– Brytyjski poseł opublikował szokujący raport. Niemal ćwierć miliona brytyjskich białych dziewczynek gwałconych i molestowanych przez islamskich migrantów w Wielkiej Brytanii, głównie pochodzenia pakistańskiego – ogłosił w środę w nagraniu wideo zamieszczonym na Facebooku poseł PiS Dariusz Matecki.
– To pokazuje, że pakt migracyjny, który wszedł już w życie w Polsce, to realne zagrożenie dla bezpieczeństwa polskich kobiet, polskich dzieci, polskich dziewczyn – ocenił Matecki. W ciągu niespełna doby jego film zebrał ponad 6 tys. reakcji, a dwa tysiące kont udostępniło go dalej. „To się w głowie nie mieści, szok”, „niestety jest to prawda”, „Tak będzie i u nas. Nie pozwól na to, Polsko” – można przeczytać w komentarzach.
Z filmu Mateckiego wynika wprost, że ofiar gwałtów i molestowania było w Wielkiej Brytanii niemal 250 tys. W dołączonym wpisie poseł wypowiada się jednak ostrożniej: „Według dokumentu co najmniej 250 000 dziewcząt mogło paść ofiarą zorganizowanej przemocy seksualnej” – napisał. Podobnie raport przedstawia na X polityk Konfederacji Paweł Usiądek: „Nowy raport na temat gangu gwałcicieli w Wielkiej Brytanii. 250 tys. ofiar” – czytamy w zamieszczonej przez niego grafice i wpisie. Dopiero dalej Usiądek dodaje: „Liczba ta została oszacowana na podstawie wcześniejszych dochodzeń”.
Są jednak i media, i komentatorzy, którzy opisują raport bez takich zastrzeżeń. „Ponad 250 tysięcy angielskich dziewcząt padło ofiarą przestępstw seksualnych popełnianych przez muzułmańskie gangi” – twierdzi na X autor konta WolnaRadio, rozpowszechniający film Mateckiego. „250 tys. zgwałconych Brytyjek, a służby udawały, że nic nie widzą. Raport wskazuje winnych: to pakistańscy muzułmanie” – ogłosiła na swojej stronie telewizja wPolsce24, także łącząc raport z paktem migracyjnym.
Co to za raport i jak powstał
Brytyjskim posłem, na którego powołał się Matecki, jest Rupert Lowe, zasiadający w Izbie Gmin twórca partii Restore Britain („Przywróćmy Brytanię”) o profilu narodowym i antyimigracyjnym. Wzywa do radykalnego podejścia wobec migrantów, m.in. zniesienia systemu azylowego w Wielkiej Brytanii i masowych deportacji.
„Deportować wszystkich nielegalnych imigrantów” – czytamy na stronie partii, która szacuje liczbę takich osób w UK na 2 mln. „To niedopuszczalne i niebezpieczne. Każdy z nich musi zostać deportowany” – dodaje.
Lowe twierdzi, że Home Office (brytyjskie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych) celowo ukrywa przed obywatelami skalę przestępczości imigrantów. Mówił o tym podczas swoich wystąpień w Izbie Gmin, opisując przypadki gwałtów popełnianych przez imigrantów. Tego właśnie dotyczy opublikowany przez niego we wtorek raport o przestępczości seksualnej.
Dokument noszący tytuł „Raport z dochodzenia w sprawie gangów gwałcicieli” przygotowano pod patronatem Lowe’a. Przedstawia ustalenia społecznego zespołu badającego przypadki nadużyć seksualnych. Przewodniczącą zespołu była Sammy Woodhouse, brytyjska aktywistka i ofiara przemocy seksualnej. Projekt sfinansowano ze zbiórki społecznościowej.
Co wynika z raportu
Raport opisuje zjawisko wykorzystywania seksualnego dziewcząt w Wielkiej Brytanii, dokonywanego – według autorów – głównie przez gangi mężczyzn pochodzenia pakistańskiego i wyznania muzułmańskiego, w okresie od 1955 r. do dziś. Odnosi się do zorganizowanego wykorzystywania seksualnego dzieci, obejmującego różne formy nadużyć.
Autorzy raportu piszą, że: „Skala popełnionych przestępstw jest porażająca. Wcześniej ustalono, że co najmniej 250 000 młodych białych dziewcząt padło ofiarą wielokrotnych gwałtów, gwałtów zbiorowych, handlu ludźmi i tortur, doprowadzonych do ciąż, przymusowej konwersji na islam i traumy na całe życie. Rzeczywista liczba jest prawdopodobnie wyższa”.
Jego głównym trzonem są zeznania świadków: anonimowych ofiar i ich bliskich, sygnalistów i ekspertów. Twórcy raportu przyznają, że nie mieli uprawnień śledczych, czyli takich, które pozwoliłyby wzywać świadków i przesłuchiwać ich pod przysięgą oraz żądać wydania dokumentów. To nie jest raport poselski ani innej oficjalnej instytucji.
