na manipulacje. Jednocześnie pojawia się pytanie, gdzie przebiega granica między wspieraniem sprawdzonych źródeł informacji a wpływaniem przez państwo na to, jakie treści użytkownicy widzą częściej w swoich kanałach rekomendacji.
„Musimy zadbać o to, by ludzie mieli lepszy dostęp do rzetelnych i dokładnych informacji” – powiedziała brytyjska minister kultury Lisa Nandy.