Taką informację rozpowszechnia w sieci m.in. Ena Żychowicz – związana z Krakowem działaczka społeczna, kojarzona ze środowiskami prawicowymi i konserwatywnymi. „Rząd pracuje nad ustawą, która będzie obligowała obywateli RP posiadających mieszkania bądź domy większe niż 60m2 do przyjęcia pod swój dach ciemnoskórych afrykańskich imigrantów przybyłych na tereny polskie z Niemiec” – napisała na Facebooku 11 czerwca.
Jej wpis otrzymał ponad 6 tys. reakcji i 3,8 tys. komentarzy, a ponad 700 kont podało go dalej. Był to jeden z podobnych wpisów, które pojawiły się w ostatnich dniach. Kolejne znaleźliśmy m.in. w facebookowych grupach „Przemysław Czarnek – nasz przyszły premier RP!”, „Miłosz Kłeczek – nasz ulubiony dziennikarz!” czy „WYBORY 2027 – Grupa wsparcia Polskiej Prawicy”. Z innych wersji tego posta można się dowiedzieć, że ustawa będzie oznaczała „obowiązkowe przyjęcie imigrantów pod swój dach”.
„Masz dom duże mieszkanie to dobrze się składa… To nie bajka ani fejk to naprawdę się dzieje…” – twierdzi na Facebooku Krzysztof Piusiński.
Część internautów wierzy w te historie, jednocześnie wiążąc je z unijnym paktem o migracji i azylu, który wszedł w życie 12 czerwca. „Ci co wprowadzili ten pakt niech sobie ich wezmą” – piszą o migrantach. „Nie można dopuścić do tego!”, „Nigdy w życiu na coś takiego się nie zgodzę!!!” – deklarują inni. Spora grupa dopytuje jednak o źródło informacji. „Czy został już nadany nr druku w tej sprawie!? Plotki straszące ludzi mnie nie interesują. To byłoby sprzeczne ze zbyt dużą liczbą przepisów związanych z prawem własności” – napisała jedna z komentujących.
Nie ma śladu po takiej ustawie
Projekty ustaw, nad którymi planuje pracować rząd (w tym projekty przygotowywane w poszczególnych ministerstwach), są zgłaszane do Wykazu prac legislacyjnych i programowych Rady Ministrów, dostępnego na stronie KPRM. Postępy prac nad projektami ustaw można śledzić w serwisie Rządowego Procesu Legislacyjnego, prowadzonym przez Rządowe Centrum Legislacji. Przeszukując te wykazy pod kątem słów kluczowych, nie znaleźliśmy projektu ustawy obligującej obywateli do przyjmowania imigrantów w domach.
Czy toczą się prace nad projektem ustawy przewidującym podobne regulacje? – zapytaliśmy KPRM. „Informacja ta jest nieprawdziwa i stanowi przykład klasycznej dezinformacji” – odpowiedziało na nasze pytania MSWiA.
„Zdecydowanie potępiamy powielanie i kolportowanie tego typu fake newsów. Tworzenie i dystrybucja takich treści to działanie mające na celu wywołanie negatywnych emocji społecznych i uderzenie w bezpieczeństwo państwa” – ocenił resort.
Skąd wzięła się ta informacja
Chociaż wpisy o rzekomej ustawie pojawiły się w ostatnich dniach, kampania rozsiewania podobnych informacji nie jest nowa – analogiczne doniesienia krążyły w sieci już we wcześniejszych latach. W 2024 r. serwis Konkret 24 weryfikował pojawiające się wówczas fałszywe informacje o tym, że „każdy Polak będzie miał obowiązek przyjąć imigranta do swojego domu”. Rzekomo miał o tym powiedzieć w wywiadzie premier Donald Tusk.
Wpisy osób komentujących wskazują na to, że źródłem tego mitu mogą być wydarzenia z Niemiec z 2015 r. „W Niemczech kilka lat temu też chcieli to wdrożyć, ale nie wyszło” – czytamy pod wpisem Eny Żychowicz. Chodzi o uchwalone w szczycie kryzysu migracyjnego przepisy pozwalające władzom Hamburga na tymczasowe przejmowanie i adaptację pustostanów (np. opuszczonych hal produkcyjnych, magazynów, biurowców), nawet bez zgody ich właścicieli. Celem było zorganizowanie w nich noclegów dla osób ubiegających się o azyl. Nie dotyczyło to jednak prywatnych domów ani mieszkań.
Informacje o szykowanym w Polsce obowiązku „przyjmowania imigrantów pod swój dach” poprzedziły wejście w życie 12 czerwca unijnego paktu o migracji i azylu. Bywa on przedstawiany fałszywie jako mechanizm nakładający na Polskę przymus przyjęcia migrantów (pakt nie zawiera takich przepisów). We wpisach o rzekomej ustawie mowa jest o „ciemnoskórych afrykańskich imigrantach przybyłych na tereny polskie z Niemiec”. Zapewne to nawiązanie do zaostrzenia niemieckiej polityki azylowej i zawracania cudzoziemców bez ważnych dokumentów na niemieckich przejściach granicznych – w niektórych przypadkach na polską stronę.