Wojna przyspieszyła utratę wpływów Rosji
Autorem analizy jest Stefan Meister, kierujący Centrum Ładu i Zarządzania w Europie Wschodniej, Rosji i Azji Centralnej w Niemieckiej Radzie Spraw Zagranicznych (Deutsche Gesellschaft für Auswärtige Politik – DGAP). Dokument został opublikowany 29 czerwca 2026 roku przez Międzynarodowe Centrum Obrony i Bezpieczeństwa (International Centre for Defence and Security, ICDS) z siedzibą w Tallinnie.
Zdaniem autora pełnoskalowa agresja przeciwko Ukrainie przyniosła Moskwie skutek odwrotny od zamierzonego. Kreml chciał odbudować swoją dominację w przestrzeni postsowieckiej, tymczasem wiele państw regionu zaczęło szybciej szukać nowych partnerów politycznych, gospodarczych i wojskowych. Rosja pozostaje ważnym graczem, jednak jej możliwości narzucania własnej polityki są mniejsze niż przed 2022 rokiem.
„Rosja pozostaje ważnym aktorem regionalnym, ale jej zdolność do narzucania swojej woli sąsiadom wyraźnie osłabła” – ocenia Stefan Meister, Międzynarodowe Centrum Obrony i Bezpieczeństwa.
Kreml musiał przerzucić wojska na Ukrainę
Analiza zwraca uwagę, że wojna pochłonęła ogromne zasoby rosyjskiej armii. Aby uzupełniać straty, Moskwa ograniczała obecność wojskową poza Ukrainą.
Według autora część żołnierzy oraz sprzętu została wycofana między innymi z Armenii, Tadżykistanu oraz okupowanych regionów Gruzji. Zmniejszyło to możliwości szybkiego reagowania Rosji w innych częściach regionu oraz osłabiło jej pozycję jako gwaranta bezpieczeństwa dla dotychczasowych sojuszników. Jednocześnie coraz więcej państw zaczęło kwestionować skuteczność rosyjskich gwarancji wojskowych.
Armenia odwraca się od Moskwy
Jednym z najważniejszych przykładów zmian jest Armenia. Autor przypomina, że podczas konfliktu o Górski Karabach Rosja nie udzieliła Erywaniowi wsparcia, którego oczekiwały armeńskie władze. Zaufanie do Kremla znacząco spadło. Od tego czasu Armenia rozpoczęła dywersyfikację współpracy wojskowej. Coraz większą rolę odgrywają dostawy uzbrojenia z Francji i Indii, a rozmowy pokojowe z Azerbejdżanem zaczęły odbywać się bez rosyjskiego pośrednictwa. Jeszcze kilka lat temu taki scenariusz byłby trudny do wyobrażenia.
Państwa Azji Centralnej prowadzą coraz bardziej samodzielną politykę
Podobne zmiany zachodzą w Azji Centralnej. Kazachstan, Uzbekistan, Kirgistan, Tadżykistan i Turkmenistan rozwijają współpracę z Unią Europejską, Turcją, Chinami oraz Stanami
Zjednoczonymi, ograniczając swoją zależność od Moskwy. Autor zwraca uwagę również na symboliczne zmiany. Podczas spotkań z Władimirem Putinem przywódcy regionu coraz częściej przemawiają we własnych językach narodowych zamiast po rosyjsku. Jeszcze kilka lat temu rosyjski pozostawał nieformalnym językiem takich spotkań. Według analizy pokazuje to rosnącą pewność siebie państw regionu.
Sankcje zmieniły układ sił
Po nałożeniu zachodnich sankcji Rosja została zmuszona do przebudowy swoich szlaków handlowych. Moskwa coraz bardziej potrzebuje państw sąsiednich jako pośredników w imporcie technologii i eksporcie surowców. Dotyczy to zarówno państw Kaukazu, jak i Azji Centralnej.
Meister wskazuje, że zmieniło to relacje sił. Jeszcze kilka lat temu to sąsiedzi byli znacznie bardziej uzależnieni od Rosji. Dziś w wielu obszarach to Kreml potrzebuje ich bardziej niż oni Moskwy.
Unia Europejska wykorzystuje zmianę sytuacji
Analiza wskazuje, że od rozpoczęcia pełnoskalowej wojny również Unia Europejska zmieniła swoją politykę wobec państw Partnerstwa Wschodniego. Bruksela przyznała Ukrainie i Mołdawii status państw kandydujących do członkostwa, rozwija współpracę gospodarczą z regionem i inwestuje w nowe korytarze transportowe omijające terytorium Rosji. Zdaniem Meistera oznacza to stopniowe ograniczanie wpływu Moskwy na decyzje państw sąsiednich.
Słabsza Rosja może częściej wykorzystywać operacje wpływu
Najważniejszy wniosek analizy dotyczy przyszłości. Stefan Meister podkreśla, że osłabienie pozycji Rosji nie oznacza automatycznie zmniejszenia zagrożenia dla Europy. Państwa tracące wpływy często częściej sięgają po tańsze narzędzia oddziaływania, takie jak cyberataki, sabotaż, presja gospodarcza czy operacje wpływu prowadzone w przestrzeni informacyjnej. To właśnie działania hybrydowe mogą w kolejnych latach odgrywać coraz większą rolę w rosyjskiej polityce wobec państw europejskich.
„Rosja pozostaje niebezpieczna właśnie dlatego, że jej tradycyjne instrumenty wpływu słabną” – ostrzega Stefan Meister, Międzynarodowe Centrum Obrony i Bezpieczeństwa.