manipulacja

Prezydencki minister podkręca narrację

Szef kancelarii prezydenta sugeruje, że Zondacrypto mogła mieć wpływ na rządowy projekt ustawy o kryptoaktywach. Minister finansów stwierdza, iż zgłaszane poprawki nie zostały w ustawie uwzględnione. ZBP zamieszcza oficjalne oświadczenie.

Prezydencki minister podkręca narrację
fot. PAP/Paweł Supernak

Bogucki powołuje się na publikację Money.pl

Impulsem do politycznej dyskusji stał się artykuł Money.pl opisujący udział Zondacrypto wraz ze Związkiem Banków Polskich w konsultacjach podczas prac nad ustawą o kryptoaktywach. Dziennikarze opisali m.in. wcześniejszy dostęp firmy do projektu ustawy oraz przekazywanie uwag do przepisów za pośrednictwem ZBP.

Na artykuł powołał się szef kancelarii prezydenta Zbigniew Bogucki. Polityk PiS na platformie X powiązał publikację z wielokrotnym kierowaniem ustawy do podpisu prezydenta i stwierdził, że minister finansów powinien się z tego wytłumaczyć. W efekcie odbiorca może odnieść wrażenie, że firma miała wpływ na ostateczny kształt proponowanych przez rząd przepisów.

Publikacja Money.pl nie dowodzi, iż propozycje Zondacrypto zostały uwzględnione w ustawie. Opisuje po prostu udział firmy w procesie konsultacji i fakt zgłaszania uwag do projektu ustawy, co jest normalną praktyką w postepowaniu legislacyjnym. W artykule nie ma mowy o przyjęciu konkretnych rozwiązań do projektu.

Minister Finansów zaprzecza 

Wywołany do tablicy minister finansów Andrzej Domański poinformował, że poprawki zgłaszane przez Związek Banków Polskich, do którego należy Zondacrypto, nie zostały uwzględnione w rządowym projekcie ustawy.

Opublikował również przykład jednej z takich propozycji, podkreślając, że nie została ona przyjęta przez rząd, choć podobne rozwiązanie zgłaszał później sam Zbigniew Bogucki.
Z informacji ministra wynika, że nie ma dowodów na przeniesienie propozycji przypisywanych Zondacrypto do finalnego projektu ustawy.

ZBP kwestionuje ustalenia publikacji

Do sprawy odniosł się również Związek Banków Polskich. W opublikowanym oświadczeniu organizacja zakwestionowała informacje zawarte w artykule Money.pl. ZBP przekonuje m.in., że BB Trade Estonia, powiązana z Zondacrypto, nigdy nie stała się pełnoprawnym członkiem struktur bankowych. 

Zaprzeczamy, że BB Trade Estonia znajdowała się kiedykolwiek „w strukturach ZBP”. Uchwała otwierająca drogę do członkostwa BB Trade Estonia w charakterze członka wspierającego Komitetu Cyberbezpieczeństwa nigdy nie została zrealizowana.

Związek odniósł się również do kwestii poprawek zgłaszanych podczas prac nad ustawą o kryptoaktywach. W sprostowaniu przesłanym do redakcji Money.pl napisano:

„Z informacji posiadanych przez Związek wynika, że propozycje kierowane przez przedstawicieli Zonda Crypto, dotyczące projektu ustawy, nie zawierały wskazanej propozycji dodania przepisu art. 13¹. W związku z tym uwagi Związku nie mogły być w tym zakresie identyczne co do słowa z propozycjami p. Przemysława Krala.” - czytamy w oświadczeniu. 

Oświadczenie nie rozstrzyga wszystkich wątpliwości. Pokazuje jednak, że tezy, które miały wynikać z publikacji Money.pl, na które powołuje się prezydencki minister, są przedmiotem sporu między samymi autorami artykułu a Związkiem Banków Polskich.

Udział w konsultacjach to nie to samo co wpływ na ustawę

Polityk PiS miesza dwie różne kwestie. Pierwsza dotyczy prawa do uczestniczenia w konsultacjach podczas procesu legislacyjnego i  to opisywał artykuł Money.pl. Druga to rzekomy wpływ firmy na treść przepisów, a więc na urzędników państwowych. Dotychczas nie przedstawiono dowodów na to, że Zondacrypto współtworzyła przepisy, które ostatecznie przyjął rząd.

Źródła

  1. Ministerstwo Finansów

  2. X

  3. Money.pl

  4. Związek Banków Polskich

Nasi autorzy