manipulacja

Tym nagraniem uderzają w Pol’and’Rock Festival. Słusznie?

W mediach społecznościowych pojawiło się krótkie nagranie mające zdyskredytować Jerzego Owsiaka, policję oraz Pol’and’Rock Festival. Udostępnił je m.in. poseł Konfederacji Paweł Usiądek. Problem w tym, że festiwal jeszcze się nie rozpoczął.

Tym nagraniem uderzają w Pol’and’Rock Festival. Słusznie?
fot. Szymon Pulcyn/PAP

„Goście Owsiaka to kolejna w Polsce grupa, przed którą Policja ma obowiązek uciekać? Pol’and’Rock Festival 2026” – napisał na portalu X poseł Konfederacji Paweł Usiądek. Post został już przez niego usunięty, jednak w internecie wciąż można natknąć się na podobne wpisy.

Usunięty post Pawła Usiądka o Pol'and'Rock Festivalu (fot. Paweł Usiądek X.com)
Usunięty post Pawła Usiądka o Pol'and'Rock Festivalu (fot. Paweł Usiądek X.com)

„Pol'and'Rock Festival 2026 Jurka Owsiaka. Nawet Policja stamtąd ucieka” – napisał jeden z internautów. „Tymczasem Polska Policja ucieka…” – stwierdził z kolei administrator konta „NieDlaLewactwa”.

Na 16-sekundowym nagraniu widać odjeżdżający policyjny radiowóz, na który wskakuje jeden z mężczyzn. Wcześniej w kadrze pojawiają się trzy osoby wynoszące na rękach jakąś dziewczynę. W tle słychać okrzyki „f**k the police”.

Film z przyszłości

Posty dotarły do kilkudziesięciu tysięcy odbiorców i były rozpowszechniane również na Facebooku, m.in. przez konto „Upadający Zachód” oraz profile prywatne. „Wóz policji Kierwińskiego robi za obwoźną dekorację dla uczepionych na nim małp Jurasowych” – czytamy w jednym z wpisów.

Pod postami pojawiło się wiele komentarzy – głównie nienadających się do zacytowania. Część internautów uderzyła w osoby widoczne na nagraniu, nazywając je „brudasami”, „bandziorami” czy „dzikusami”. Nie oszczędzono również Jerzego Owsiaka. Padały też sugestie, że policja prawdopodobnie wróci ze wsparciem albo że „już kogoś zawinęła” i nie ucieka, tylko „wiezie do paki”.

Znalazła się jednak spora grupa osób, która wyłapała manipulację. Pol’and’Rock Festival 2026 rozpocznie się 30 lipca i potrwa do 1 sierpnia na terenie lotniska Czaplinek-Broczyno. Pierwsi uczestnicy mogą rozstawiać namioty i wejść na teren wydarzenia od godz. 12 we wtorek 28 lipca. Gdy w poniedziałek 27 lipca zaczęto rozpowszechniać nagranie w kontekście festiwalu, miejsce nie było jeszcze dostępne dla „gości Owsiaka”.

„To ten festiwal, który zaczyna się dopiero jutro? Fajnie. Taki nie za mądry fejk”, „To jakiś film z przyszłości?”, „Tylko że to nie jest teren Poland rock na Czaplinku. Tam jest płaski teren jak patelnia” – pisano w komentarzach.

Skąd pochodzi nagranie?

Rejestracja radiowozu wskazuje na Komendę Wojewódzką Policji w Gorzowie Wielkopolskim, co mogłoby sugerować, że pojazd brał udział w zabezpieczeniu Pol’and’Rock Festivalu, gdy ten odbywał się jeszcze w Kostrzynie nad Odrą (w latach 2004–2017). Tak jednak nie było.

„Materiał wideo dotyczy policyjnych czynności związanych z interwencją podczas niezgłoszonego wydarzenia/koncertu muzycznego, który miał miejsce w ostatni weekend (25–26 lipca) w powiecie krośnieńskim” – napisał nam nadkom. Maciej Kimet, rzecznik prasowy Komendanta Wojewódzkiego Policji w Gorzowie Wlkp.

Impreza odbyła się w opuszczonej wiosce Czeklin w powiecie krośnieńskim (woj. lubuskie), w trakcie której policjanci zostali obrzuceni kamieniami. Interwencja dotyczyła zakłócania porządku publicznego i ciszy nocnej. Trwają czynności wyjaśniające. Nagranie z incydentu opublikował zielonogórski portal poscigi.pl.

Owsiakowi pod górkę

Prawicowe środowiska od lat bojkotują Jerzego Owsiaka i Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy. Politycy Konfederacji oraz Prawa i Sprawiedliwości wielokrotnie domagali się opublikowania pełnego zestawienia wydatków fundacji, a także informacji, czy wszystkie zebrane środki rzeczywiście trafiają na cele, na które zostały zebrane. Raporty w tym zakresie są dostępne na stronie WOŚP.

W 2016 r. ówczesny Woodstock (dziś Pol’and’Rock Festival) uznano za imprezę podwyższonego ryzyka, co wiązało się z koniecznością zapewnienia większej liczby ochroniarzy i służb, ustawienia ogrodzenia oraz dodatkowych kamer monitoringu. Powodem tej decyzji miała być możliwość „konfrontacji uczestników z migrantami, którzy są dyslokowani na terenach przygranicznych” – napisano w opinii Komendanta Miejskiego Policji w Gorzowie Wielkopolskim. Impreza odbywała się wówczas w Kostrzynie nad Odrą.

Fundacja WOŚP jako organizator odpierała te zarzuty, twierdząc, że jest to utrudnianie organizacji pokojowego wydarzenia i „decyzja polityczna”.

„Chwaliły nas nie tylko służby mundurowe, ale także wszystkie inne instytucje współpracujące przy zabezpieczeniu festiwalu. Podkreślano jego wyjątkowość, serdeczność, a przy tym niezwykłą staranność organizatora w wypełnianiu wszystkich wymogów. Tak oceniały nas m.in. inspekcja sanitarna, służby medyczne czy służby zabezpieczenia kolei” – przypominała fundacja.

Liczbę uczestników festiwalu co roku szacuje się na kilkaset tysięcy. Z policyjnych danych wynika, że skala przestępstw i wykroczeń utrzymuje się na podobnym poziomie – nie wpłynęło na nią uznanie imprezy za wydarzenie podwyższonego ryzyka. W każdej edycji odnotowuje się średnio ok. 200 przypadków łamania prawa. Najczęściej są to przestępstwa narkotykowe i kradzieże.

Źródła

  1. Paweł Usiądek X.com

  2. X

  3. poscigi.pl

  4. WP

  5. polsatnews.pl

  6. policja.pl

  7. Sprawdzamto.pl

Nasi autorzy