Nawrocki zmienił zdanie? Tak mówił o „bohaterach Ukrainy” jako prezes IPN

Karol Nawrocki w reakcji na nadanie jednej z jednostek Sił Zbrojnych Ukrainy imienia „Bohaterów UPA” zapowiedział odebranie Wołodymyrowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego. Stanowisko prezydenta jest bardzo mocne, zdecydowanie inne od tego, jakie prezentował trzy lata temu jako prezes Instytutu Pamięci Narodowej.

Nawrocki zmienił zdanie? Tak mówił o „bohaterach Ukrainy” jako prezes IPN
fot. PAP/Rafał Guz

„Dziś zebrała się Kapituła Orderu Orła Białego w sprawie Orderu nadanego Prezydentowi Ukrainy Wołodymyrowi Zełenskiemu. Kapituła przedstawiła swoją opinię uczestniczącemu w obradach Prezydentowi RP Karolowi Nawrockiemu. Prezydent podejmie decyzję w odpowiednim czasie” – napisał w poniedziałek 8 czerwca rzecznik prasowy głowy państwa Rafał Leśkiewicz.

Taki punkt znalazł się w programie obrad na prośbę prezydenta. Nawrocki zgłosił takie zapotrzebowanie po tym, jak prezydent Ukrainy nadał Samodzielnemu Centrum Operacji Specjalnych „Północ” Sił Zbrojnych Ukrainy imię „Bohaterów UPA”.

– Gloryfikowanie UPA jest rzeczą, która dostarczyła rosyjskiej propagandzie wiele tlenu do dezinformacji. (…) Niestety prezydent Zełenski udowodnił, że Ukraina pod względem mentalnym, gloryfikowania bandytów, morderców z Ukraińskiej Powstańczej Armii, nie jest gotowa, aby być częścią rodziny europejskiej – tłumaczył, odnosząc się przy tym do pomysłu priorytetowego i bezwarunkowego włączenia Ukrainy do Unii Europejskiej.

Tak Nawrocki mówił w 2023 r.

Karol Nawrocki zareagował bardzo stanowczo. Znacznie mniej zdecydowany był w lipcu 2023 r. Jako ówczesny prezes Instytutu Pamięci Narodowej mówił w Telewizji Republika, że „Ukraina ma prawo wybierać swoich bohaterów”. 

– Jeśli dla nich bohaterem jest Stepan Bandera czy Roman Szuchewycz, no to Polacy nie będą wybierać patronów ukraińskich ulic. To jest rzecz, do której jako prezes Instytutu Pamięci Narodowej w Polsce nie roszczę sobie oczywiście żadnych pretensji – podkreślał.

Zaznaczył jednak, że „UPA była organizacją zbrodniczą, nacjonalistyczną i prowadziła do wielkiego zła”.

To zrujnuje relacje polsko-ukraińskie?

Nie tylko Nawrocki ocenił tę decyzję Zełeńskiego jako złą. Podobne opinie płynęły m.in. od premiera Donalda Tuska, wiceministra nauki i szkolnictwa wyższego Andrzeja Szeptyckiego, przedstawicieli Ministerstwa Spraw Zagranicznych czy marszałka Włodzimierza Czarzastego. Wszyscy apelowali jednak o próbę dyplomatycznego rozwiązania tej sprawy. Wiele wskazuje na to, że bezskutecznie.

„Ponieważ dyplomacja nie przyniosła żadnych efektów, zwracam się publicznie do Prezydentów Karola Nawrockiego i Wołodymyra Zełenskiego o bezpośrednią i szczerą rozmowę. Zanim emocje zrujnują naszą solidarność, która narodziła się w obliczu rosyjskiego zagrożenia. Współpraca leży w interesie obu naszych państw i narodów, a konflikt w interesie Moskwy. To chyba oczywiste dla nas wszystkich” – napisał premier Donald Tusk na portalu X.

 

W piątek i w sobotę w Polsce gościł szef kancelarii prezydenta Ukrainy Kyryło Budanow. Chociaż po rozmowach m.in. z szefem prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Marcinem Przydaczem, szefem Biura Bezpieczeństwa Narodowego Bartoszem Grodeckim oraz wiceszefem MSZ Marcinem Bosackim płynęły pozytywne sygnały o „woli obu stron do polubownego rozwiązania sytuacji”, decyzje o odwołaniu postanowienia Zełenskiego nie zapadły.

W naszym kraju UPA jest uważana za organizację zbrodniczą, która dopuściła się ludobójstwa na polskich obywatelach na Wołyniu. Odpowiedzialni za rzeź mieli być m.in. Stepan Bandera i Roman Szuchewycz. Dla Ukraińców UPA jest symbolem walki o niepodległość z sowieckim najeźdźcą. Stąd rozbieżności w ocenie historii i tej konkretnej sytuacji. Mówił o tym m.in. rzecznik ukraińskiego MSZ Heorhij Tychyj.

– Inicjując nadanie honorowego tytułu dla swojego pododdziału nasi żołnierze z pewnością nie mieli na celu obrażenia przyjaznego narodu polskiego. Dla nich walka UPA symbolizuje wyłącznie opór wobec imperialnej polityki Moskwy i w żadnym wypadku nie jest wymierzona przeciwko Polakom – tłumaczył.

W Ukrainie jest kilkanaście ulic i placów „Bohaterów UPA”. Znajdują się one m.in. w Kijowie i we Lwowie. W obu miastach ulicę swego imienia ma również Stepan Bandera. Ich liczba szacowana jest na ok. 500 w całym kraju. Wzrosła ona po rosyjskiej inwazji w 2022 r. W 2022 r. w Polsce pojawił się nawet fake news, jakoby Ukraińcy w Warszawie domagali się przemianowania jednej z arterii na ulicę Bandery.

Źródła

  1. PAP: Nawrocki krytycznie o decyzji Zełenskiego. Prezydent zaproponował odebranie Orderu Orła Białego

  2. Polsat News

  3. X

Nasi autorzy