FBI ostrzega przed nową metodą rosyjskich hakerów

Rosyjskie służby nie próbują już włamywać się bezpośrednio do komunikatorów. Zamiast tego atakują ich użytkowników. Wysyłają fałszywe wiadomości, podszywają się pod pomoc techniczną i nakłaniają do przekazania danych, które pozwalają przejąć konto. Przed nową falą takich działań ostrzegają amerykańskie FBI, agencja CISA oraz ukraińska Służba Bezpieczeństwa (SBU).

FBI ostrzega przed nową metodą rosyjskich hakerów
Źródło: PAP/EPA/IDREES MOHAMMED

Choć w doniesieniach pojawiają się nazwy takich komunikatorów jak Signal czy WhatsApp, nie oznacza to, że ich zabezpieczenia zostały złamane. Wręcz przeciwnie – FBI podkreśla, że szyfrowanie tych aplikacji nadal działa prawidłowo. Sedno problemu leży gdzie indziej. Cyberprzestępcy próbują oszukać użytkownika i skłonić go, by sam oddał dostęp do swojego konta.

To metoda znana jako phishing lub socjotechnika. Zamiast szukać luk w oprogramowaniu, napastnicy wykorzystują pośpiech, stres i nieuwagę swoich ofiar.

Jak wygląda taki atak?

Scenariusz zwykle jest podobny. Użytkownik otrzymuje wiadomość, która wygląda na wysłaną przez dział pomocy technicznej komunikatora. Nadawca informuje o rzekomym problemie z kontem, konieczności jego zabezpieczenia albo ponownej weryfikacji.
W wiadomości znajduje się link lub prośba o podanie kodu otrzymanego SMS-em. Czasem ofiara proszona jest także o przekazanie kodu PIN lub tzw. klucza odzyskiwania kopii zapasowej. Jeżeli zastosuje się do instrukcji, przestępcy mogą zalogować się na konto tak, jakby byli jego właścicielami.

Co daje przestępcom przejęcie konta?

Przejęcie komunikatora to znacznie więcej niż możliwość przeczytania kilku wiadomości.
Napastnicy uzyskują dostęp do listy kontaktów, historii rozmów i przesyłanych plików. Mogą także podszywać się pod właściciela konta i wysyłać wiadomości do jego znajomych, próbując oszukać kolejne osoby.

W przypadku urzędników, wojskowych czy dziennikarzy przejęcie konta może oznaczać również dostęp do poufnych informacji i źródeł.

Wspólne ostrzeżenie FBI i SBU

Ukraińska Służba Bezpieczeństwa poinformowała, że kampanię wykryto we współpracy z FBI. Według służb działania, prowadzone od dłuższego czasu, wymierzone są przede wszystkim w przedstawicieli administracji państwowej, wojskowych, polityków oraz aktywistów z Ukrainy, Europy i Stanów Zjednoczonych.

SBU zwraca uwagę, że wiadomości często trafiają do ofiar nad ranem. To nie przypadek – atakujący liczą, że zaspany użytkownik szybciej kliknie link lub poda wymagane dane.
Ukraińskie służby nie wskazały jednak konkretnej grupy hakerskiej stojącej za najnowszą kampanią.

Rosjanie rozwijają znane metody

Eksperci podkreślają, że nie jest to zupełnie nowy rodzaj ataku. Rosyjskie służby od miesięcy podejmują próby przejmowania kont w komunikatorach, jednak – jak wynika z najnowszego ostrzeżenia FBI – zmieniają swoje metody.

Coraz częściej dążą do zdobycia tzw. klucza odzyskiwania kopii zapasowej. Dzięki niemu mogą uzyskać dostęp nie tylko do nowych wiadomości, ale również do części archiwalnej korespondencji zapisanej przez użytkownika.

To pokazuje, że celem atakujących nie jest jednorazowe włamanie, lecz długotrwały dostęp do informacji.

Jak się chronić?

FBI, CISA i SBU przypominają o kilku podstawowych zasadach.

Przede wszystkim nie należy przekazywać nikomu kodów weryfikacyjnych otrzymanych SMS-em ani kodów PIN chroniących konto. Ostrożność powinny wzbudzać także wiadomości wywołujące presję czasu lub informujące o rzekomym zablokowaniu konta.

Warto również regularnie sprawdzać, jakie urządzenia są zalogowane do komunikatora, usuwać te nieznane oraz włączać wszystkie dostępne mechanizmy dodatkowego uwierzytelniania.

Eksperci zwracają uwagę, że dziś największym zagrożeniem nie jest złamanie zabezpieczeń komunikatorów, lecz skutecznie przygotowane oszustwo. Nawet najlepiej chroniona aplikacja nie zabezpieczy użytkownika, jeśli ten – przekonany, że rozmawia z pomocą techniczną – sam odda przestępcom dane potrzebne do zalogowania się na swoje konto.

Źródła

  1. thehackernews.com


  2. kyivpost.com

Nasi autorzy