We wstępie do raportu napisanym przez Lowe’a padają stwierdzenia o charakterze publicystycznym. „Wielka Brytania nie ma problemu z rasizmem – ma problem z imigracją” – napisał poseł. Czytamy też o „demonicznym rozdziale” w historii Wielkiej Brytanii i o tym, że „pozwolono czystemu złu rozprzestrzenić się jak przerzuty”. Poseł postuluje najsurowsze kary dla sprawców ze śmiercią włącznie i dziękuje Elonowi Muskowi za nagłośnienie sprawy.
Skąd wzięło się 250 tys.
Wnioski przedstawione w raporcie opierają się na wcześniejszych państwowych dochodzeniach, które wykazały masowe, systemowe zaniedbania służb przez dziesięciolecia ignorujących zorganizowane wykorzystywanie seksualne dzieci w Wielkiej Brytanii.
Wśród źródeł przedstawionych w dokumencie jest m.in. Jay Report z 2014 r., przygotowany przez prof. Alexis Jay, który dotyczył skandalu w Rotherham z lat 1997–2013. Materiał wykazał, że ofiarą zorganizowanego wykorzystywania seksualnego padło co najmniej 1 400 dzieci, głównie dziewcząt w wieku 11–15 lat. Większość sprawców stanowiły zorganizowane grupy mężczyzn pochodzenia pakistańskiego. Urzędnicy i policja ignorowali sygnały z obawy przed posądzeniem o rasizm i wywołaniem napięć na tle etnicznym.
Kolejnym przykładem jest dochodzenie z Telford, które w 2022 r. wykazało wykorzystanie ponad tysiąca młodych dziewcząt w latach 1989–2019. Sprawcami w dużej mierze byli mężczyźni pochodzenia południowoazjatyckiego, głównie pakistańskiego.
Odnosząc się do tych dochodzeń, autorzy raportu argumentują, że problem gangów seksualnych miał charakter ogólnokrajowy. W tym kontekście przywołują liczbę 250 tys. ofiar. Choć na początku raportu napisano, że liczba ta została „wcześniej ustalona”, dalsza część dokumentu pokazuje, że nie pochodzi ona z żadnego państwowego dochodzenia ani oficjalnych statystyk.
Źródłem tej liczby jest wypowiedź wygłoszona 14 maja 2019 r. w Izbie Lordów przez lorda Pearsona of Rannoch – Malcolma Pearsona, byłego lidera eurosceptycznej Partii Niepodległości Zjednoczonego Królestwa (UKIP).
„Czy rząd przyjmuje, że jeśli ekstrapolujemy na skalę krajową raport Jaya na temat Rotherham i inne raporty z Telford i Oxford, okaże się, że w tym stuleciu ponad 250 000 młodych białych dziewcząt zostało zgwałconych, w przeważającej mierze przez mężczyzn wyznania muzułmańskiego, zazwyczaj kilka razy dziennie przez wiele lat?” – pytał Pearson, dodając, że liczba ta jest „zapewne niedoszacowana”.
Autorzy raportu uznają, że informacje zebrane podczas ich dochodzenia wzmacniają zasadność takiego szacunku. Jak napisali, wysłuchali zeznań wskazujących na skoordynowane działania gangów seksualnych w co najmniej 149 dystryktach samorządu lokalnego. Na tej podstawie przyjęli, że zjawisko miało podobny charakter także w innych częściach kraju. W swojej metodologii wykorzystali liczbę ofiar ustaloną w lokalnych dochodzeniach, odnieśli ją do 149 dystryktów, a następnie uwzględnili dodatkowy współczynnik niedoszacowania zgłoszeń. W efekcie uznali 250 tys. za „absolutne minimum”.
Jednocześnie sami autorzy przytaczają ustalenia krajowego audytu baronessy Louise Casey z czerwca 2025 r., zgodnie z którymi skala grupowego wykorzystywania dzieci „pozostaje niemożliwa do precyzyjnego określenia ilościowego”. Cytują także Niezależne Dochodzenie w sprawie Wykorzystywania Seksualnego Dzieci (IICSA), które stwierdziło: „Po prostu nie da się poznać skali”.
Jak to się ma do słów Mateckiego?
Poseł PiS – podobnie jak niektórzy inni komentatorzy i media – nie wspomina, że liczba 250 tys. ofiar nie ma oparcia w oficjalnych statystykach ani państwowych dochodzeniach. Jest ona ekstrapolacją wyników szeregu lokalnych dochodzeń, które potwierdziły od kilkuset do ponad tysiąca ofiar w poszczególnych miastach. Te wyniki zostały następnie rozszerzone na skalę całego kraju na podstawie dodatkowych założeń autorów raportu.
W warunkach polskich liczba ta i raport Lowe'a służą za uzasadnienie tezy o zagrożeniu ze strony migrantów, którzy mieliby znaleźć się w Polsce na skutek unijnego paktu o migracji i azylu. Jednak pakt ten nie ustanawia obowiązku przyjmowania migrantów przez państwa członkowskie.