Dokumenty Komisji podnoszą problem ograniczonej dostępności mieszkań oraz wysokich cen nieruchomości, które w ostatnich latach rosły szybciej niż dochody wielu Polaków.
Komisja od lat wskazuje również, że większe wykorzystanie podatków majątkowych mogłoby wspierać finanse publiczne i poprawiać efektywność gospodarowania zasobami mieszkaniowymi.
Lewica proponuje podatek od wielu mieszkań
Jedną z najgłośniejszych propozycji zmian jest projekt przygotowany przez polityków Lewicy. Zakłada on objęcie nowym podatkiem przede wszystkim osób posiadających większą liczbę nieruchomości.
Według przedstawionych założeń stawka mogłaby wynosić około 0,2 proc. wartości pierwszego i drugiego mieszkania, natomiast dla trzeciej i kolejnych nieruchomości od 0,5 proc. do nawet 1,5 proc. ich wartości.
Zwolennicy takich rozwiązań przekonują, że celem nie jest obciążenie przeciętnych właścicieli mieszkań, lecz ograniczenie zjawiska inwestycyjnego skupowania lokali. Ich zdaniem część mieszkań jest dziś traktowana przede wszystkim jako lokata kapitału, co dodatkowo napędza wzrost cen.
Podobne argumenty pojawiają się także wśród części ekonomistów i ekspertów rynku mieszkaniowego. Wskazują oni, że dodatkowe opodatkowanie wielu nieruchomości mogłoby zachęcić część właścicieli do sprzedaży mieszkań, co mogłoby obniżyć ceny.
Przeciwnicy ostrzegają przed wysokimi kosztami
Pomysł podatku katastralnego budzi jednak równie silny sprzeciw. Krytycy podkreślają, że opodatkowanie wartości nieruchomości mogłoby oznaczać znaczne dodatkowe koszty dla milionów właścicieli mieszkań i domów.
Przykładowo przy stawce 1 proc. właściciel mieszkania wartego milion złotych musiałby zapłacić około 10 tys. zł podatku rocznie. W przypadku domu wartego 1,5 mln zł roczna danina wyniosłaby około 15 tys. zł.
Przeciwnicy podnoszą również argument, że wielu właścicieli nieruchomości nie dysponuje wysokimi dochodami. Dotyczy to zwłaszcza osób starszych, które często mieszkają w nieruchomościach o wysokiej wartości rynkowej, ale utrzymują się z emerytur.
Pojawiają się także obawy, że właściciele mieszkań na wynajem mogliby przerzucać część kosztów na najemców, co skutkowałoby dalszym wzrostem czynszów.
Ile mogłoby zyskać państwo?
Zwolennicy podatku wskazują przede wszystkim na dodatkowe wpływy do budżetu. W krajach zachodnich podatki od wartości nieruchomości stanowią ważne źródło dochodów samorządów.
W Polsce wpływy mogłyby sięgać kilku lub nawet kilkunastu miliardów złotych rocznie, choć dokładne szacunki zależałyby od przyjętych stawek i zakresu opodatkowania. Część ekspertów proponuje, aby środki były przeznaczane na rozwój budownictwa społecznego i zwiększenie dostępności mieszkań.
Problemem pozostaje jednak brak pełnego systemu katastralnego. Aby skutecznie pobierać podatek od wartości nieruchomości, państwo musiałoby stworzyć kompleksową bazę danych obejmującą wycenę wszystkich mieszkań, domów i działek.
Ministerstwo Finansów: nie prowadzimy takich prac
Mimo licznych spekulacji Ministerstwo Finansów zapewnia, że obecnie nie pracuje nad wprowadzeniem podatku katastralnego. W odpowiedzi na pytania redakcji Sprawdzamto.pl resort przekazał:
Ministerstwo Finansów nie prowadzi prac nad podatkiem katastralnym.
To stanowisko jest spójne z wcześniejszymi deklaracjami przedstawicieli rządu, którzy wielokrotnie zapewniali, że nie planują wprowadzenia powszechnego podatku od wartości nieruchomości.