Trzykrotne przesyłanie do Prezydenta RP tego samego złego prawa dot. kryptoaktywów, może nie być przypadkowe.
— Zbigniew Bogucki🇵🇱 (@BoguckiZbigniew) June 12, 2026
Media informują, że firma Zondacrypto mogła mieć wpływ na rządowy projekt ustawy o kryptoaktywach.
W związku z tym minister @Domanski_Andrz musi odpowiedzieć na ważne… pic.twitter.com/Pbag04bwzw
Bogucki powołuje się na publikację Money.pl
Impulsem do politycznej dyskusji stał się artykuł Money.pl opisujący udział Zondacrypto wraz ze Związkiem Banków Polskich w konsultacjach podczas prac nad ustawą o kryptoaktywach. Dziennikarze opisali m.in. wcześniejszy dostęp firmy do projektu ustawy oraz przekazywanie uwag do przepisów za pośrednictwem ZBP.
Na artykuł powołał się szef kancelarii prezydenta Zbigniew Bogucki. Polityk PiS na platformie X powiązał publikację z wielokrotnym kierowaniem ustawy do podpisu prezydenta i stwierdził, że minister finansów powinien się z tego wytłumaczyć. W efekcie odbiorca może odnieść wrażenie, że firma miała wpływ na ostateczny kształt proponowanych przez rząd przepisów.
Publikacja Money.pl nie dowodzi, iż propozycje Zondacrypto zostały uwzględnione w ustawie. Opisuje po prostu udział firmy w procesie konsultacji i fakt zgłaszania uwag do projektu ustawy, co jest normalną praktyką w postepowaniu legislacyjnym. W artykule nie ma mowy o przyjęciu konkretnych rozwiązań do projektu.
Minister Finansów zaprzecza
Wywołany do tablicy minister finansów Andrzej Domański poinformował, że poprawki zgłaszane przez Związek Banków Polskich, do którego należy Zondacrypto, nie zostały uwzględnione w rządowym projekcie ustawy.
Opublikował również przykład jednej z takich propozycji, podkreślając, że nie została ona przyjęta przez rząd, choć podobne rozwiązanie zgłaszał później sam Zbigniew Bogucki.
Z informacji ministra wynika, że nie ma dowodów na przeniesienie propozycji przypisywanych Zondacrypto do finalnego projektu ustawy.
Żadna z poprawek, zgłoszonych przez ZBP o których pisze @SzJadczak nie znalazła się w ustawie przyjętej przez rząd. Dokładnie takie poprawki zgłaszał natomiast później Zbigniew Bogucki. Bardzo łatwo to sprawdzić. pic.twitter.com/jagaImdmam
— Andrzej Domański (@Domanski_Andrz) June 12, 2026
ZBP kwestionuje ustalenia publikacji
Do sprawy odniosł się również Związek Banków Polskich. W opublikowanym oświadczeniu organizacja zakwestionowała informacje zawarte w artykule Money.pl. ZBP przekonuje m.in., że BB Trade Estonia, powiązana z Zondacrypto, nigdy nie stała się pełnoprawnym członkiem struktur bankowych.
Zaprzeczamy, że BB Trade Estonia znajdowała się kiedykolwiek „w strukturach ZBP”. Uchwała otwierająca drogę do członkostwa BB Trade Estonia w charakterze członka wspierającego Komitetu Cyberbezpieczeństwa nigdy nie została zrealizowana.
Związek odniósł się również do kwestii poprawek zgłaszanych podczas prac nad ustawą o kryptoaktywach. W sprostowaniu przesłanym do redakcji Money.pl napisano:
„Z informacji posiadanych przez Związek wynika, że propozycje kierowane przez przedstawicieli Zonda Crypto, dotyczące projektu ustawy, nie zawierały wskazanej propozycji dodania przepisu art. 13¹. W związku z tym uwagi Związku nie mogły być w tym zakresie identyczne co do słowa z propozycjami p. Przemysława Krala.” - czytamy w oświadczeniu.
Oświadczenie nie rozstrzyga wszystkich wątpliwości. Pokazuje jednak, że tezy, które miały wynikać z publikacji Money.pl, na które powołuje się prezydencki minister, są przedmiotem sporu między samymi autorami artykułu a Związkiem Banków Polskich.
Udział w konsultacjach to nie to samo co wpływ na ustawę
Polityk PiS miesza dwie różne kwestie. Pierwsza dotyczy prawa do uczestniczenia w konsultacjach podczas procesu legislacyjnego i to opisywał artykuł Money.pl. Druga to rzekomy wpływ firmy na treść przepisów, a więc na urzędników państwowych. Dotychczas nie przedstawiono dowodów na to, że Zondacrypto współtworzyła przepisy, które ostatecznie przyjął rząd.