Niektóre gminy twierdzą, że nie będą dokonywać takich wpisów, ponieważ uznają je za sprzeczne z Konstytucją. Sprawdziliśmy, co w tej sprawie mówią przepisy, najnowsze wyroki sądów i eksperci prawa.
Skąd wziął się spór?
Spór dotyczy transkrypcji, czyli przeniesienia do polskiego rejestru stanu cywilnego danych zawartych w zagranicznym akcie małżeństwa.
W ostatnich miesiącach sytuacja prawna uległa zmianie za sprawą wyroków Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej oraz Naczelnego Sądu Administracyjnego. W ślad za nimi rząd przygotował rozwiązania umożliwiające techniczne dokonywanie takich wpisów przez urzędy stanu cywilnego.
Minister ds. równości Katarzyna Kotula przekonywała w TVP Info, że urzędy nie mają w tej sprawie dowolności.
To będzie próba łamania prawa albo po prostu łamanie prawa. Trzeba nazywać rzeczy po imieniu. Oczywiście będziemy to monitorować. Odbyło się już pierwsze posiedzenie podkomisji ds. wdrażania wyroków TSUE, która będzie monitorować sytuację, gdy rozporządzenie umożliwiające transkrypcję zagranicznych aktów małżeństw jednopłciowych wejdzie w życie 23 sierpnia. Oczywiście ja, jako pełnomocniczka rządu, również będę się temu przyglądać – zapowiedziała Katarzyna Kotula, pełnomocniczka rządu ds. równości
Według ministry administracja publiczna ma obowiązek realizować obowiązujące przepisy i respektować prawomocne orzeczenia sądów.
Najpierw chcemy zobaczyć, jak wiele samorządów po wejściu w życie nowych przepisów odmówi dokonywania transkrypcji. Część samorządów dokonuje ich już teraz, nie czekając na systemowe rozwiązanie, czyli rozporządzenie przygotowane przez wicepremiera i ministra cyfryzacji Krzysztofa Gawkowskiego. Większość jednak czeka, ponieważ chce działać w sposób systemowy. Nie ma z tym problemu, rozumieją to również pary, które od wielu lat czekają na jakiekolwiek rozwiązanie dające możliwość uznania ich małżeństw w Polsce. Pewnie poczekają do 23 sierpnia – przewiduje ministra.
Samorządowcy nie zgadzają się z rządem
Stanowisko rządu spotkało się jednak ze sprzeciwem części samorządów. Wśród nich są m.in. Zakopane, Jeżowe, Czarny Dunajec oraz Jordanów.
Samorządowiec zapowiedział również, że urząd nie zamierza automatycznie realizować takich wniosków. – Będziemy tutaj musieli wydawać odmowy – powiedział.
Podobne głosy pojawiły się również w innych samorządach, których przedstawiciele argumentują, że polska Konstytucja definiuje małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny.
Czym jest transkrypcja i dlaczego ma znaczenie?
Kluczowe dla zrozumienia sporu jest rozróżnienie pomiędzy zawarciem małżeństwa a transkrypcją aktu stanu cywilnego.
Przeciwnicy nowych rozwiązań często przedstawiają transkrypcję jako formę uznania małżeństw jednopłciowych przez państwo polskie. Prawnicy zwracają jednak uwagę, że z formalnego punktu widzenia są to dwie różne kwestie.
Transkrypcja jest czynnością administracyjną polegającą na przepisaniu do polskiego rejestru danych zawartych w zagranicznym dokumencie. Sama czynność nie prowadzi do zawarcia małżeństwa przed polskim urzędem stanu cywilnego i nie zmienia przepisów Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego.
Co mówią sądy?
Najważniejszym argumentem zwolenników transkrypcji są najnowsze wyroki sądowe.
W listopadzie 2025 r. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej uznał, że państwa członkowskie powinny respektować skutki prawne małżeństw jednopłciowych zawartych zgodnie z prawem innych państw Unii Europejskiej.
Następnie w marcu 2026 r. Naczelny Sąd Administracyjny uchylił decyzję warszawskiego urzędu stanu cywilnego, który odmówił transkrypcji małżeństwa dwóch Polaków zawartego w Berlinie.
Kolejne wyroki NSA z maja 2026 r. poszły jeszcze dalej. Sąd wskazał, że przy ocenie takich spraw nie można ograniczać się wyłącznie do krajowych regulacji dotyczących małżeństwa, ale należy uwzględniać również zobowiązania wynikające z prawa europejskiego i międzynarodowego.
To właśnie na te orzeczenia powołuje się obecnie rząd.
Premier Donald Tusk podkreślał, że działania administracji są konsekwencją konieczności wykonania „werdyktu Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, a także wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego”.
Czy gmina może samodzielnie odmówić?
Zdaniem prawników samorząd nie może traktować tej kwestii jako decyzji politycznej.
Dr Paweł Czarnecki, prawnik z Uniwersytetu Jagiellońskiego podkreślił w Radiu Kraków, że kierownik urzędu stanu cywilnego działa jako organ administracji publicznej.
Organy władzy publicznej, w tym burmistrz, prezydent, wójt, mają obowiązek stosować obowiązujące prawo – zaznaczył dr Paweł Czarnecki, prawnik z Uniwersytetu Jagiellońskiego
Oznacza to, że urzędnicy nie mogą samodzielnie wybierać, które przepisy lub wyroki będą wykonywać.
W praktyce kierownik USC może wydać decyzję odmowną. Nie oznacza to jednak, że decyzja taka zakończy sprawę. Wnioskodawca ma prawo odwołać się do sądu administracyjnego, który oceni zgodność działania urzędu z obowiązującym prawem i aktualnym orzecznictwem.
A co z Konstytucją?
Najczęściej podnoszonym argumentem przeciwników transkrypcji jest art. 18 Konstytucji RP.
Stanowi on, że małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny znajduje się pod ochroną i opieką Rzeczypospolitej Polskiej.
Prawnicy zwracają jednak uwagę, że przepis ten nie zawiera wprost zakazu transkrypcji zagranicznych aktów małżeństwa.
Dr Czarnecki zauważył: – Konstytucja wcale nie stanowi, że jest zakazane małżeństwo osób tej samej płci.
Jego zdaniem przepis określa szczególną ochronę małżeństwa kobiety i mężczyzny, ale nie przesądza automatycznie o niedopuszczalności wpisywania zagranicznych dokumentów do polskich rejestrów.
Podobne stanowisko można odnaleźć w najnowszych wyrokach NSA, które nakazują uwzględniać również standardy wynikające z prawa Unii Europejskiej.