Jak ustalił fact-checkingowy serwis AFP, trwające zaledwie kilkanaście sekund nagranie zostało opublikowane m.in. w serwisach: Instagram, X, YouTubie, Tik Tok, do tego w różnych wersjach językowych, m.in. po słowacku i rosyjsku.
Nagranie po słowacku link
Nagranie po rosyjsku - link
Mężczyzna na filmie krzyczy: „Usuwamy ukraińskie flagi w całym polskim kraju. Precz banderowcami. Precz banderowcami. Polska dla Polaków. Tak ma być” – słychać. Dalej w nagraniu pokazana jest szeroka ulica, na której kilku innych mężczyzn, stojąc na drabinach, ściąga, umocowane na słupach wzdłuż chodnika, ukraińskie flagi.
Post z tym filmem zyskał w krótkim czasie kilka tys. udostępnień, miał ponad 300 tys. odsłon, a w komentarzach wprost zachęcano do podobnych czynów.
Skąd wiadomo, że to AI
Agencja AFP przeprowadziła weryfikację. Ta wykazała, że to wideo stworzone przy użyciu AI. Odnaleziono na filmie szereg cech typowych dla wygenerowanego w ten sposób materiału. Sami je łatwo zlokalizujecie.
Po pierwsze, czerwony szyld z polskim godłem i napisem „Urząd Miasta” nie zawiera nazwy miasta. Pełna i poprawna nazwa takich urzędów to „Urząd Miasta [Nazwa Miejscowości]” (np. Urząd Miasta Krakowa) lub „Urząd Miejski w Bydgoszczy”. Czytelna nazwa miejscowości jest konieczna, by obywatele mogli łatwo zidentyfikować urząd. Po drugie, litery na tablicy poniżej nie tworzą żadnej logicznej sekwencji, co widać po powiększeniu obrazka.
Inne nieścisłości wizualne: metalowy uchwyt na ścianie nie ma żadnego logicznego ani technicznego uzasadnienia, podobnie zakończenie drzewca ukraińskiej flagi. Mimo, iż nie ma cięcia w filmie, z dłoni mężczyzny znika jedna rękawiczka. Samochody poruszają się po lewej stronie jezdni, a mężczyźni zdejmujący ukraińskie flagi są niemal skopiowani jeden do jednego: zarówno pod względem ubrań, jak i zachowania.
Analiza dźwięku i wideo
AFP przeprowadziła też analizę, stosując wtyczkę InVID-WeVerify, korzystającą z aplikacji Hiya do rozpoznawania sztucznie wygenerowanych połączeń głosowych. Ta wykazała w 98 proc., że ścieżka dźwiękowa w filmie została stworzona przy użyciu sztucznej inteligencji.
Analiza wideo dokonana z pomocą narzędzia Mever Deepfake Video Detector wykazała, że prawdopodobieństwo występowania sztucznie wygenerowanych twarzy na filmie wynosi 62 proc.
Kontekst filmu
Film zamieszczono po słowach prezydenta Karola Nawrockiego dotyczących odebrania prezydentowi Wołodymyrowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego, najwyższego polskiego odznaczenia państwowego, który otrzymał w 2023 roku od wcześniejszego prezydenta Andrzeja Dudy. Do dziś nie podjęto działań prawnych w tej kwestii.
Sprawa ta wywołała gwałtowny wzrost liczby fałszywych komentarzy, zmanipulowanych materiałów wideo oraz działań dezinformacyjnych w polskich i nie tylko mediach społecznościowych. Sporne tematy historyczne i dyplomatyczne między Polską a Ukrainą od dawna są głównym celem operacji propagandowych, a zapowiedź prezydenta Karola Nawrockiego dała fałszywym kontom idealny pretekst do nasilenia działań.
Najczęstsze formy manipulacji i fake newsów
- Zmanipulowane wideo (Deepfake i montaż), np. rzekome reakcje Wołodymyra Zełenskiego na słowa Nawrockiego.
- Stare nagrania z wygenerowanym przez AI dubbingiem.
- Fałszywe cytaty: Masowo udostępniane są grafiki i posty przypisujące ukraińskim politykom słowa, których nigdy nie wypowiedzieli (np. że „Polska nie ma prawa decydować o ukraińskich bohaterach”) prezentowane w agresywnym, pogardliwym tonie.
- Odnotowano też masowy napływ negatywnych wobec obu krajów komentarzy z nowo założonych lub fikcyjnych kont. W języku polskim profile te wzywały do „natychmiastowego zajęcia się Ukraińcami”, a w języku ukraińskim pisały o „zdradzie ze strony Polski”.
Kampanie takie mają na celu skłócenie obu społeczeństw, pogłębienie polsko-ukraińskiego kryzysu dyplomatycznego i jednoczesnego osłabienia poparcia Polaków dla pomocy militarnej i humanitarnej Ukrainie. Wykorzystanie autentycznego, bolesnego sporu o pamięć historyczną (UPA i Wołyń) ułatwia manipulatorom uwiarygodnienie ich kłamstw.
Przeczytajcie też: USA ograniczają udział w siłach reagowania NATO. Co to oznacza dla Polski?