fałsz

Ukraińcy sprzedają karetkę od Polaków? Wraca stara narracja

Ukraińcy sprzedają karetkę przekazaną im przez miasto Chojnice – informują profile specjalizujące się w dezinformacji. To, mówiąc kolokwialnie, „odgrzewany kotlet”, który regularnie powraca w sieci i doskonale wpisuje się w antyukraińskie narracje.

Ukraińcy sprzedają karetkę od Polaków? Wraca stara narracja
fot. PAP/Darek Delmanowicz, X

„Jest taka opcja, żeby odkupić od Ukraińców karetkę, którą miasto Chojnice im podarowało a teraz wisi na ukraińskim portalu aukcyjnym. Co myślicie? Odkupujemy czy bezpośrednio płacimy na ukraińską korupcję bez żadnych darowizn w sprzęcie?!” – czytamy na jednym z profili w mediach społecznościowych. Post zyskał blisko tysiąc udostępnień i ponad dwa tysiące polubień.

Karetka na sprzedaż (fot. X.com)
Karetka na sprzedaż (fot. X.com)

Fake z karetką dla Ukrainy

To nie jest nowa sprawa, ale profilom zaangażowanym w pogłębianie podziałów i podtrzymywanie antyukraińskich nastrojów „pasuje” do aktualnej sytuacji. Kwestia karetki pojawiła się w styczniu i została już zdementowana przez władze miasta Chojnice.

„Uwaga. Nieprawdziwa informacja. Chojnice nie przekazały Ukrainie karetki, która potem jest sprzedawana na wolnym rynku. Nie dajmy się nabić w butelkę. Proszę, nie powielajcie nieprawdziwych newsów. A jeżeli możecie, prostujcie je w wiadomości czy komentarzach” – apelował w styczniu na Facebooku burmistrz miasta Arseniusz Finster.

Ambulans miał pochodzić ze Szpitala Specjalistycznego w Chojnicach. – Samochód na pewno nie pochodzi z chojnickiego szpitala – tłumaczyła w komentarzu dla lokalnej stacji radiowej Weekend FM Monika Frymark-Fifielska, zastępczyni dyrektora ds. finansowych lecznicy. Chojnicki szpital nie posiadał karetki marki Mercedes Benz Sprinter, a właśnie taka została wystawiona na sprzedaż na jednym z ukraińskich portali aukcyjnych.

Dziennikarce udało się skontaktować z byłym właścicielem pojazdu. To osoba z powiatu chojnickiego i – jak mówiła – dlatego karetka miała rejestrację z tej lokalizacji. Ambulans zakupił jeden z podmiotów medycznych z województwa podkarpackiego.

Efekt decyzji Zełenskiego

Nastroje wobec obywateli Ukrainy w Polsce nie były najlepsze, a wydarzenia z końca maja dodatkowo przyczyniły się do ich pogorszenia. Prezydent Wołodymyr Zełenski nadał jednej z jednostek wojskowych imię „Bohaterów UPA”, co w Polsce odebrano jako gloryfikowanie organizacji odpowiedzialnej za zbrodnie na Polakach podczas II wojny światowej i w pierwszych latach po jej zakończeniu. W Ukrainie UPA to przede wszystkim symbol walki o niepodległość z sowieckim agresorem. Jej kult w niektórych częściach Ukrainy nie osłabł, a wręcz nasilił się po napaści Rosji w 2022 roku.

W następstwie tych wydarzeń Karol Nawrocki zapowiedział odebranie Zełenskiemu Orderu Orła Białego, który został mu nadany w kwietniu 2023 roku przez Andrzeja Dudę. 8 czerwca zebrała się Kapituła Orderu Orła Białego, ale jej rekomendacje nie są znane. Z najnowszych informacji wynika, że prezydent nie podejmie decyzji przed weekendem. Dokona tego dopiero po powrocie z uroczystości 80. urodzin Donalda Trumpa i organizowanej z tej okazji gali UFC przed Białym Domem.

– Jestem przekonany, że prezydent Ukrainy nie zmieni swojej decyzji, ale czekamy na ruch z jego strony – mówił na antenie Telewizji Republika rzecznik prasowy prezydenta Rafał Leśkiewicz. – Chcemy, żeby świat i nasi sojusznicy zobaczyli, dlaczego ten temat budzi tak wielkie emocje w relacjach polsko-ukraińskich. Wołodymyr Zełenski na pewno wiedział, z jaką reakcją jego decyzja spotka się w Polsce. My na pewno nie będziemy ulegać żadnej presji ze strony jakichkolwiek środowisk w Polsce. Dajemy szansę władzom Ukrainy na zmianę decyzji – dodał.

Źródła

  1. Weekend FM

  2. Facebook

  3. X

Nasi autorzy